• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[08.09.1972] Nie okazja, a chęć szczera, zrobi z ciebie dziś złodzieja!

[08.09.1972] Nie okazja, a chęć szczera, zrobi z ciebie dziś złodzieja!
Bimbonierka
"boo hoo she stole the diamonds/killed a man" yeah, and? maybe he deserved it. the diamonds look great w her outfit. you just hate to see the girlboss winning.
wiek
41
sława
VI
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
Urzędniczka, zastępczyni szefa Departamentu Skarbu
Długie za pas, ciemnobrązowe włosy, zwykle starannie wystylizowane w nisko upięty kok, zdobny w połyskliwe świecidełka. Przerażająco głębokie, czarne oczy. Zawsze starannie ubrana: ustrojona w przepyszną, diamentową biżuterię, nosi drogie, wysokiej jakości szaty, najczęściej w odcieniach czerni, czerwieni, różu i fioletu, skrojone tak, aby podkreślić wszystkie atuty jej sylwetki. Porusza się z gracją godną tancerki. Choć jest niskiego wzrostu (mierzy dokładnie 1,55 m) dodaje sobie tych parę centymetrów więcej butami na obcasach. Bije od niej aura wyższości i pewności siebie.

Anastasia Dolohov-Burke
#1
31.01.2026, 21:36  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.02.2026, 00:32 przez Anastasia Dolohov-Burke.)  
Kensington, w sąsiedztwie posiadłości Burke'ów, którą Anastazja odziedziczyła po mężu

Pożary nie pożary, Anastazji zależało jedynie na szybkim powrocie do domu. Może i w Ministerstwie była bezpieczną, ale cóż z jej skarbami? Wróciła do mężowskiej posiadłości w Kesington możliwie najszybciej jak mogła.

– Moje dzieeeeeciiiii!!!! – zawodziła w oddali sąsiadka, którą mugolscy magomedycy właśnie pakowali na nosze. Nie zwróciłaby na nią zbytniej uwagi, gdyby tak nie zawodziła. Mijając ją wcześniej, Anastazja dostrzegła, że kobieta została bardzo dotkliwie poparzona. Ogień musiał buchnąć jej w twarz, nie znać było bowiem rysów. Nie rozpoznałaby sąsiadki, gdyby nie drogocenny naszyjnik na jej szyi, który stopił się pod wpływem gorąca. Podobnież pierścionki, które wżarły się w zwęglone niemal palce. Anastazja nie zwróciła uwagi na pozostawione na podjeździe domu sąsiadki drobne ciała, z jakiegoś powodu przykryte kocem. Od razu rozpoznała jednak znajome brylanty, wyraźnie posmutniawszy na widok zniszczonej biżuterii.

Płomienie zawsze objawiały to, co było dla człowieka najważniejszym. Matka, gdy wokół szaleje pożar, w pierwszej kolejności chwyta przecież dziecko, kalkulowała Anastazja, przyglądając się płonącym domostwom. Jako że była macochą, najchętniej pozwoliłaby spopielić się swej bezużytecznej pasierbicy, wcześniej wykupiwszy jej stosowną polisę na życie. Nie, Diana nie była ważna. Co więc było ważnym dla kobiety zamężnej, ale już wdowy... Więc prawie że młodej panny na wydaniu, można byłoby powiedzieć, prawda? Co byłoby najważniejszym dla takiej kobiety? Anastazja zastanowiła się dogłębnie, co w pierwszej kolejności chciała uratować z pożaru. Ulubioną szkatułkę z biżuterią, oczywiście!

– Moje klejnooooooty!!!! – wrzasnęła więc, stając przed otwartą na oścież bramą do swej posiadłości, w nadziei, że pojawi się jakiś auror, brygadzista, czy inny debil, który wyratuje ją z opresji. Nie chciała przecież zabrudzić swoich botków ze skóry jadowitego boomslanga azjatyckiego sadzą.

!Okazja


Please don't go
I'll eat you whole
Czarodziejska legenda
Przeciwności losu powodują, że jedni się załamują, a inni łamią rekordy.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Los musi się dopełnić, nie można go zmienić ani uniknąć, choćby prowadził w przepaść. Los objawia nam swoje życzenia, ale na swój sposób. Los to spełnione urojenie. Los staje się sprawą ludzką i określaną przez ludzi.

Pan Losu
#2
31.01.2026, 21:36  ✶  
Znalazłeś pozostawione na ulicy, cenne przedmioty. Ich właściciel wciąż znajduje się w płonącym budynku i próbuje wynosić inne rzeczy. Pewnie nawet nie zauważy, że to ty postanowiłeś mu coś podwędzić... Jeżeli zamierzasz kraść, zgłoś się do mistrza gry po przedmiot.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#3
02.03.2026, 11:09  ✶  
Po tym jak krzyknęłaś przeciągle, dziwaczny obdartus (w najlepszym wypadku średniozamożny czarodziej półkrwi... w najgorszym – czy warto w ogóle o tym myśleć?) spojrzał na ciebie krzywo, oddalając się od stojącej obok murka walizki. Najpewniej trafiłaś na debila właśnie. Debila, któremu wydawało się, że tym krzykiem odganiałaś go od swojej własności, ale ten bagaż do ciebie nie należał. Uciekł czym prędzej, ty zaś mogłaś pochylić się nad porzuconym obiektem.

Zapewne nie interesował cię bagaż pełen cudzych śmieci, ale w bocznej kieszeni dostrzegłaś błysk. Błysk... czegoś cennego! A kiedy mimowolnie odkryłaś to, aby obadać znalezisko lepiej, okazało się ono być flakonem bardzo, bardzo drogich perfum. Szklana buteleczka zatkana była zatyczką zdobioną rubinem. A te perfumy... pachniały bosssko. Jak najpiękniejszy wieczór skroplony winem, spędzony letnią porą w ogrodzie pełnym kwiatów.

To pachnidło z amortencją. Zadziała uwodzicielsko, jeżeli je ukradniesz, powiadom o tym mistrza gry – postaci zostanie przypisany bonus do rzutów na kokieterię.

Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki. @Anastasia Dolohov-Burke
Bimbonierka
"boo hoo she stole the diamonds/killed a man" yeah, and? maybe he deserved it. the diamonds look great w her outfit. you just hate to see the girlboss winning.
wiek
41
sława
VI
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
Urzędniczka, zastępczyni szefa Departamentu Skarbu
Długie za pas, ciemnobrązowe włosy, zwykle starannie wystylizowane w nisko upięty kok, zdobny w połyskliwe świecidełka. Przerażająco głębokie, czarne oczy. Zawsze starannie ubrana: ustrojona w przepyszną, diamentową biżuterię, nosi drogie, wysokiej jakości szaty, najczęściej w odcieniach czerni, czerwieni, różu i fioletu, skrojone tak, aby podkreślić wszystkie atuty jej sylwetki. Porusza się z gracją godną tancerki. Choć jest niskiego wzrostu (mierzy dokładnie 1,55 m) dodaje sobie tych parę centymetrów więcej butami na obcasach. Bije od niej aura wyższości i pewności siebie.

Anastasia Dolohov-Burke
#4
Wczoraj, 13:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 14:14 przez Anastasia Dolohov-Burke.)  
Anastazja obróciła w palcach wyciągnięty spomiędzy zalegającego pod domem badziewia flakonik perfum, zanim zdjęła zawleczkę z rubinem. Rozpoznała markę, którą były sygnowane, bo jak przystało na kogoś, kto lubił się otaczać luksusami, znała się dobrze na tym, co jest drogie, ale i w dobrym guście. Normalnie nie zwróciłaby uwagi na cudzy szmelc, ale to gorejące wokół szaleństwo, masowa panika... Nastrajała ją w ten bardzo szczególny sposób, pomyślała, wąchając perfumy. Najchętniej porównałaby to do stanu upojenia, ale nie lubiła przesadzać z alkoholem. Nie przepadała za chwilami, gdy kontrola wymykała się z jej suto opierścienionych dłoni, nie pozwalała więc porwać się uciechom gier hazardowych. Doznania natury cielesnej? O tych nawet nie pomyślała w tej chwili, choć wiedziała, że niektórzy czerpią z nich przyjemność. Przepadała za poczuciem władzy, jakie dawało jej uczestnictwo w relacjach z innych ludźmi, uwielbiała, gdy afirmowano, jak ważną jest personą, gdy kąpano powabną jej sylwetkę w błyskach fleszy... A jednak to nie było to. Jedynym porównaniem będącym w stanie oddać euforię, jaką teraz czuła, był moment tuż przed kradzieżą. Moment, gdy wpatrywała się w drogocenny klejnot, wiedząc, że za chwilę połknie go w całości. Pamiętała swój pierwszy raz. Diament księżnej Lubezki du Lac. Ozdoba wiekowej kolekcji, zaprezentowanej na prywatnym wernisażu w Bath. Nie wiedziała, co ją wtedy podkusiło, aby wkraść się do komnat księżnej. Gdy jednak ujęła drogocenny klejnot w dłonie, nie mogła tak po prostu go odłożyć z powrotem. Musiał należeć do niej. Tonęła w jego tafli, pieszcząc delikatny, brylantowy szlif, po raz pierwszy w życiu czując... Coś.
Połknęła go.
Wiele swoich zdobyczy wyrzygiwała, aby móc się nimi nacieszyć, ale diament księżnej Lubezki du Lac nigdy nie opuścił jej żołądka. Myślała jednak o nim najczęściej. Pierwszej miłości się przecież nie zapomina. Przełknęła ją, i popiła słodkim, włoskim winem, za którym przepadała księżna, prosto ze stojącej na toaletce butelki... A potem wymknęła się do ogrodów, gdzie bawiła się z innymi dziećmi w chowanego. Pocałowała wtedy po raz pierwszy chłopaka. Pozwoliła mu nawet dotknąć swoich piersi, bo miał zimne dłonie. Zimne jak jej diament. Gdy po raz pierwszy zabrudziła prześcieradła krwią, fantazjowała, że krwawi krwią tych, którzy okupili nią sprowadzenie drogocennego klejnotu do Anglii. Gdy starszą już będąc, wsuwała dłonie między uda, wyobrażała sobie, że znowu dotyka jego doskonałej powierzchni. Zamykała oczy, a potem fantazjowała o promieniach światła rozszczepionych w jego tafli. Gdyby duszę można było zamknąć nie w podlegającym zmianom wieku ciele, lecz w przedmiocie dalece bardziej trwałym, zamknęłaby ją w tym właśnie diamencie, który spoczywał na dnie jej żołądka.

Ktoś w oddali krzyknął, wyrywając Anastazję z sideł perfumeryjnego czaru.

Tak jak wcześniej powoli sunęła palcami wzdłuż kryształowej fiolki, tak teraz gwałtownie nasadziła zatyczkę z powrotem na flakonik.

Perfumy z amortencją? Kto by pomyślał.

Szybko schowała je w bezpieczne miejsce, zanim ruszyła w stronę posiadłości, upewniwszy się najpierw, że nikt nie widział, jak grzebała w nieswoich bagażach. Ta noc dopiero miała się zacząć, ale Anastazja już miała apetyt na więcej.

Na mocy przewagi Złodziejstwo kradnę dla siebie perfumy z amortencją, i chowam je w bezpieczne miejsce, czyli do swojego żołądka (przewaga rodowa rodziny Dolohov).

Koniec sesji


Please don't go
I'll eat you whole
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anastasia Dolohov-Burke (785), Eutierria (158), Pan Losu (40)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa