• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin

[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Norvel Twonk to czarodziej nieznanego statusu krwi, który poświęcił własne życie, aby ocalić mugolskie dziecko przed mantykorą. Za ten czyn odznaczono go pośmiertnie Orderem Merlina I Klasy.

Norvel Twonk
#7
28.03.2023, 01:01  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.03.2023, 01:19 przez Norvel Twonk.)  
Czarownica obserwowała zachowanie Mackenzie ze zniecierpliwieniem. Chyba nie dostrzegała jak bardzo dziwna wydawała się zawodniczce Quidditcha i Martinowi sytuacja, w której się znaleźli. Albo dostrzegała, ale własna desperacja popchnęła ją dalej, tak daleko, że gotowa była prosić o pomoc przypadkowych ludzi, którzy stanęli na jej drodze.
- Zadbałam o was, gdy byliście nieprzytomni – powiedziała powoli. – A kiedy przyniósł was wiatr… wtedy zrozumiałam, że bogini wysłuchała moich modlitw i zesłała mi was, byście pomogli mi odzyskać męża. Sama nie mogę przerwać klątwy, jestem zbyt słaba. Ale z wami… jestem pewna, że z wami wreszcie mi się uda.
Ognisko za nią płonęło, zapraszając całą trójkę do siebie. Las majaczący w oddali milczał. Brakowało wiatru. Brakowało pohukiwań sowy. Ale kąpielisko wciąż tętniło życiem: świerszcze odgrywały cykady, gdzieś w pobliżu zarechotała żaba. Czarownica, która do nich podeszła miała wianek na głowie – pięknie upleciony wianek z wielu różnych kwiatów. Było w nim dużo róż, trochę hiacyntów, irysów, fiołków, niezapominek i hibiskusów. Wyglądała tak, jakby dla niej nic się nie wydarzyło: wciąż chciała świętować Beltane, wznosić modły do bogini i prosić ją zdjęcie klątwy, która ciążyła na jej mężu.
Ale magia zniknęła. Może to naprawdę było jedno z tych miejsc, w których nie działała prawidłowo. Albo też stało się coś, co sprawiło, że rozproszyła się. Przepadła. Zagubiła w drodze. Być może odebrał im ją wiatr, gdy unosił ponad Knieję Godryka, gdy ciskał ich ciałami jak chciał, gdy zrzucił ich na ziemię, przy kąpielisku, przy tańczącej i rozpalonemu przez nią ogniowi.
- Ministerstwo Magii mi nie pomoże – rzuciła gorzko. – Nigdy nie pomagają w takich sprawach. Dla nich to pewnie nawet nie wygląda jak klątwa. Tylko jak nic nieznaczący skok w bok. Ale ja znam mojego męża. Wiem jaki jest. I wiem jak się nie zachowuje. To co go spotkało, nie było zwykłym zauroczeniem, znudzeniem naszym małżeństwem i poszukiwaniem uciechy gdzieś indziej. To było coś zupełnie innego. On… on oszalał. Przestał o siebie dbać, przestał pracować, całkiem zmienił mu się charakter. Stał się… stał się zupełnie niepodobny do siebie. Może tylko myśleć o niej, usychać z tęsknoty do niej, czekać aż do niego wróci… - Pokręciła głową. W jej oczach pojawiły się łzy. – Ja tylko chciałabym, żeby znowu stał się taki jak dawniej. Jeśli bogini dzisiaj nie wysłucha moich błagań, to się poddam. Nie złamię klątwy. Nie uratuję go – zakończyła, patrząc na Martina i Mackenzie prosząco.
Wyciągnęła z kieszeni różdżkę. Machnęła nią. Wystrzeliło z niej kilka iskier i zgasło dość szybko. Czarownica pokręciła bezradnie głową. Dla niej klątwa, która dotknęła jej męża, była dziełem magii, nie jej negacji.
- Pomogę wam dostać się do Doliny Godryka, jeśli tylko pomożecie mi w odprawieniu rytuału – zaoferowała. 
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Mackenzie Greengrass (1669), Martin Crouch (972), Norvel Twonk (1932)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Norvel Twonk - 18.03.2023, 03:49
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Mackenzie Greengrass - 18.03.2023, 11:23
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Martin Crouch - 23.03.2023, 14:43
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Norvel Twonk - 24.03.2023, 03:44
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Mackenzie Greengrass - 24.03.2023, 11:31
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Martin Crouch - 25.03.2023, 11:06
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Norvel Twonk - 28.03.2023, 01:01
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Mackenzie Greengrass - 29.03.2023, 21:39
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Martin Crouch - 29.03.2023, 22:04
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Norvel Twonk - 03.04.2023, 01:52
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Martin Crouch - 03.04.2023, 16:45
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Mackenzie Greengrass - 03.04.2023, 22:21
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Norvel Twonk - 04.04.2023, 01:12
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Martin Crouch - 05.04.2023, 10:01
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Mackenzie Greengrass - 05.04.2023, 18:00
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu – Hiacynty – Mackenzie & Martin - przez Norvel Twonk - 08.04.2023, 00:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa