22.12.2025, 12:48 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.02.2026, 23:25 przez Alexander Mulciber.)
Obok słupa ogłoszeniowego na Pokątnej
Alexander zatrzymał się, żeby zapalić. Ręką osłonił papierosa podpalonego czubkiem różdżki, po czym zaciągnął się dymem. Niespiesznie przeszedł wzdłuż Pokątnej, kierując swoje kroki w stronę księgarni. Jego uwagę przyciągnął jednak afisz The Globe, który wisiał na ścianie budynku obok. Na początku obojętnie przesunął spojrzeniem po teatralnej ramówce. Plakat reklamował nadchodzące jesienią premiery teatralne. "Ekstaza Merlina"... Pamiętał, że przeczytał kiedyś tę szmirę, ale nie przypadła mu do gustu. Bliższe były mu dzieła Henryka Ibsena, podobały mu się zwłaszcza "Upiory". A "Peer Gynt"? Niezły, ale nie na tyle, żeby wybrać się do teatru i zmarnować czas. "Hamleta" docenił, jak to klasykę... Wydmuchując dym, pochylił się, żeby przeczytać, co też miał do zaoferowania segment poranny. Nie może być, pomyślał, mrużąc ze zdziwieniem oczy. Natychmiast się podekscytował, widząc, że wystawiają "Odyseję". Akurat mógłby wpaść po nocnym dyżurze w pracy... Chociaż trochę głupio, bo napisali, że to jakieś spektakle specjalnie dla dzieci. Scarlett może i wciąż była nieco smarkata, a jednak wydawała trochę za duża, żeby móc udawać jego córkę. Stanley? Zastanawiał się nad jego kandydaturą dłuższą chwilę, ale przypomniał sobie, że jest przecież ścigany przez wymiar sprawiedliwości. Westchnął ciężko, przydeptując papierosa butem. A może zabrałby ze sobą Morpheusa? On na pewno miał jakieś bachory na podorędziu. W końcu u Longbottomów było tego bez liku... Eden, Eden miała przecież bratanka! Musiał do niej napisać, poprosić, żeby poszli na przedstawienie razem... Ale znów, czy się zgodzi? Prędzej pomyśli, że to jakiś głupi żart. Alexander zasępił się, a potem przebiegł wzrokiem po tekście ogłoszenia. "Przyjdź do nas i odkryj magię teatru z dwiema wspaniałymi sztukami, które będą bawić zarówno tych małych, jak i dużych!" Zarówno tych małych, jak i dużych, więc może i dorosłych wpuszczali? Cholera, rozdawali nawet jakieś przytulanki. Mandragora-aktorka, to ci dopiero. Na pewno spodobałaby się Helloise. Odwdzięczyłby się jej za ten kwiatek ze szkoły, który zepsuł. Wydawało mu się to dosyć zabawnym prezentem. A może Navi zechciałaby obejrzeć "Odyseję"? Alexander wziął jedną z ulotek udostępnionych dla zainteresowanych tematem przechodniów, zanotowawszy w pamięci, żeby spytać przyjaciół, czy mają ochotę się z nim wybrać. Kto wie, może dorosłe dzieci też do teatru wpuszczają.
Koniec sesji
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat