• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4
15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton

15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
25.03.2023, 17:21  ✶  
Z tym miasteczkiem jest coś nie tak, uznała Brenna, opuszczając wreszcie podwórko pary czarodziejów, których ona i dwóch innych Brygadzistów przesłuchiwało w związku z atakiem na mugolskich sąsiadów. Brenna mogła wiele pojąć. Także to, że czarodziejom i mugolom ciężko było się dogadać. (Tylko po co w takim układzie mieszkać z mugolami płot w płot?!)
Nie mogła jednak zrozumieć, dlaczego miotałeś w kogoś zaklęcie z powodu źle przyciętego żywopłotu. Brenna miała wrażenie, że takie wezwania wyjątkowo często dostają właśnie w okolice Little Hangleton. Może coś tkwiło w tutejszym powietrzu?
Czarodziej ostatecznie został zabrany przez pozostałych Brygadzistów do Ministerstwa Magii, gdzie czekała go kolejna, długa rozmowa, grzywna i, z dużym prawdopodobieństwem, proces oraz przynajmniej kilka dni w Azkabanie. Brenna tymczasem chciała jeszcze rozejrzeć się po okolicy czy na pewno ucierpiał wyłącznie jeden żywopłot i czy przypadkiem ktoś z mugolskich mieszkańców czegoś więcej nie zobaczył.
Gdy skończyła sprawdzać ogród mugoli oraz upewniła się, że nikt poza nim nie miał szans zobaczyć zbyt wiele, skierowała się na obrzeża wioski, mając zamiar się stamtąd aportować. Mundur Bumowca był przysłonięty długim, mugolskim płaszczem, założonym specjalnie na okazję odwiedzin w Little Hangleton. Brenna wsunęła dłonie w kieszenie: wiosna tego roku była chłodna, o zmierzchu temperatura zaczynała się dawać we znaki, a znad pobliskiej rzeki wionęło wilgocią. Wodziła spojrzeniem po ciemniejącym szybko niebie. To był cholernie długi. Mimo całej swojej energiczności, czuła się już zmęczona. Starała jednak cieszyć się tą spokojną przechadzką, o zmroku, gdy w tle szemrała woda…
A wtedy jej uszu dobiegł trzask. Głośny, z gatunku tych złowróżbnych. Brenna obróciła się gwałtownie, w pierwszym odruchu sięgając po różdżkę, niemal pewna, że żona aresztowanego czarodzieja przyszła się mścić. Ale nie, nie tym razem: na pobliskim, starym mostku, ktoś stał… w sposób raczej nienaturalny, sugerujący, że coś jest nie tak. Longbottom schowała różdżkę (nie była w końcu pewna, czy ma do czynienia z czarodziejem i mugolem), i biegiem ruszyła w tamtym kierunku.
- Effie? – wyrwało się jej, kiedy rozpoznała charakterystyczną burzę blond loków. Chociaż nie powinna być jakoś zaskoczona, w okolicy w końcu mieszkało i bywało wielu czarodziejów… W pierwszej chwili chciała wpaść na mostek ku pannie Trelawney, ale wyhamowała gwałtownie, uświadamiając sobie, że skoro ten nie wytrzymał wagi delikatnej Trelawneyówny, tym bardziej nie wytrzyma ich obu. Zwłaszcza, że Brenna była wysoka. – Spokojnie, ptaszyno, wszystko będzie dobrze, spróbuj usiąść. Dasz radę ostrożnie wyciągnąć tę nogę? – spytała, szacując przy okazji potencjalną głębokość rzeki. Przykucnęła i nacisnęła na deski, sprawdzając, czy zdoła dotrzeć do dziewczyny, nie zwalając całej konstrukcji.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1772), Effimery Trelawney (1552)




Wiadomości w tym wątku
15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Effimery Trelawney - 25.03.2023, 16:35
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 25.03.2023, 17:21
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Effimery Trelawney - 25.03.2023, 17:46
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 25.03.2023, 18:01
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Effimery Trelawney - 25.03.2023, 18:15
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 25.03.2023, 19:09
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Effimery Trelawney - 26.03.2023, 13:30
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 26.03.2023, 13:46
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Effimery Trelawney - 02.04.2023, 20:07
RE: 15 kwietnia 1972 / Effimery i Brenna / Obrzeża Little Hangleton - przez Brenna Longbottom - 02.04.2023, 20:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa