• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[22.04.1972] Eunice&Ulysses

[22.04.1972] Eunice&Ulysses
Cień Swojego Ojca
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrząc na niego z daleka widzisz schludnego, nienagannie ubranego mężczyznę. Mierzy około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. Nieszczególnie umięśniony. Ma ciemne włosy i jasne, niebieskie oczy. Z bliska okazuje się, że natura obdarzyła go wydatnym nosem i często zaciska usta w cienką linię. Rzadko się uśmiecha. Nie żartuje. Jest spięty. Ma pedantyczne ruchy. Aż do bólu opanowany i kontrolujący.

Ulysses Rookwood
#6
31.03.2023, 22:57  ✶  
Ulysses wzruszył ramionami. Nikt normalny nie zwracał uwagi na niedoczyszczone kominki. Takie szczegóły szczęśliwie umykały większości, nie niepokoiły ich zmysłów, nie wwiercały się w pamięć. Tak było zdrowiej. I młody Rookwood wiedział o tym. Tak, jak wiedział, że nadmierne przywiązanie do szczegółów wybrzmiewało małostkowo. Choć może rzeczywiście, lepiej było być małostkowym, kiedy w grę wchodziło kupno domu?
- Tak jak ty zawsze zaskakujesz mnie swoim wyglądem – odpowiedział, marszcząc przy tym czoło. Zdawał sobie sprawę z tego, jak to zabrzmiało, więc by choć trochę zetrzeć pierwsze wrażenie, które mogły wywrzeć jego słowa, kontynuował cicho, nie patrząc na Eunice. – To jak bardzo potrafisz wyglądać perfekcyjnie, mimo różnych okoliczności.
O ile on zawsze nosił podobne do siebie garnitury, wyprasowane koszule, idealnie zawiązane krawaty i wypastowane buty, o tyle ubranie stanowiło u niego tylko bezpieczny mur, za którym mógł się skrywać. Ale u Eunice chyba tak nie było. Była elegancka i dopasowana do okoliczności. Ktoś mógłby pomyśleć, że kobieta świeżo po rozwodzie będzie zapłakana, z rozwianymi włosami, w kapciach, w dresach i z pudełkiem lodów w ręce – ale nie (znowu) panna Malfoy. Ona nawet dom kupowała wyglądając tak, jakby zaraz po tym szła do opery lub na proszoną kolację do Ministry Magii.
Wsłuchiwał się w jej słowa, gdy mówiła o zakończonym związku. Ulysses nie był najlepszy w relacje, ale nawet jemu słowa Eunice zabrzmiały wyjątkowo gorzko. Może nawet zbyt gorzko jak na wiek kobiety, która je wypowiadała. Tak, cała sprawa była jeszcze bardzo świeża, ale nie chciał by zgorzknienie już na zawsze odcisnęło piętno na jej charakterze i sposobie w jaki postrzegała świat.
- To całkiem dobre rady – powiedział trochę bardziej miękkim tonem niż zazwyczaj. – I jeśli będę mieć żonę, postaram się je wcielić w życie.
Tej trzeciej, dotyczącej wysłuchiwania, nie musiał nawet szczególnie mocno brać pod uwagę. Tak mocno analizował to, co się do niego mówiło, że hipotetyczna żona bez problemu zdąży wyrzucić z siebie wszystko, zanim on zdoła jej przeszkodzić. Pierwszej rady właściwie nie rozumiał. Po co miałby ignorować swoją żonę w noc poślubną? Jeśli jakaś noc naprawdę była warta zapamiętania to właśnie ta. I nawet nie dlatego, żeby naprawdę wierzył w dochowywanie czystości i tak dalej, ale była to pierwsza noc nowego życia. Powinna być niezapomniana dla dwóch stron.
W przypadku Ulyssesa najtrudniejsza do zrealizowania okazywała się druga, ta która dotykała rodziców. Trudno mu było sobie wyobrazić, by musiał działać wbrew ojcu. Ale też, ojciec, póki co, nie ingerował szczególnie w małżeństwa Vespery (aż do tych szczególnych momentów, gdy musiała owdowieć). Dlaczego miałby ingerować w jego związek?
Młody Rookwood podszedł do jednego z osłoniętych folią mebli. Uniósł rękę, jakby zastanawiał się czy zajrzeć pod nią, ale w trakcie tej czynności się rozmyślił. Wcale nie chciał wiedzieć, co skrywało się pod spodem. To nie miało znaczenia.
- Eunice, jest pewna sprawa, którą chciałbym z tobą poruszyć – zaczął powoli, znowu starając się ubrać myśli, we właściwe słowa. – Chodzi o eliksiry. Eliksir wiggenowy, może wzmacniający… - mówił ostrożnie i dość cicho. – Potrzebujemy zapasów. Wiesz, jak jest. Nie zawsze mogą się potem aportować do Mungo – zakończył cicho.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eunice Malfoy (2882), Ulysses Rookwood (2222)




Wiadomości w tym wątku
[22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Eunice Malfoy - 18.03.2023, 19:47
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 19.03.2023, 13:43
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Eunice Malfoy - 20.03.2023, 00:30
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 26.03.2023, 02:59
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Eunice Malfoy - 29.03.2023, 23:52
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 31.03.2023, 22:57
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Eunice Malfoy - 02.04.2023, 15:51
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 07.04.2023, 00:32
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Eunice Malfoy - 10.04.2023, 22:23
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 10.04.2023, 23:29
RE: [22.04.1972] Eunice&Ulysses - przez Eunice Malfoy - 23.04.2023, 01:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa