• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 16 Dalej »
[28.12.1970] Electra & Hestia

[28.12.1970] Electra & Hestia
Czarodziej
wiek
20
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
Brygadzistka
Brązowe włosy i oczy. Szczupła. Mierzy 165 cm wysokości. Często się uśmiecha i chodzi w mugolskich, luźnych kolorowych ubraniach, chyba że akurat jest w pracy.

Hestia Bletchley
#1
02.12.2025, 01:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.12.2025, 23:21 przez Hestia Bletchley.)  
Pierwszy oficjalny dzień pracy jako brygadzistka nie zaczął się dla Hestii najlepiej, a już najgorsze było to co nastąpiło po nim. Młoda Bletchley chyba nigdy wcześniej nie czuła się tak zażenowana samą sobą, jak wczoraj, czy też raczej dzisiaj, no bo przecież dopiero dzisiaj mogła myśleć na trzeźwo o tym co się wydarzyło. Najpierw nie poszło jej najlepiej w pracy, potem upiła się wraz z Millie Moody, a jeszcze potem zobaczył ją pijaną jej własny ojciec. Masakra.

Dzisiaj bardzo usilnie próbowała udawać, że nic się nie wydarzyło, co zdecydowanie nie było łatwe, bo co chwilę miała wrażenie, że każdy kto chociaż na nią zerknął doskonale wiedział o jej wczorajszej wpadce.
Oh czy to ta Brygadzistka, która upiła się po pierwszym dni pracy i wygłupiła się przed własny ojcem, doskonałym aurorem? – Zdawały się mówić uśmiechy przechodniów i współpracowników. A co jeśli jakiś inny Brygadzista ją widział? A co jeśli był w barze był jakiś dziennikarz i uznał, że wyglądała tak komicznie, że dyskretnie zrobił jej zdjęcia i  napisał o tym jakiś wredny artykuł w Czarownicy? Na Merlina zwolnią ją z pracy! I co wtedy? Przecież nie miała na siebie żadnego innego pomysłu! Nie mogła iść do innego Departamentu w Ministerstwie bo zupełnie nie rozumiała biurokracji. Uczyć nie potrafiła, praca w obsłudze klienta miała w sobie zdecydowanie za dużo kontaktu z klientami, a jej śmieszne rysunki raczej nie zrobiłyby z niej artystki. Życie było jednak najgorsze.

Tragedia o dziwo jednak nie nastąpiła, godziny pracy mijały jakby nigdy nic, nikt niczego nie powiedział i nikt jej nie zwolnił. W gazecie również nie było jej zdjęć. Prawdę mówiąc to w dzisiaj w ogóle nic się nie działo, a najciekawszą rzeczą, która się wydarzyła była napotkana podczas patrolu na Pokątnej…  Miotła.

Miotła zdecydowanie nie powinna znajdować się na chodniku i to jeszcze rzucona w taki sposób. Hestia rozejrzała się niepewnie. Za to chyba należał się mandat. Ale… Czy naprawdę chciała być tą Brygadzistką, która wstawia  mandaty za miotłę na chodniku? Tylko że… Ktoś mógł się o nią potknąć. Więc chyba powinna coś z tym zrobić. Tylko czy na pewno? Może tylko ja przestawi? Rozejrzała się, ale nie mogla zlokalizować właściciea miotły. Możliwe więc że po prostu stała i wpatrywała się w przedmiot rozważając czy go podneść czy jednak nie.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#2
06.12.2025, 22:43  ✶  
Tegoroczne Yule było naprawdę dziwne.

Choć może Prewettówna powinna się była tego spodziewać, ponieważ od czasu pogrzebu ojca wszystko było dziwne. Matka bardzo przeżyła to wydarzenie, ale jej emocje ciężko byłoby nazwać wyłącznie smutkiem. Icarus zaczął pić, Basil musiał ogarniać nowe rzeczy, a Electra... Czuła się w tym wszystkim zagubiona. Widziała, że świat jej bliskich stanął na głowie, ale nie mogła nic z tym zrobić. Pewnie nie byłaby nawet w stanie ich pocieszyć, bo szczerze mówiąc sama nie odczuła straty Dedalusa aż tak jak oni. Ten fakt czasami napawał ją niepokojem i nasuwał natrętne myśli w stylu Czy ja jestem dobrą osobą?

Nic więc dziwnego, że tegoroczne święta u Prewettów przebiegły w dość specyficznej atmosferze. Matka wolała zrezygnować z rodzinnych obchodów w Keswick na rzecz skromniejszego obiadu z dziećmi. Takie kameralne Yule mogłoby być całkiem przyjemne, gdyby nie fakt, że brak Ariego był jeszcze bardziej odczuwalny. Elise wysyłała jasny sygnał, że bękart nie miał co liczyć na podobne traktowanie co jej dzieci. Basilowi i Electrze oczywiście się to nie spodobało, więc później zorganizowali kolację dla całej trójki rodzeństwa. Ostatecznie było miło, ale napięta atmosfera w domu utrzymywała się przez całe święta.

W pewnym momencie Prewettówna zaczęła mieć po prostu dość, więc chwyciła miotłę i poleciała przed siebie. Latanie zawsze pomagało jej oczyścić myśli, bo musiała skupić się na tym, co ma przed sobą, a nie na przyziemnych problemach. Alternatywą było szycie, ale im dłużej siedziała w pokoju, tym trudniej było nie zwracać uwagi na leżące w kącie książki do owutemów (które do tej pory przeglądała sporadycznie). Miotła była więc tą przyjemniejszą opcją.

Ponieważ pogoda nie była najlepsza, Electra leciała dość nisko. Na tyle nisko, że w pewnym momencie poczuła niezwykle kuszący zapach gorącej czekolady... I nabrała ogromnej ochoty na słodycze. Bez zastanowienia wylądowała, a miotłę rzuciła gdzieś przed wejście do cukierni. Planowała szybko wypić czekoladę i wrócić, ale och, jakie to było pyszne! Pyszne oraz gorące, więc ostatecznie spędziła chwilę w cukierni, delektując się napojem.

Kiedy już wyszła z lokalu, zauważyła kogoś stojącego obok jej miotły. Widząc mundur brygadzisty w pierwszej chwili się przestraszyła, przeklinając w duchu własną bezmyślność. Jednak zaraz potem się uspokoiła, rozpoznając znajomą twarz.
– Hesia! – wykrzyknęła i podeszła do znajomej. – Tak dawno się widziałyśmy! Co tam u ciebie? Już oficjalnie jesteś w brygadzie? – bynajmniej nie próbowała odwrócić uwagi Bletchley, po prostu szczerze się za nią stęskniła. – A to jest moja miotła... Um, przepraszam, że ją tak zostawiłam. Ale chyba nic się nie stało? – spytała z miną niewiniątka.


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Czarodziej
wiek
20
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
Brygadzistka
Brązowe włosy i oczy. Szczupła. Mierzy 165 cm wysokości. Często się uśmiecha i chodzi w mugolskich, luźnych kolorowych ubraniach, chyba że akurat jest w pracy.

Hestia Bletchley
#3
11.12.2025, 01:07  ✶  
Hestia dalej wpatrywała się w miotłę, dalej rozważając czy ją przenieść, kiedy nagle usłyszała znajomy głos i... O nie... Nie, nie, nie. Czy miotła należała do Electry Prewett? Ale... Dlaczego? Dlaczego wykroczenie musiał popełnić ktoś kogo znała ze szkoły i naprawdę lubiła. W sumie to nawet miało sens, że Electra zostawiła tutaj miotłę. W końcu czarownica zawsze jawiła się Bletchley jako ta fajna dziewczyna, która nie dość że była ładna, wysportowana, to jeszcze odważna, towarzyska i zdecydowanie mniej martwiła się prawem niż młoda Brygadzistka, która właśnie przeżywała prawdziwy koszmar pod tytułem Czy powinnam wlepić jej mandat, czy może jednak nie?
– Hej! Tak. Niedawno zdałam egzaminy. Niby mogłam zrobić to wcześniej, ale chciałam najpierw się trochę przygotować. Wiesz jak jest. Właściwie to mój drugi dzień. – Pierwszego dnia pracy się upiła. Drugiego musiała wlepi mandat koleżance ze szkoły. Czy mogło być jeszcze gorzej? To znaczy... Zapewne tak. Zapewne mogła trafić na morderstwo. Świetnie! Teraz jeszcze myślała, że mandat jest gorszy od morderstwa. Co z niej była za Brygadzistka!? Ale zaraz.... Może miotła jednak nie była Electry? Może... Oh. Nieważne. – Twoja miotła... Wiesz no... To trochę niebezpieczne, aby tak ją rzucić tutaj na ulicy. Jakieś dziecko mogłoby biec, potknąć się i rozbić sobie nos. Albo jakaś starsza pani. Albo ktoś z zakupami. A jeszcze jest ślisko. – No... Nie było ślisko. Chodnik byl akurat dość dobrze odśnieżony i nie było na nim śladów lodu. – Mogłoby być ślisko. Nie że jest to poważne wykroczenie, ale jednak zostawiłaś ją w miejscu gdzie nie powinnaś jej wystawiać i prawdę mówiąc powinnam cię teraz chyba spytać, czy jest z tobą ktoś pełnoletni. Chociaż nie ty chyba masz już siedemnaście lat, nie? A tak w ogóle to co u ciebie?
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#4
18.12.2025, 19:35  ✶  
–O wow, gratulacje! – powinszowała koleżance, starając się nie myśleć o tym, że ktoś rok starszy od niej miał już taką dorosłą pracę. – I co, w ciągu tych dwóch dni wydarzyło się już coś ciekawego? Chociaż w sumie chyba lepiej, żeby nic się nie działo, bo to oznacza, że jest bezpiecznie... No nieważne, opowiadaj! – nagle naszła ją ochota, żeby porozmawiać na środku ulicy. Pewnie po części wynikało to z faktu, że stęskniła się za Hestią a po części z tego, że chciała jak najbardziej odsunąć powrót do domu.

Kiedy Bletchley zwróciła jej uwagę, że nie powinna była zostawiać miotły na ulicy, mina Electry zrzedła.
– Ach, no racja... Um, przepraszam pani władzo. – w tej chwili żałowała swojej bezmyślności, ponieważ naprawdę mogła swoim zachowaniem spowodować krzywdę. Prewettównie ewidentnie było głupio, a w połączeniu z faktem, że to znajoma musiała zwrócić jej uwagę... Cóż, robiło się dość niezręcznie. – Rozumiem. Tak, mam już siedemnaście lat. – najwyraźniej dla Hestii obecna sytuacja również nie była najprzyjemniejsza, dlatego chciała zmienić temat. Jednak na nieszczęście dla brygadzistki, Electra wolałaby chyba już dostać mandat niż myśleć o tym, co się aktualnie działo w jej domu. – A tam, nic specjalnego. – a przynajmniej nic o czym chciałaby mówić. – Czyli ostatecznie nic się nie stało z tą miotłą?


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Czarodziej
wiek
20
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
Brygadzistka
Brązowe włosy i oczy. Szczupła. Mierzy 165 cm wysokości. Często się uśmiecha i chodzi w mugolskich, luźnych kolorowych ubraniach, chyba że akurat jest w pracy.

Hestia Bletchley
#5
18.01.2026, 01:30  ✶  
– Dzięki! – powiedziała możliwe, że nieco zbyt głośno, ale co mogła na to poradzić, gdy przecież rzeczywiście była naprawdę dumna ze swojego sukcesu. – Wiesz no... – Eee... Działo się. Oj działo się i to dużo, ale absolutnie nie było to coś, czym chciałaby się dzielić z Electrą. Zresztą Electra na pewno miała ciekawsze historie związane z alkoholem i to takie, w których wychodziła na kogoś fajnego, a nie gamonia, który zapewne upokorzył się przed wszystkimi w pracy. – Nieee... Raczej nie. Na razie to raczej po prostu typowe dni Brygadzisty i no... Trochę mam wrażenie, że stąpam po cieńkim lodzie, aby nie zostać od razu skreśloną, ale nie narzekam.

Jakoś nazwanie ją panią władzą w ogóle jej nie pomogło. Wręcz przeciwnie już i tak czerwone od mrozu policzki Hestii, zaczerwieniły się jeszcze bardziej. Ugh... Nikt jej nigdy nie powiedział, że ta praca będzie wymagać od niej wystawianja mandatu tym fajnym znajomym ze szkoły. No... Może jakiś podstarzały auror wspomniał coś o tym, że nigdy nie wiadomo czy przyjaciel nie okaże się czarnoksiężnikiem, ale to było coś zupełnie innego!
– Nie, nic się nie stało. Na całe szczęście. Po prostu tu leżała – powiedziała, a potem zamilkła nie mając pojęcia, jak dalej poprowadzić tę rozmowę. Wstawić ten mandat, czy też go lepiej nie wstawiać? W końcu... Nie stało się nic takiego, a jeśli będzie zbyt nadgorliwa, ludzie mogą przestać traktować ją z szacunkiem. Z drugiej strony to była jej praca i jeśli będzie zbyt wyluzowana, to... Ludzie również mogą przestać traktować ją z szacunkiem. – Ja... No. A w Hogwarcie wszystko po staremu? Żadnych afer?
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#6
08.02.2026, 00:34  ✶  
– No wyobrażam sobie. Bycie brygadzistą nie jest przecież łatwe. – nawet jeśli nie miała w swoim bezpośrednim otoczeniu nikogo pracującego w brygadzie, nasłuchała się wystarczająco dużo historii od kuzynostwa Bulstrode. – Ale jestem pewna, że świetnie sobie radzisz. Jesteś dobrą osobą, której zależy na bezpieczeństwie innych, a to jest chyba najważniejsze. – zdarzali się przecież przedstawiciele służb, którzy nadużywali swojej funkcji albo nie przejmowali się osobami, które powinni chronić. Hestia jednak już od Hogwartu wykazywała zupełnie inne cechy i dlatego Electra lubiła przebywać w jej towarzystwie.

Szczerze mówiąc, Prewettówna nie czuła się teraz ja "ta fajna znajoma". W szkole dobijały ją myśli o egzaminach oraz brak starych znajomych, a przez napiętą sytuację w domu nie mogła odpocząć nawet podczas ferii. Dlatego teraz odetchnęła z ulgą, kiedy Bletchley zostawiła temat miotły.
– Ta, po staremu. Oczywiście, jest nudniej skoro wasz rocznik odszedł, ale afery nadal się zdarzają. Zwłaszcza ostatnio sytuacja jest napięta przez... Manifest wiesz jakiego oszołoma. – zniżyła głos wymawiając ostatnie słowa; w końcu przebywały w miejscu publicznym. – To nie jest drama, o której słucha się z zainteresowaniem, lecz ten temat jest na ustach wszystkich...


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
Czarodziej
wiek
20
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
Brygadzistka
Brązowe włosy i oczy. Szczupła. Mierzy 165 cm wysokości. Często się uśmiecha i chodzi w mugolskich, luźnych kolorowych ubraniach, chyba że akurat jest w pracy.

Hestia Bletchley
#7
31.03.2026, 01:31  ✶  
Najtrudniejsze w pracy Brygadzistki jak na razie okazało się to, aby nie upić się pierwszego dnia po pracy. A ona przecież nie piła nigdy szczególnie dużo! Ugh... Pomyślałaby nawet że może to Millie miała na nią zły wpływ gdyby nie to, że Millie była Brygadzistką więc na pewno tak naprawdę była... No... Ogarnięta.
– Tak... Bezpieczeństwo – mruknęła, jakby dopiero teraz coś do niej dotarło. Oczy Hestii pojaśniały na niebiesko. – Wiesz co? Masz rację. Zależy mi na bezpieczeństwie innych. Jesteś genialna!
I to było najważniejsze, nie? Nie to, czy wypiła za dużo po pracy. Przecież nie piła podczas pracy, ani nie piła bo zrobiła coś niemoralnego. Jeszcze miała szansę być dobrą Brygadzistką! Nie była stracona! Jak cudownie!

Nagle jednak Electra przywołała pewien manifest i oczy Hesti powróciły do normalnej barwy. Tak... Manifest z listopada. Niby tylko słowa, a czasem miała wrażenie, że niczym jej włosy w reakcji na złe wieści, cały świat tak jakoś pociemniał.
– To straszne, nie? – powiedziała nieco ciszej, jakby w obawie, że mijał je ktoś, kto miał zgoła inne poglądy. To też samo w sobie było okropne. Niby otaczała się ludźmi, którzy nie popierali Czarnego Pana, ale... Przecież jednak z jakiegoś powodu zyskiwał na popularności. – Nie wiem, nie rozumiem tego. Jak tak w ogóle można myśleć? Rodzice mojego taty byli mugolami, a przecież jest świetnym aurorem i gdyby nie on z pewnością byłoby gorzej, a przecież nie jest wcale gorszy od czystokrwistych rodzin. Nie że jesteście gorsi, po prostu... No. To nie ma nic wspólnego z pochodzeniem.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#8
03.04.2026, 21:11  ✶  
To, w jaki sposób oczy Hestii zmieniały kolor w zależności od jej nastroju, było naprawdę urocze. Electra nie wątpiła, że gdyby Bletchley zamiast ścieżki stróża prawa wybrała karierę w modelingu, ta nietypowa cecha pozwoliłaby jej zrobić furorę. Co prawda wtedy musiałaby nauczyć się kontrolować metamorfomagiczne zmiany na zawołanie, ale na pewno szybko by to opanowała. A nawet jeśli nie, to dziewczyna i tak zdobyłaby popularność, bo była po prostu śliczna.

Słowa koleżanki zdziwiły Prewettównę, lecz było to jak najbardziej pozytywne zaskoczenie. Zwykle gdy otrzymywała komplementy dotyczyły one jej wyglądu, ewentualnie wyników sportowych lub szycia. Nikt do tej pory nie zachwalał inteligencji Electry, czemu zresztą sama się nie dziwiła. Nie, żeby uważała się za głupią, co to to nie. Po prostu nie była najlepsza jeśli chodziło o naukę teoretycznych przedmiotów, a tym bardziej zakuwanie na pamięć (pod tym względem stanowiła przeciwieństwo starszych braci). Zazwyczaj nie zależało jej na zdobywaniu wysokich ocen, więc nie przejmowała się tym zbytnio. Jednak im bliżej było do owutemów, tym bardziej dziewczyna frustrowała się własnymi brakami w wiedzy. Miło więc było usłyszeć teraz pochwałę dotyczącą jej bystrości. Pochwała Hesi zdecydowanie poprawiła Prewttównie humor, nawet jeśli nie do końca rozumiała o co koleżance chodziło.
– Heh, no ba, że jestem! – odpowiedziała z dumą.

Kolejny temat był niestety mniej przyjemny. Ostatnio nie dało się chyba prowadzić rozmowy bez nawiązania do manifestu; nawet podczas ostatniego spotkania Electry z Heather dziewczyny poruszyły tę kwestię.
– Tak, straszne... – ściskało ją serce na myśl o tym, jak musiała się teraz czuć Hestia oraz reszta jej rodziny. Ona sama mogła puszczać wredne komentarze o czystości krwi mimo uszu, bo ten problem nie dotyczył jej osobiście. Natomiast dla osób takich jak Bletchley takie słowa stanowiły jak najbardziej realną groźbę. Prewettówna pragnęła dodać koleżance otuchy, lecz bała się, że to co powie zabrzmi zbyt powierzchownie. Chciałaby opowiedzieć Bletchley o sytuacji Icarusa i o tym, jak bardzo się o niego martwiła. Status krwi jej brata musiał jednak pozostać sekretem, więc Electra nie mogła dać po sobie poznać, że czuje się zagrożona manifestem bardziej niż powinna. – Też nie rozumiem i każdy kto ma oczy powinien widzieć, że krew nie ma wpływu na to, jaką się jest osobą. Zresztą, według mojego doświadczenia to właśnie czystokrwiści potrafią być większymi dupkami. Ale no... Mam nadzieję, że ten manifest nie wpłynął negatywnie na sytuację w brygadzie?


The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (1209), Hestia Bletchley (1181)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa