• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11
06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna

06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
27.10.2022, 10:36  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.06.2023, 19:38 przez Morgana le Fay.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic

Blackowie prawdopodobnie mieli jakieś zalety poza tym, że są bogaci. Prawdopodobnie. Brenna wprawdzie nie miała okazji ich odkryć, ale chciała wierzyć, że jakieś istnieją i nie poznała tych głównie dlatego, że dotąd raczej z z przedstawicielami tejże rodziny nie spotykała się zbyt często. Obecnie jednak interesowała ją właśnie ta jedna zaleta: bogactwo.
Bale charytatywne, licytacje, przygotowania do nich, wbrew pozorom nigdy nie sprawiały Brennie przyjemności. Kto lubi krążyć po ludziach i zachęcać ich do składania datków? Zajmowała się tym jednak od momentu, gdy matka nie chciała już tego robić, z poświęceniem kogoś, kto cenił rodowe tradycje oraz naprawdę był zainteresowany losem magicznych sierotek oraz magicznych zwierzątek. Choć Longbottomowie nigdy nie dogadywali się z Blackami szczególnie dobrze, to z tego powodu napisała list do świeżo upieczonej pani Black. A że inicjatywy Longbottomów nie opierały się na sprzedaży ciasteczek, a słynęły w towarzystwie, były okazją do pokazania się, olśnienia swoim bogactwem, spotkania innych osobistości i nieraz, nie dwa, stawały wydarzeniami roku, a listę ofiarodawców odpowiednio eksponowano i posyłano do prasy - nawet uzyskała odpowiedź pozytywną. Eunice zgodziła się na spotkanie, aby omówić sprawę balu.
Oczywiście, mogła to zrobić, aby potem wykopać Brennę za próg. Była młodsza, w Hogwarcie właściwie się minęły, potem jakoś ich kręgi towarzyskie nigdy się nie zbiegły i Longbottom nie miała pojęcia, czego się spodziewać.
Gdy przygotowywała bal, odwiedzała ludzi najczęściej w jednym z trzech “wydań”. Jedno, serwowane znajomym, “huragan Brenna”, wpadający z zaproszeniem i pytaniem o coś na licytację. Drugie, tam, gdzie sądziła, że może zyskać prezentując się jako ktoś niższy w hierarchii “asystentka Longbottomów” (niekiedy później mogło przyprawić o zawał, gdy orientowali się, że właściwie to dziewczyna owszem, asystowała przy urządzaniu wydarzenia, ale należała do rodziny, która je urządzała). I trzecie wreszcie - dla osób, które pogardzają każdym, kto stoi niżej, oczekują “osobistego stawiennictwa” i tak dalej… “Dziedziczka rodziny czystej krwi”. Właśnie to wybrała na potrzeby Eunice.
Stawiła się pod domem państwa Black ubrana w szatę czarodziejów. Na tyle elegancką, by było jasne, że nie jest tania, ale też nie tak strojną, by przypadkiem przyćmić Eunice - Blackowie lubili błyszczeć, podobnie jak Malfoyowie, tego Brenna była pewna. Nieposłuszne włosy udało się jej opanować w miarę przyzwoitą fryzurę, i liczyła, że ten stan rzeczy utrzyma się przez najbliższą godzinę. Zjawiła się dokładnie trzy minuty przed ustalonym czasem, aportując się w pobliżu wejścia: wszystko wyliczyła dokładnie, nie chcąc, aby taki szczegół jak przyjście zbyt wcześnie lub zbyt późno wpłynął na przebieg spotkania.
W końcu zależało jej, aby Eunice przekazała coś na licytację, a jeżeli nie - pojawiła się na balu i najlepiej wylicytowała coś osobiście.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1998), Eunice Malfoy (1975)




Wiadomości w tym wątku
06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Brenna Longbottom - 27.10.2022, 10:36
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Eunice Malfoy - 27.10.2022, 17:33
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Brenna Longbottom - 27.10.2022, 19:47
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Eunice Malfoy - 27.10.2022, 20:46
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Brenna Longbottom - 28.10.2022, 12:28
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Eunice Malfoy - 29.10.2022, 01:18
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Brenna Longbottom - 30.10.2022, 20:20
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Eunice Malfoy - 30.10.2022, 23:06
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Brenna Longbottom - 01.11.2022, 01:37
RE: 06.03, Dom Eunice i Perseusa, Eunice i Brenna - przez Eunice Malfoy - 01.11.2022, 18:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa