Mykew Petrović Gregorović
Urodzenie: 25/12/1915 | koziorożec | 8
Stan cywilny: żonaty
Krew: czysta
Zamieszkanie: Little Hangleton
Pochodzenie: Syn serbskiego czarodzieja czystej krwi, Petera Gregorovića, jednego z najwyżej cenionych na Bałkanach i we Wchodniej Europie XIX-wiecznych wytwórców różdżek, oraz Persidy, rosyjskiej czarownicy czystej krwi.
Mykew wyemigrował do Anglii w późnych latach trzydziestych XX w.
Stan cywilny: żonaty
Krew: czysta
Zamieszkanie: Little Hangleton
Pochodzenie: Syn serbskiego czarodzieja czystej krwi, Petera Gregorovića, jednego z najwyżej cenionych na Bałkanach i we Wchodniej Europie XIX-wiecznych wytwórców różdżek, oraz Persidy, rosyjskiej czarownicy czystej krwi.
Mykew wyemigrował do Anglii w późnych latach trzydziestych XX w.
Kształtowanie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉◉○○○
Transmutacja: ◉◉○○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉◉○○○
Translokacja: ◉◉○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ○○○○○
Rzemiosło: ◉◉◉◉○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Rozproszenie: ◉◉○○○
Transmutacja: ◉◉○○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉◉○○○
Translokacja: ◉◉○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ○○○○○
Rzemiosło: ◉◉◉◉○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉○○○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Poziom spaczenia: III.
Różdżka: żądło mantykory, 12.5 cala, głóg, sztywna
Zwierzę totemiczne: niedźwiedź kamczacki
Aura: brązowa
O zdolnościach: Mykew Gregorovitch jest przede wszystkim rzemieślnikiem, zaraz po nim zaś badaczem. Łączy swoją sztukę z szeroką wiedzą na temat klątw, pieczęci i run, szukając recepty na zamknięcie w różdżce możliwie najpotężniejszej mocy magicznej. Jego wiedza z nauk przyrodniczych jest wybiórcza: umie rozpoznawać drewna i zna się na tym, jakie są właściwości poszczególnych rdzeni magicznych. O samej uprawie roślin wie tyle, że należy je podlewać; o hodowli zwierząt to, co napomknął mu czasem jako ciekawostkę syn. Badania zaprowadziły go również ku liźnięciu teoretycznych podstaw nekromancji.
W magii praktycznej jest poprawny. Choć przed laty czuł się w nich pewniej, przez skupienie na swojej pracy warsztatowej zaniedbał te dziedziny. Jego szczególnie słabą stroną są zauroczenia.
Czarodziejowi brakuje towarzyskiej ogłady. Ludzie, których spotyka na swojej drodze, na ogół nie pałają do niego sympatią od pierwszego wejrzenia. Był niegdyś krzepkim mężczyzną, lecz jego kondycja fizyczna osłabła przede wszystkim ze względu na to, że Mykew faszeruje się niekontrolowanymi przez uzdrowiceli eliksirami leczniczymi.
Tworzenie przedmiotów drewnianych (II): Mykew poświęcił całe życie na doskonalenie się w dziedzinie wytwarzania różdżek. Jego ambicje nie zatrzymały się na prostym opanowaniu fachu i masowym wytwarzaniu nudnych, klasycznych różdżek dla rozmemłanych jedenastolatków z gilem pod nosem. Nieustannie udoskanala swoje projekty, eksperymentuje z rdzeniami i drewnami. Dla rzadkich materiałów gotów jest przejechać na drugi koniec świata, a nad pojedynczym produktem potrafi spędzić niezliczone godziny, czyniąc go małym dziełem sztuki. Dąży nie tylko do mistrzostwa — marzy o wyjściu poza nie i stworzeniu narzędzia, które otworzy drogę do mocy niedostępnej zwykłym ludziom. Tej samej, którą Mykew poczuł na własnej skórze, gdy był panem Czarnej Różdżki.
Pieczętowanie (III): Umiejętność pieczętowania okazuje się nader przydatna, gdy wytwarzasz i obcujesz z nieraz niebezpiecznymi, czarnomagicznymi energiami zamkniętymi w przedmiotach: podejrzanych rdzeniach, artefaktach, klątwach. Incydent wykradnięcia Czarnej Różdżki obudził również w Mykewie ducha skrupulatnej ostrożności. Dom i warsztat obłożone są wieloma warstwami pieczęci chroniącymi przed ingerencjami nieproszonych gości: zabezpieczone runami są nie tylko drzwi, lecz i szuflady oraz szkatułki kryjące najcenniejsze zbiory.
Starożytne runy (I): Uniwersalny język najstarszych sekretów magii to obowiązkowe narzędzie w arsenale człowieka, który szuka w dawnych przekazach i wiekowych artefaktach odpowiedzi na to, jak powstało legendarne insygnium oraz jak zreplikować jego moc.
Znajomość półświatka (III): Gellert Grindelwald nie był jedyną osobą, której przyszło do głowy pozbawić Gregorovitcha Czarnej Różdżki. Aby zapewnić swoim interesom, rodzinie i życiu bezpieczeństwo, Mykew wszedł w układy z Madame Fontaine. W zamian za to, że Szczury czuwają nad odstraszaniem agresorów mogących czyhać na rzemieślnika i jego zakład, żądna potęgi wiedźma z Podziemia zawsze jako pierwsza ma dostęp do najświeższych eksperymentalnych przedmiotów Gregorovitcha, a jej ludzie testują ich możliwości.
To z Nokturnu również wypełza duża część klienteli Gregorovitchów. Sami oni zapuszczają się w te rejony, aby szukać w asortymencie sklepików czarnoksięskich ciekawostek.
Zastraszenie (I): Dziwni ludzie kręcą się wokół zakładu ze względu na jego sławę, niekiedy i ktoś zbyt ciekawy Czarnej Różdżki zabłąka się w ich progi. Ta sama gruboskórność, szorstkość i aura budząca podejrzliwość, przez którą regularni czarodzieje spoglądają na Mykewa krzywo, okazują się atutem, gdy trzeba przekonać wścibskich i zuchwałych, że pan Czarnej Różdżki nie okaże skrupułów w potencjalnej konfrontacji, więc lepiej jej nie zaczynać.
Język rosyjski (I): Matka Mykewa była Rosjanką, ojciec posługiwał się rosyjskim równie płynnie co ojczystym serbskim — jako ceniony na wschodzie wytwórca często podróżował w rejony Rosji. To w tym języku Mykew pobierał edukację w Koldovstoretz, nim najczęściej dla wygody mówiono w domu, a także w warsztacie ojca, w którym pracował jako młody chłopak.
Ciąży sercu dobra wola (0): W dążeniu do osiągania rzeczy wielkich nie można uznawać przed sobą ograniczeń. Obszar klasycznego wytwórstwa różdżek jest już — w opinii Mykewa — doskonale zbadany i nic przełomowego nie czeka w nim na odkrycie. Gregorovitch nie boi się przecierać szlaku przez mniej pewny grunt tworzenia narzędzi przystosowanych do potrzeb czarnoksięstwa. Każdy przedmiot opuszczający jego warsztat kryje pierwiastek premiujący działania czarodziejów parających się czarną magią.
Popularność (0): Rozpoznawany przede wszystkim jako człowiek, który ma być w posiadaniu Czarnej Różdżki; chętnie wypowiada się o tym temacie tonem kogoś, kto poznał wszystkie sekrety artefaktu. Ceniony również jako wybitny rzemieślnik.
Brudny sekret (II): Po przybyciu do Wielkiej Brytanii Mykew wpadł na trop Czarnej Różdżki znajdującej się w zbiorach jednego z członków rodu Gaunt. Młody Gregorovitch nawiązał z nim znajomość, zaimponował mu swoim rzemiosłem i wkrótce przekonał Gaunta, aby ten przeznaczył mu na żonę swoją córkę, której to po śmierci ojca należałby się artefakt. Im więcej przyszły teść dopuszczał młodzieńca do Czarnej Różdżki, tym więcej Mykew jej pożądał i tym mniej w nim było cierpliwości. Nie poczekał ani do śmierci Gaunta, ani nawet do małżeństwa z Larisą. W 1940 roku wyzwał poprzedniego właściciela różdżki na pojedynek i zwyciężył.
Cieszył się legendarnym insygnium trzy lata — przez ten czas prowadził na nim eksperymenty, badał przedmiot i próbował go zreplikować. Choć Mykew nie nosił się z różdżką otwarcie po ulicach, to zaczął chwalić się tu i ówdzie posiadaniem artefaktu, nierozważnie prezentował go niektórym z ciekawskich odwiedzających warsztat.
Czarodziej nigdy nie przyznał się do tego, że Różdżkę skradziono mu w 1943 roku. Rodzina do dziś pielęgnuje legendę o tym, że są właścicielami najpotężniejszej różdżki na świecie. Swój autorytet i rzemieślniczą renomę Mykew Gregorovitch zbudował na tym, że przez dziesiątki lat studiowania Czarnej Różdżki jest w stanie w swoich wyrobach zaoferować klientom ułamek jej mocy.
Uczulenie (I): Raptuśnik.
Uzależnienie (I): Papierosy pali jak smok.
Brak poczucia humoru (I): Humor Anglików nigdy nie budził w nim niczego ponad lekki niesmak, lecz to nie kwestia samych tylko różnic kulturowych. Mykew to gbur, który obok żartów przechodzi, jakby ich nie dostrzegał. Któż spuszczałby wzrok na takie błahostki, gdy przed oczami ma nieustannie wizję swojego wielkiego dzieła?
Zazdrosny (I): Larisa Gregorovitch należy do niego. Ręka panny Gaunt została mu obiecana i nie zamierzał z niej nigdy rezygnować, nawet po tym, gdy przestała mu być potrzebna do zdobycia Czarnej Różdżki. Żonę Mykew traktuje jak swoją własność, której strzeże równie zazdrośnie, co sekretów swojego warsztatu.
Hipochondryk (I): Kiedy raz zakosztujesz potęgi, trudno powrócić do bycia szarym śmiertelnikiem. Mykew wierzy, że w Czarnej Różdżce pozostało coś z niego samego, część jego własnych sił. Odkąd ją stracił, czuje się słaby, nie może odeprzeć wrażenia, że jego zdrowie sypie się, wypatruje u siebie kolejnych objawów niszczenia. Poza lekami na bezsenność przyjmuje również z obsesyjną regularnością szereg innych specyfików pozyskiwanych wbrew zaleceniom uzdrowicieli, aby podtrzymać się przy życiu — któremu żadna choroba nie zagraża.
Bezsenność (II): Nie potrafi już zasypiać bez eliksirów na bezsenność. Zdrową rutynę snu od lat zaburzało czarodziejowi przyjmowanie niekontrolowanych przez medyków dawek lekarstw, które nadwyrężają organizm i w efekcie rozregulowały jego naturalne rytmy. Specyfiki na sen były tylko kolejną fiolką w wieczornym zestawie — rozwiązaniem prostszym niż zadbanie o siebie i swój styl życia, w które Mykew jako silny męski mężczyzna ani nie wierzy, ani nie ma na to czasu.
Gigant (I): Ma 193 cm wzrostu.
Podejrzany (I): Nie ma co do tego wątpliwości — Mykew Gregorovitch jest w Londynie obcym, który nigdy nie zadbał, aby dać się angielskim czarodziejom poznać i poprawnie wrosnąć w tę ziemię. Strzeże swoich tajemnic, nie opowiada o swoim życiu i dba o prywatność; nie przejmuje się dementowaniem plotek mrocznej treści. Nie znając jego twarzy ani nazwiska również czuć tę obcość — mówi z grubym akcentem, oczy ma posępne, wrogie, łypie nimi, jakby znały sekrety przedwiecznej grozy. Nie dodaje mu sympatycznej powierzchowności również organizm nadwątlony bezsennością — blada cera i zapadnięte oczy. Ciągnie się za nim, prócz papierosowego smrodu, echo cmentarno-świątynnej woni, czegoś przywodzącego na myśl śmierć. To złudzenie czy naprawdę można wyczuć, że w jego domu żyje trup?
Różdżka: żądło mantykory, 12.5 cala, głóg, sztywna
Zwierzę totemiczne: niedźwiedź kamczacki
Aura: brązowa
O zdolnościach: Mykew Gregorovitch jest przede wszystkim rzemieślnikiem, zaraz po nim zaś badaczem. Łączy swoją sztukę z szeroką wiedzą na temat klątw, pieczęci i run, szukając recepty na zamknięcie w różdżce możliwie najpotężniejszej mocy magicznej. Jego wiedza z nauk przyrodniczych jest wybiórcza: umie rozpoznawać drewna i zna się na tym, jakie są właściwości poszczególnych rdzeni magicznych. O samej uprawie roślin wie tyle, że należy je podlewać; o hodowli zwierząt to, co napomknął mu czasem jako ciekawostkę syn. Badania zaprowadziły go również ku liźnięciu teoretycznych podstaw nekromancji.
W magii praktycznej jest poprawny. Choć przed laty czuł się w nich pewniej, przez skupienie na swojej pracy warsztatowej zaniedbał te dziedziny. Jego szczególnie słabą stroną są zauroczenia.
Czarodziejowi brakuje towarzyskiej ogłady. Ludzie, których spotyka na swojej drodze, na ogół nie pałają do niego sympatią od pierwszego wejrzenia. Był niegdyś krzepkim mężczyzną, lecz jego kondycja fizyczna osłabła przede wszystkim ze względu na to, że Mykew faszeruje się niekontrolowanymi przez uzdrowiceli eliksirami leczniczymi.
Tworzenie przedmiotów drewnianych (II): Mykew poświęcił całe życie na doskonalenie się w dziedzinie wytwarzania różdżek. Jego ambicje nie zatrzymały się na prostym opanowaniu fachu i masowym wytwarzaniu nudnych, klasycznych różdżek dla rozmemłanych jedenastolatków z gilem pod nosem. Nieustannie udoskanala swoje projekty, eksperymentuje z rdzeniami i drewnami. Dla rzadkich materiałów gotów jest przejechać na drugi koniec świata, a nad pojedynczym produktem potrafi spędzić niezliczone godziny, czyniąc go małym dziełem sztuki. Dąży nie tylko do mistrzostwa — marzy o wyjściu poza nie i stworzeniu narzędzia, które otworzy drogę do mocy niedostępnej zwykłym ludziom. Tej samej, którą Mykew poczuł na własnej skórze, gdy był panem Czarnej Różdżki.
Pieczętowanie (III): Umiejętność pieczętowania okazuje się nader przydatna, gdy wytwarzasz i obcujesz z nieraz niebezpiecznymi, czarnomagicznymi energiami zamkniętymi w przedmiotach: podejrzanych rdzeniach, artefaktach, klątwach. Incydent wykradnięcia Czarnej Różdżki obudził również w Mykewie ducha skrupulatnej ostrożności. Dom i warsztat obłożone są wieloma warstwami pieczęci chroniącymi przed ingerencjami nieproszonych gości: zabezpieczone runami są nie tylko drzwi, lecz i szuflady oraz szkatułki kryjące najcenniejsze zbiory.
Starożytne runy (I): Uniwersalny język najstarszych sekretów magii to obowiązkowe narzędzie w arsenale człowieka, który szuka w dawnych przekazach i wiekowych artefaktach odpowiedzi na to, jak powstało legendarne insygnium oraz jak zreplikować jego moc.
Znajomość półświatka (III): Gellert Grindelwald nie był jedyną osobą, której przyszło do głowy pozbawić Gregorovitcha Czarnej Różdżki. Aby zapewnić swoim interesom, rodzinie i życiu bezpieczeństwo, Mykew wszedł w układy z Madame Fontaine. W zamian za to, że Szczury czuwają nad odstraszaniem agresorów mogących czyhać na rzemieślnika i jego zakład, żądna potęgi wiedźma z Podziemia zawsze jako pierwsza ma dostęp do najświeższych eksperymentalnych przedmiotów Gregorovitcha, a jej ludzie testują ich możliwości.
To z Nokturnu również wypełza duża część klienteli Gregorovitchów. Sami oni zapuszczają się w te rejony, aby szukać w asortymencie sklepików czarnoksięskich ciekawostek.
Zastraszenie (I): Dziwni ludzie kręcą się wokół zakładu ze względu na jego sławę, niekiedy i ktoś zbyt ciekawy Czarnej Różdżki zabłąka się w ich progi. Ta sama gruboskórność, szorstkość i aura budząca podejrzliwość, przez którą regularni czarodzieje spoglądają na Mykewa krzywo, okazują się atutem, gdy trzeba przekonać wścibskich i zuchwałych, że pan Czarnej Różdżki nie okaże skrupułów w potencjalnej konfrontacji, więc lepiej jej nie zaczynać.
Język rosyjski (I): Matka Mykewa była Rosjanką, ojciec posługiwał się rosyjskim równie płynnie co ojczystym serbskim — jako ceniony na wschodzie wytwórca często podróżował w rejony Rosji. To w tym języku Mykew pobierał edukację w Koldovstoretz, nim najczęściej dla wygody mówiono w domu, a także w warsztacie ojca, w którym pracował jako młody chłopak.
Ciąży sercu dobra wola (0): W dążeniu do osiągania rzeczy wielkich nie można uznawać przed sobą ograniczeń. Obszar klasycznego wytwórstwa różdżek jest już — w opinii Mykewa — doskonale zbadany i nic przełomowego nie czeka w nim na odkrycie. Gregorovitch nie boi się przecierać szlaku przez mniej pewny grunt tworzenia narzędzi przystosowanych do potrzeb czarnoksięstwa. Każdy przedmiot opuszczający jego warsztat kryje pierwiastek premiujący działania czarodziejów parających się czarną magią.
Popularność (0): Rozpoznawany przede wszystkim jako człowiek, który ma być w posiadaniu Czarnej Różdżki; chętnie wypowiada się o tym temacie tonem kogoś, kto poznał wszystkie sekrety artefaktu. Ceniony również jako wybitny rzemieślnik.
Brudny sekret (II): Po przybyciu do Wielkiej Brytanii Mykew wpadł na trop Czarnej Różdżki znajdującej się w zbiorach jednego z członków rodu Gaunt. Młody Gregorovitch nawiązał z nim znajomość, zaimponował mu swoim rzemiosłem i wkrótce przekonał Gaunta, aby ten przeznaczył mu na żonę swoją córkę, której to po śmierci ojca należałby się artefakt. Im więcej przyszły teść dopuszczał młodzieńca do Czarnej Różdżki, tym więcej Mykew jej pożądał i tym mniej w nim było cierpliwości. Nie poczekał ani do śmierci Gaunta, ani nawet do małżeństwa z Larisą. W 1940 roku wyzwał poprzedniego właściciela różdżki na pojedynek i zwyciężył.
Cieszył się legendarnym insygnium trzy lata — przez ten czas prowadził na nim eksperymenty, badał przedmiot i próbował go zreplikować. Choć Mykew nie nosił się z różdżką otwarcie po ulicach, to zaczął chwalić się tu i ówdzie posiadaniem artefaktu, nierozważnie prezentował go niektórym z ciekawskich odwiedzających warsztat.
Czarodziej nigdy nie przyznał się do tego, że Różdżkę skradziono mu w 1943 roku. Rodzina do dziś pielęgnuje legendę o tym, że są właścicielami najpotężniejszej różdżki na świecie. Swój autorytet i rzemieślniczą renomę Mykew Gregorovitch zbudował na tym, że przez dziesiątki lat studiowania Czarnej Różdżki jest w stanie w swoich wyrobach zaoferować klientom ułamek jej mocy.
Uczulenie (I): Raptuśnik.
Uzależnienie (I): Papierosy pali jak smok.
Brak poczucia humoru (I): Humor Anglików nigdy nie budził w nim niczego ponad lekki niesmak, lecz to nie kwestia samych tylko różnic kulturowych. Mykew to gbur, który obok żartów przechodzi, jakby ich nie dostrzegał. Któż spuszczałby wzrok na takie błahostki, gdy przed oczami ma nieustannie wizję swojego wielkiego dzieła?
Zazdrosny (I): Larisa Gregorovitch należy do niego. Ręka panny Gaunt została mu obiecana i nie zamierzał z niej nigdy rezygnować, nawet po tym, gdy przestała mu być potrzebna do zdobycia Czarnej Różdżki. Żonę Mykew traktuje jak swoją własność, której strzeże równie zazdrośnie, co sekretów swojego warsztatu.
Hipochondryk (I): Kiedy raz zakosztujesz potęgi, trudno powrócić do bycia szarym śmiertelnikiem. Mykew wierzy, że w Czarnej Różdżce pozostało coś z niego samego, część jego własnych sił. Odkąd ją stracił, czuje się słaby, nie może odeprzeć wrażenia, że jego zdrowie sypie się, wypatruje u siebie kolejnych objawów niszczenia. Poza lekami na bezsenność przyjmuje również z obsesyjną regularnością szereg innych specyfików pozyskiwanych wbrew zaleceniom uzdrowicieli, aby podtrzymać się przy życiu — któremu żadna choroba nie zagraża.
Bezsenność (II): Nie potrafi już zasypiać bez eliksirów na bezsenność. Zdrową rutynę snu od lat zaburzało czarodziejowi przyjmowanie niekontrolowanych przez medyków dawek lekarstw, które nadwyrężają organizm i w efekcie rozregulowały jego naturalne rytmy. Specyfiki na sen były tylko kolejną fiolką w wieczornym zestawie — rozwiązaniem prostszym niż zadbanie o siebie i swój styl życia, w które Mykew jako silny męski mężczyzna ani nie wierzy, ani nie ma na to czasu.
Gigant (I): Ma 193 cm wzrostu.
Podejrzany (I): Nie ma co do tego wątpliwości — Mykew Gregorovitch jest w Londynie obcym, który nigdy nie zadbał, aby dać się angielskim czarodziejom poznać i poprawnie wrosnąć w tę ziemię. Strzeże swoich tajemnic, nie opowiada o swoim życiu i dba o prywatność; nie przejmuje się dementowaniem plotek mrocznej treści. Nie znając jego twarzy ani nazwiska również czuć tę obcość — mówi z grubym akcentem, oczy ma posępne, wrogie, łypie nimi, jakby znały sekrety przedwiecznej grozy. Nie dodaje mu sympatycznej powierzchowności również organizm nadwątlony bezsennością — blada cera i zapadnięte oczy. Ciągnie się za nim, prócz papierosowego smrodu, echo cmentarno-świątynnej woni, czegoś przywodzącego na myśl śmierć. To złudzenie czy naprawdę można wyczuć, że w jego domu żyje trup?
Edukacja: Mykew uczęszczał do rosyjskiej szkoły magii Koldovstoretz. Był uczniem pracowitym i dokładnym. Zdobywał dobre noty w przedmiotach zarówno obejmujących magię praktyczną, jak i teoretyczną. W pierwszej dziedzinie zaliczał się do solidnych przeciętniaków, w drugiej odnajdywał więcej pasji, szczególnie ukierunkowanej na tematy wiedzy zakazanej i czarnomagicznej. Z tego względu przedostatni rok nauki spędził na wymianie uczniowskiej w Durmstrangu, poszerzając wiedzę i nawiązując kontakty z czarodziejami podzielającymi te zainteresowania.
Doświadczenie: Od dzieciństwa pomagał ojcu, słynnemu wytwórcy różdżek, głowie rodu o długiej tradycji rzemieślniczej. Pierwsze lata po ukończeniu szkoły spędził u jego boku — w warsztacie w rodzinnej Serbii, lecz i na podróżach do klientów na wschodniej części kontynentu.
Szybko zaczął jednakże budować swoją niezależność — nie mogąc konkurować ze sławą i reputacją ojca w rodzinnych stronach, wyemigrował do Wielkiej Brytanii. To tutaj rozwijał od podstaw swój warsztat i pracował na własną renomę rzemieślnika, kontynuował studia nad arkanami czarnej magii oraz trafił na trop Czarnej Różdżki.
Aktualne miejsce pracy: Różdżki Gregorovitcha na Carkitt Market. Przyjmuje również zamówienia dla specjalnych klientów poza tymi rejestrowanymi w księgach zakładu.
Cechy szczególne: wysoki wzrost
Rozpoznawalność: V. To jego imię dziś powtarza się, gdy rozmowa schodzi na temat Czarnej Różdżki. Rzekomo Gregorovitch wciąż ma być w jej posiadaniu, rzekomo od dziesiątek lat zgłębia sekrety tego artefaktu. Mieni się ekspertem w tym temacie, choć gdy pojawiają się pytania, zasłania się tym, że jest to wiedza tajemna nieprzeznaczona dla szerokiej publiki... Jakiejkolwiek publiki. To jego sekret.
Gregorovitch to nazwisko znane na Bałkanach i wschodzie Europy, wytwórcy różdżek równie legendarni dla tego rejonu, co Ollivanderowie dla Anglii. Przez ponad trzydzieści lat spędzonych na Wyspach Mykew wyrobił sobie opinię wybitnego rzemieślnika godnego konkurowania z członkami tej angielskiej rodziny rzemieślników. Jego wyroby szczególnie cenione są przez niebojących się sięgać po coś więcej, zwłaszcza jeśli oznacza to przekroczenie granicy między białą a czarną magią.
Poza legendą Czarnej Różdżki i uznaniem dla swojego rzemiosła Mykew ma opinię człowieka szorstkiego, gbura pogardzającego płytkim życiem socjety. Mimo konserwatywnych poglądów, popularności i statusu krwi unika bywania na salonach, choć jego nazwisko jest tam znane.
Od czasu do czasu pojawiają się w przestrzeni czarodziejskiego Londynu plotki o tym, cóż to za okropieństwa by się miały w domu Gregorovitchów nie dziać, szczególnie od kiedy syn Mykewa, Savaš, został zamordowany. Lecz plotki to tylko plotki, powtarzane przez znudzone stare baby. Rzeczywistość jest dużo gorsza.
Doświadczenie: Od dzieciństwa pomagał ojcu, słynnemu wytwórcy różdżek, głowie rodu o długiej tradycji rzemieślniczej. Pierwsze lata po ukończeniu szkoły spędził u jego boku — w warsztacie w rodzinnej Serbii, lecz i na podróżach do klientów na wschodniej części kontynentu.
Szybko zaczął jednakże budować swoją niezależność — nie mogąc konkurować ze sławą i reputacją ojca w rodzinnych stronach, wyemigrował do Wielkiej Brytanii. To tutaj rozwijał od podstaw swój warsztat i pracował na własną renomę rzemieślnika, kontynuował studia nad arkanami czarnej magii oraz trafił na trop Czarnej Różdżki.
Aktualne miejsce pracy: Różdżki Gregorovitcha na Carkitt Market. Przyjmuje również zamówienia dla specjalnych klientów poza tymi rejestrowanymi w księgach zakładu.
Cechy szczególne: wysoki wzrost
Rozpoznawalność: V. To jego imię dziś powtarza się, gdy rozmowa schodzi na temat Czarnej Różdżki. Rzekomo Gregorovitch wciąż ma być w jej posiadaniu, rzekomo od dziesiątek lat zgłębia sekrety tego artefaktu. Mieni się ekspertem w tym temacie, choć gdy pojawiają się pytania, zasłania się tym, że jest to wiedza tajemna nieprzeznaczona dla szerokiej publiki... Jakiejkolwiek publiki. To jego sekret.
Gregorovitch to nazwisko znane na Bałkanach i wschodzie Europy, wytwórcy różdżek równie legendarni dla tego rejonu, co Ollivanderowie dla Anglii. Przez ponad trzydzieści lat spędzonych na Wyspach Mykew wyrobił sobie opinię wybitnego rzemieślnika godnego konkurowania z członkami tej angielskiej rodziny rzemieślników. Jego wyroby szczególnie cenione są przez niebojących się sięgać po coś więcej, zwłaszcza jeśli oznacza to przekroczenie granicy między białą a czarną magią.
Poza legendą Czarnej Różdżki i uznaniem dla swojego rzemiosła Mykew ma opinię człowieka szorstkiego, gbura pogardzającego płytkim życiem socjety. Mimo konserwatywnych poglądów, popularności i statusu krwi unika bywania na salonach, choć jego nazwisko jest tam znane.
Od czasu do czasu pojawiają się w przestrzeni czarodziejskiego Londynu plotki o tym, cóż to za okropieństwa by się miały w domu Gregorovitchów nie dziać, szczególnie od kiedy syn Mykewa, Savaš, został zamordowany. Lecz plotki to tylko plotki, powtarzane przez znudzone stare baby. Rzeczywistość jest dużo gorsza.
Bonusy