01.04.2023, 20:15 ✶
Przedmiotem twoich badań była kryształowa czaszka. Prześwitująca, wykonana z materiału, który utrzymywał buzującą w środku magię. Kiedy się nad nią pochyliłeś, zobaczyłeś jak znajdujące się w środku obłoki, przyjmują kształt ludzkich twarzy. Przerażone, krzyczące wniebogłosy, niesłyszane przez obserwatorów, uderzały z całej siły o więżącą ich powłokę. Niestety nie byłeś wprawionym nekromantą. Nie rozumiałeś, w jaki sposób udało się komuś uwięzić w środku energię przynajmniej dziesięciu osób, ani nie mogłeś być pewny tego, co się z nią stanie, jeżeli (to oczywiście tylko odważny przykład…) uderzysz nią z całej siły w blat swojego biurka. Byłeś jednak doświadczonym spirytystą, wprawionym w sztuce wysyłania dusz na tamten świat. I twoje przeczucie mówiło ci jasno – jeżeli to nie był wyjątkowo udany efekt przerażającej mgły – ktoś tych ludzi w środku uwięził. Ludzi, nie wspomnienia o nich – ktoś zastawił pułapkę, która wciągała opuszczające świat duchy do środka tego czarnomagicznego artefaktu. Jak odesłać ich do Limba? Czy to było w ogóle możliwe? Odsyłałeś w zaświaty wiele dusz, które opętały czyjeś ciało, wiedziałeś też o możliwości umieszczenia fragmentu duszy w przedmiocie. Nigdy jednak nie spotkałeś się z czymś takim – z duszą uwięzioną w krysztale, niemogącą odejść w spokoju, cierpiącą przez to, co jej dotknęło. Serce miałeś gołębie, nie mógł więc nie ogarnąć cię smutek.
A może Samhain – luźna myśl przemknęła ci przez głowę – może w święto wędrówki dusz, udałoby ci się tych nieszczęśników odesłać w niebyt, nie ryzykując tym, że nie odnajdą drogi do tego, co powinno czekać ich po śmierci? Albo przeczekać z nimi do Samhain, albo stworzyć podobne jemu warunki – drogę świetlną do Limba, o ile ktokolwiek zechciałby ci w tym pomóc.
A może Samhain – luźna myśl przemknęła ci przez głowę – może w święto wędrówki dusz, udałoby ci się tych nieszczęśników odesłać w niebyt, nie ryzykując tym, że nie odnajdą drogi do tego, co powinno czekać ich po śmierci? Albo przeczekać z nimi do Samhain, albo stworzyć podobne jemu warunki – drogę świetlną do Limba, o ile ktokolwiek zechciałby ci w tym pomóc.