• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[Jesień 72, 26-27.10 dom Bletchley'ów | Urd i upierdliwy duch] Are you talking to me?

[Jesień 72, 26-27.10 dom Bletchley'ów | Urd i upierdliwy duch] Are you talking to me?
big sis
wiek
37
sława
I
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
egzorcystka
170 cm, 80 kg, dobrze zbudowana, świadoma walorów własnego ciała, szeroko uśmiechnięta blondynka o niebieskich oczach przetkanych morską zielenią. Ma niski, przyjemny głos, mówi zwykle cicho, by maksymalnie skupić na sobie uwagę odbiorcy.

Urd Nordgersim
#1
24.09.2026, 21:26  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.09.2026, 21:37 przez Urd Nordgersim.)  
26.10
…mam nadzieję, że wystarczy

Tak na prawdę Urd Nordgersim nienawidziła pracy na etacie i nienawidziła ustalonych godzin pracy i nienawidziła rutyny.

Po prostu się źle w tym czuła i nie chodziło o to, że drażnił ją widok Sebastiana na błoniach. Jeszcze jej nie drażnił, właściwie bardzo go lubiła, zapomniała już jaki potrafił być drętwy i znerwicowany, to zawsze było zabawne obserwować go przy pracy, gdy nagle zmieniał się w lwa retoryki transcendentalnej i przekonywał dusze do zamieszania w ciasnym pudełku.

Dzisiaj podpytała go o kilka technik na upierdliwe dusze - nie wchodząc w detale, bo przecież nie chciała by zgarnął jej zlecenie sprzed nosa.

Gdy dotarła do domu Bletchleyów, pani domu od progu powitała ją z kartonikiem pełnym świeczek. To było bardzo miłe. To było szalenie miłe, coś czuła że zaprzyjaźni się z kobietą, która robi tak dobre egzorcystyczne świeczki.

Takie znajomości były dużo warte. A zdążyła jojczeć Sebastianowi, że nie zna żadnego dobrego rzemieśłnika w Anglii. Cóż. Nie chciała aby ukradł jej zlecenie. Opowie mu o tym wszystkim po sabacie. Albo po tym jak zabierze ją na Polanę Ognisk, żeby w ramach randki z Ceolsige mogła obejrzeć ichni Ydgrassill.

To musi być piękny dąb. Doskonała abominacja.

Była przekonana, że Burke doceniłaby taką randkę.

Zamiast jednak rozmyślać o bladolicej paserce, zawiązała włosy w elegancki kucyk i weszła do domu. Jej krąg wciąż tam był, choć nieco porozsypywany, a runy zatarte. Urd skupiła się i tego dnia przyjęła inną taktykę. Brutalna siła, zamiast kojącej pieśni. Gniew morza i próba przekrzyczenia ducha i zmuszenia go do posłuszeństwa. Świeca płonęła cudnym blaskiem, gdy dom wypełnił wrzask nie jednej a dwóch osób.

Charyzma ◉◉◉◉○, Egzorcyzmy III, zajebiste świeczki i gniew kobiety jako broń ostateczna

Rzut PO 1d100 - 13
Akcja nieudana


Szamotanina... nie wyszłą na dobre. Ledwie wczoraj była o krok od sukcesu. Dzisiaj? Dusza miotnęła nią o ścianę, a wargi zwilżyły siękrwią. Otarła ją wierzchem dłoni uśmiechając się paskudnie, nawet przy takiej ładnej buzi.

– No dobrze cwaniaku. Jutro widzimy się znowu...
big sis
wiek
37
sława
I
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
egzorcystka
170 cm, 80 kg, dobrze zbudowana, świadoma walorów własnego ciała, szeroko uśmiechnięta blondynka o niebieskich oczach przetkanych morską zielenią. Ma niski, przyjemny głos, mówi zwykle cicho, by maksymalnie skupić na sobie uwagę odbiorcy.

Urd Nordgersim
#2
24.09.2026, 21:32  ✶  
Jej wiara we własne możliwości trwała niezachwianie, jak ciemne były odmęty oceanu.

Wspólna praca z Sebastianem przynosiła jej ulgę w tym, że jednak cokolwiek zna się na temacie, pudełko po pudełku wypełniały się duszami.

Ta dusza była inna. Oporna. Prezent od byłych przyjaciół tego całego Bletchley'a, który ponoć go zabił? Gdy przyszła pod próg domostwa, obiecała sobie, że jeśli sobie nie poradzi to… to co właściwie? Dalej nie chciała, żeby Sebastian dostał to zlecenie. Lubiła go owszem, ale… Ktoś kto robił takie ładne świeczki powinien widzieć w niej profesjonalistkę. Czas i niedogodności przeminą, niesmak porażki… przeminie, jeśli tylko dzisiaj jej sięuda.

Dla odmiany zabrała kadzidła i zanim zaczęła wzywać ducha by mierzyć się z nim na bary, to okadziła cały dom. Każdy narożnik. Każdy nadpalony kąt. Aura miejsca robiła swoje, a ta ewidentnie go wspierała. Domostwo wypełniło się zapachem szałwi, na nadgarstku kobiety błyszczały ametysty wspierające siłę woli.

Była uparta. Była uparta jak wół.

Dziś postanowiła go wziąć na flautę. Bezczynność. Bezduszność Brak wiatru tworzy brak. Stanęła na środku salonu i z absolutnym spokojem odpaliła świecę… Słowa miały przyjść, ale planowała każdy ruch z niezachwianym spokojem bezkresnej morskiej pustki. Musiał wejść do pudełka. Kiedyś do niego wejdzie.

Nikogo nie zaskoczę deklaracją: Charyzma ◉◉◉◉○ + III Egzorcyzmy

Rzut PO 1d100 - 83
Sukces!
big sis
wiek
37
sława
I
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
egzorcystka
170 cm, 80 kg, dobrze zbudowana, świadoma walorów własnego ciała, szeroko uśmiechnięta blondynka o niebieskich oczach przetkanych morską zielenią. Ma niski, przyjemny głos, mówi zwykle cicho, by maksymalnie skupić na sobie uwagę odbiorcy.

Urd Nordgersim
#3
24.09.2026, 21:36  ✶  
Cisza.

Spokój.

Rozchodząca się po ciele…

…satysfakcja.

Wieczko pudełka zamknęło się, a delikatna aura run zamigotała i zgasła. Urd z błądzącym po jej ślicznej buzi uśmiechem ujęła tegoskurwiałegodupkaojakminapsułeśkrwichujuzapomnijżewtymrokuodwiedziszzaświatykutasiarzu zagubioną duszę i schowała do wzmacnianej sakiewki przy pasie.

– Zniżka, za wydłużenie czasu pracy, minus trzy świece, minus rabat dla stałej klientki… – kalkulowała z uśmiechem, by w końcu podać całkiem racjonalną cenę, właściwie połowę tego co realnie Jolene zapłaciłąby w tym gorącym egzorcystycznym okresie. – Mówiłam, że to aura. Wzmacniała go. Bardzo dziwny to był przypadek, zwykle oni nie są aż tak silni. Przypałętał się z Kniei? - zagadnęła Jo, której imię zdążyła poznać gdzieś w tak zwanym międzyczasie.
twoja stara
Ahora sé que la tierra
es el cielo,
Te quiero, te quiero
wiek
50
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
aurowidz
zawód
pracownik administracyjny w szpitalu św. Munga
171 cm wzrostu, truskawkowe blond włosy, niebieskie oczy. Schludnie ubrana. Jej głos jest wysoki, ale przyjemny dla ucha.

Jolene Bletchley
#4
27.09.2026, 15:49  ✶  
Za każdym razem, kiedy Urd przychodziła do domu rodziny Bletchley odprawić, Jolene nadzorowała jej działania. Co prawda kompletnie nie znała się na egzorcyzmach, ale wolała widzieć co dokładnie robiła druga kobieta (nawet jeśli wiązało się to z przebywaniem w towarzystwie ducha). Pomimo nieudanych prób, nabrała zaufania do Urd i nie posądzała egzorcystki o to, by zamierzała ją oszukać.

Po kolejnym nieudanym rytuale Jo zaczynała jednak tracić nadzieję. Być może nienawiść ducha była tak duża, że ta emocja utrzymywała go siłą w świecie żywych. Możliwie, że Bletchley już nigdy nie będzie mogła zamieszkać w miejscu, które przez prawie trzydzieści lat nazywała domem. Nie chciała dopuścić do siebie tych negatywnych myśli, lecz jednocześnie musiała pozostać realistką.

Dlatego kiedy wreszcie, po ogromnych staraniach ze strony Urd, duch zniknął na zawsze… Całe to napięcie, które gromadziło się w Jolene od półtora miesiąca opuściło ją w jednej chwili, jak fala wdzierająca się na brzeg. Łzy spłynęły jej po policzkach i musiała oprzeć się o osmoloną ścianę, żeby nie osunąć się na ziemię. Przez pierwszych parę chwil nie była w stanie wydobyć z siebie żadnego dźwięku poza pochlipywaniem.
– Dz-dziękuję… – Oczywiście nie miała na myśli wyłącznie zniżki, ale cały wysiłek Urd. Dla egzorcystki mogło to być po prostu rutynowe zlecenie, ale Bletchley odzyskała w ten sposób swoje najważniejsze miejsce na świecie. – Nie wiem, śledztwo chyba wciąż trwa… – Niezbyt elegancko otarła twarz o rękaw, by doprowadzić się do porządku. Potem pochyliła się nad torbą, którą ze sobą przyniosła i wyjęła z niej mały pakunek. – To specjalna świeczka na Samhain, o której rozmawiałyśmy. Mi już nie będzie potrzebna, ale tobie jeszcze może się przydać. – mówiąc to, podała świeczkę drugiej kobiecie. – Nie jest to zapłata, ale prezent. Za wszystko.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Jolene Bletchley (286), Urd Nordgersim (637)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa