Peregrin McGonagall
Urodzenie: 6.9.1928 (Panna, numerologiczna Ósemka)
Stan cywilny: Kawaler
Krew: Półkrwi
Pochodzenie: Jest jedynym dzieckiem Roberta McGonagalla Jr. i Marthy McGonagall (née Bones). Urodził się w niewielkim miasteczku w Szkocji i tam dorastał. Dopiero po ukończeniu Hogwartu przeniósł się do Londynu, gdzie obecnie mieszka i pracuje.
Stan cywilny: Kawaler
Krew: Półkrwi
Pochodzenie: Jest jedynym dzieckiem Roberta McGonagalla Jr. i Marthy McGonagall (née Bones). Urodził się w niewielkim miasteczku w Szkocji i tam dorastał. Dopiero po ukończeniu Hogwartu przeniósł się do Londynu, gdzie obecnie mieszka i pracuje.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉◉◉◉○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ◉○○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉○○○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉◉○
Rozproszenie: ◉◉◉◉○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ◉○○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉○○○○
Rzemiosło: ○○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉○○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉◉○
Poziom spaczenia: I
Stroni od przemocy i konfliktów. Nie zdarzyło mu się wyładowywać swoich emocji w sposób, który krzywdziłby innych. Zachowuje spokój w trudnych sytuacjach i niełatwo go sprowokować.
Różdżka: Korzysta z magii bezróżdżkowej
Zwierzę totemiczne: Sowa
Aura: Brązowa
O zdolnościach: Peregrin jest zarejestrowanym animagiem. Wykorzystał odziedziczony talent w dziedzinie transmutacji, opanowując dwie zwierzęce formy. Aby czuć się swobodniej podczas pracy w świecie mugoli, nauczył się również rzucać zaklęcia bez pomocy różdżki, dzięki czemu nie musi nosić jej przy sobie, tym samym narażając się na ujawnienie. Jego drugą ulubioną dziedziną magii są zaklęcia ochronne, między innymi ze względu na małą paranoję, i to tej gałęzi sztuk tajemnych poświęcił najwięcej czasu w swojej karierze. Może nie zawiera ona widowiskowych zaklęć, ale pozwala mu chodzić po ulicach bez oglądania się przez ramię.
Animagia (III): Pierwszą opanowaną przez niego zwierzęcą formą była sowa - puchacz. Nauczył się tego już na trzecim roku w Hogwarcie i od tamtego czasu możliwość latania pod postacią ptaka jest dla niego fascynująca. Czasem traktuje to nawet jako formę relaksu i ucieczkę od codziennych problemów. Drugą formą jest pies rasy doberman. Lubi tłumaczyć to domieszką krwi rodu Bones, lecz jest to tylko jego własna teoria.
Oklumencja (III): Gdy studiując zaklęcia defensywne dowiedział się o oklumencji, postanowił nauczyć się tej umiejętności aby mieć pewność, że nie tylko jego ciało ale i umysł będą chronione przed atakami z zewnątrz. Ma lekkiego bzika na tym punkcie i dziwi go, że Ministerstwo prowadzi rejestr animagów czy wilkołaków, lecz nie istnieje rejestr magów posługujących się legilimencją.
Magia bezróżdżkowa (II): Nietypowa ale bardzo przydatna zdolność, na której doskonalenie poświęcił wiele długich godzin ćwiczeń. Ostatecznie opanował ją na tyle, że potrafi obejść się bez różdżki całkowicie i gdy lata temu zużył się rdzeń w ostatniej jaką posiadał, po prostu wyrzucił ją do kosza. Czarowanie w ten sposób oprócz takich samych efektów, daje mu dodatkowo sporo satysfakcji.
Niewidzialność (0): Zwykły człowiek w niezwykłym świecie. Nie wychyla się przed szereg i nie ma w swojej kartotece heroicznych czynów. Stan majątkowy też nie odbiega od średniej krajowej, a nawet jest nieco poniżej.
Szlamojebca (III): Mugole fascynowali go już od czasów szkolnych. Po ukończeniu nauki chciał pozostać blisko sąsiedniego, niemagicznego świata, dlatego złożył podanie o pracę w Ministerstwie. Z czasem zbliżył się do niemagów na tyle, że znalazł wśród nich miłość, która była zresztą odwzajemniona. Sprawy skomplikowały się jednak, gdy informacja o tym romansie dotarła do zawistnych uszu Naśladowców Voldemorta. Zaczęło się od pogróżek z wyzwiskami, potem ktoś zdemolował jego mieszkanie. W końcu, pewnej nocy Peregrin został napadnięty i brutalnie pobity, przez co spędził wiele tygodni w klinice Św. Munga. Potem była rehabilitacja i czas na przemyślenia, po których postanowił zerwać znajomość aby nie narażać osoby, którą kochał. Przypięta łatka jednak pozostała, tym bardziej, że nie zrezygnował z pracy wśród mugoli.
Magiczny antytalent - Nekromancja (III): Nie interesuje go, trzyma się z daleka i mówiąc szczerze... trochę się jej boi. Wydaje mu się, że po wkroczeniu na ścieżkę czarnej magii nie ma już odwrotu, więc nie kusił losu. Z tego powodu nigdy nie miał okazji przekonać się, że przez brak zdolności i predyspozycji w tym kierunku, owa ścieżka i tak jest dla niego zamknięta.
Lojalność organizacji - Zakon Feniksa (II): Zaufanie do Albusa Dumbledore'a pojawiło się u niego na długo przed przyłączeniem się do Zakonu Feniksa. Zaszczepiła je w nim ciotka Minerwa, z którą miał dobry kontakt przez całe życie, a która znała dyrektora Hogwartu jak mało kto. Młody McGonagall nie był nigdy blisko z założycielem Zakonu, jednak wierzy głęboko, że jest to właściwa osoba do przeciwstawienia się Voldemortowi.
Stroni od przemocy i konfliktów. Nie zdarzyło mu się wyładowywać swoich emocji w sposób, który krzywdziłby innych. Zachowuje spokój w trudnych sytuacjach i niełatwo go sprowokować.
Różdżka: Korzysta z magii bezróżdżkowej
Zwierzę totemiczne: Sowa
Aura: Brązowa
O zdolnościach: Peregrin jest zarejestrowanym animagiem. Wykorzystał odziedziczony talent w dziedzinie transmutacji, opanowując dwie zwierzęce formy. Aby czuć się swobodniej podczas pracy w świecie mugoli, nauczył się również rzucać zaklęcia bez pomocy różdżki, dzięki czemu nie musi nosić jej przy sobie, tym samym narażając się na ujawnienie. Jego drugą ulubioną dziedziną magii są zaklęcia ochronne, między innymi ze względu na małą paranoję, i to tej gałęzi sztuk tajemnych poświęcił najwięcej czasu w swojej karierze. Może nie zawiera ona widowiskowych zaklęć, ale pozwala mu chodzić po ulicach bez oglądania się przez ramię.
Animagia (III): Pierwszą opanowaną przez niego zwierzęcą formą była sowa - puchacz. Nauczył się tego już na trzecim roku w Hogwarcie i od tamtego czasu możliwość latania pod postacią ptaka jest dla niego fascynująca. Czasem traktuje to nawet jako formę relaksu i ucieczkę od codziennych problemów. Drugą formą jest pies rasy doberman. Lubi tłumaczyć to domieszką krwi rodu Bones, lecz jest to tylko jego własna teoria.
Oklumencja (III): Gdy studiując zaklęcia defensywne dowiedział się o oklumencji, postanowił nauczyć się tej umiejętności aby mieć pewność, że nie tylko jego ciało ale i umysł będą chronione przed atakami z zewnątrz. Ma lekkiego bzika na tym punkcie i dziwi go, że Ministerstwo prowadzi rejestr animagów czy wilkołaków, lecz nie istnieje rejestr magów posługujących się legilimencją.
Magia bezróżdżkowa (II): Nietypowa ale bardzo przydatna zdolność, na której doskonalenie poświęcił wiele długich godzin ćwiczeń. Ostatecznie opanował ją na tyle, że potrafi obejść się bez różdżki całkowicie i gdy lata temu zużył się rdzeń w ostatniej jaką posiadał, po prostu wyrzucił ją do kosza. Czarowanie w ten sposób oprócz takich samych efektów, daje mu dodatkowo sporo satysfakcji.
Niewidzialność (0): Zwykły człowiek w niezwykłym świecie. Nie wychyla się przed szereg i nie ma w swojej kartotece heroicznych czynów. Stan majątkowy też nie odbiega od średniej krajowej, a nawet jest nieco poniżej.
Szlamojebca (III): Mugole fascynowali go już od czasów szkolnych. Po ukończeniu nauki chciał pozostać blisko sąsiedniego, niemagicznego świata, dlatego złożył podanie o pracę w Ministerstwie. Z czasem zbliżył się do niemagów na tyle, że znalazł wśród nich miłość, która była zresztą odwzajemniona. Sprawy skomplikowały się jednak, gdy informacja o tym romansie dotarła do zawistnych uszu Naśladowców Voldemorta. Zaczęło się od pogróżek z wyzwiskami, potem ktoś zdemolował jego mieszkanie. W końcu, pewnej nocy Peregrin został napadnięty i brutalnie pobity, przez co spędził wiele tygodni w klinice Św. Munga. Potem była rehabilitacja i czas na przemyślenia, po których postanowił zerwać znajomość aby nie narażać osoby, którą kochał. Przypięta łatka jednak pozostała, tym bardziej, że nie zrezygnował z pracy wśród mugoli.
Magiczny antytalent - Nekromancja (III): Nie interesuje go, trzyma się z daleka i mówiąc szczerze... trochę się jej boi. Wydaje mu się, że po wkroczeniu na ścieżkę czarnej magii nie ma już odwrotu, więc nie kusił losu. Z tego powodu nigdy nie miał okazji przekonać się, że przez brak zdolności i predyspozycji w tym kierunku, owa ścieżka i tak jest dla niego zamknięta.
Lojalność organizacji - Zakon Feniksa (II): Zaufanie do Albusa Dumbledore'a pojawiło się u niego na długo przed przyłączeniem się do Zakonu Feniksa. Zaszczepiła je w nim ciotka Minerwa, z którą miał dobry kontakt przez całe życie, a która znała dyrektora Hogwartu jak mało kto. Młody McGonagall nie był nigdy blisko z założycielem Zakonu, jednak wierzy głęboko, że jest to właściwa osoba do przeciwstawienia się Voldemortowi.
Edukacja: Mało brakowało, a zostałby jednym z hatstalls, ponieważ Tiara Przydziału wahała się przez cztery minuty i dwadzieścia sekund pomiędzy Hufflepuffem a Gryffindorem, ostatecznie mianując go jednym z Gryfonów. Peregrin ukończył wszystkie siedem klas, choć nie był prymusem i jego stopnie w dużym stopniu zależały od tego, czy przedmiot był dla niego po prostu interesujący. Trudno było mu zmusić się do nauki, a na nudne zajęcia przygotowywał się jedynie z niezbędnego minimum. Oczywiście miał też swoje ulubione jak transmutacja, obrona przed czarną magią i mugoloznawstwo. Dużym wsparciem była dla niego ciotka Minerwa, która była wobec niego bardzo wymagająca, ale ich relacje zawsze były ciepłe i otwarte. McGonagall szkołę wspomina dobrze, choć bez dużego rozrzewnienia. Nigdy nie dążył do tego, aby być najpopularniejszym uczniem na roku, więc siedem lat minęło mu raczej spokojnie, oczywiście jak na standardy Hogwartu...
Doświadczenie: Zaczynał od najniższego szczebla urzędniczej machiny. Po skończonej nauce złożył podanie o staż w Ministerstwie w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof. Został przyjęty i choć na początku był tylko chłopcem na posyłki, nie zniechęciło go to. Był już tam gdzie chciał, musiał jedynie poświęcić jeszcze trochę czasu na ukończenie niezbędnych kursów, aby z podlotka stać się częścią zespołu pracującego w terenie. Zanim jednak rzeczywiście otrzymał swoją szansę, był już rok 1953. Wtedy otrzymał swoje pierwsze wezwanie do magicznego wypadku i od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Nabrał wprawy, doświadczenia i widział już naprawdę wiele dziwnych rzeczy - śmiesznych, absurdalnych, a czasem mrożących krew w żyłach.
Aktualne miejsce pracy: Czarodziejskie Pogotowie Ratunkowe w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof.
Rozpoznawalność: Poziom III - Zwykły czarodziej
Aktualnie mieszka sam i nie utrzymuje z nikim romantycznych relacji. Jego życie prywatne jest nudne jak flaki z olejem, natomiast odbija to sobie ciekawą pracą i działaniami na rzecz Zakonu Feniksa.
Doświadczenie: Zaczynał od najniższego szczebla urzędniczej machiny. Po skończonej nauce złożył podanie o staż w Ministerstwie w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof. Został przyjęty i choć na początku był tylko chłopcem na posyłki, nie zniechęciło go to. Był już tam gdzie chciał, musiał jedynie poświęcić jeszcze trochę czasu na ukończenie niezbędnych kursów, aby z podlotka stać się częścią zespołu pracującego w terenie. Zanim jednak rzeczywiście otrzymał swoją szansę, był już rok 1953. Wtedy otrzymał swoje pierwsze wezwanie do magicznego wypadku i od tamtego czasu niewiele się zmieniło. Nabrał wprawy, doświadczenia i widział już naprawdę wiele dziwnych rzeczy - śmiesznych, absurdalnych, a czasem mrożących krew w żyłach.
Aktualne miejsce pracy: Czarodziejskie Pogotowie Ratunkowe w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof.
Rozpoznawalność: Poziom III - Zwykły czarodziej
Aktualnie mieszka sam i nie utrzymuje z nikim romantycznych relacji. Jego życie prywatne jest nudne jak flaki z olejem, natomiast odbija to sobie ciekawą pracą i działaniami na rzecz Zakonu Feniksa.
Wskazówki dla Mistrza Gry
Peregrin został członkiem Zakonu Feniksa tuż po ogłoszeniu "manifestu" Czarnego Pana. Obecnie godzi pracę w Czarodziejskim Pogotowiu Ratunkowym z działaniami na rzecz Ruchu Oporu i temu poświęca większość swojego czasu.to the well-organised mind
death is just the next adventure
death is just the next adventure