• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 11 12 13 14 15 16 Dalej »
[kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności

[kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#9
05.04.2023, 22:57  ✶  
Brenna odłożyła wreszcie bezużyteczną już ścierkę, spoglądając na Dorę, w jej nagle poważne oczy. Wiedziała, oczywiście, że wiedziała, że zabili jej matkę, że chcą zabić jej rodzeństwo i chcą zabić jej ojca. Ale wiedziała też, że to było coś innego – świadomość ciągłego zagrożenia, a moment, kiedy śmierciożercy stoją już przed tobą.
I rozpaczliwie chciała tego oszczędzić Dorze i wszystkim Crawleyom. Może nawet łudziła się kiedyś, że to będzie możliwe. Zanim zaczęła się wojna, zanim Voldemort ogłosił, że rozpoczyna walkę o „czystość”, zanim okazało się, że tak wielu jest gotowym pójść za nim – by zatrzymać zmiany, utrzymać wpływy, z czystej nienawiści albo z samej chęci patrzenia, jak świat płonie. Teraz wszystko zaszło tak daleko. A przecież zgadzała się ze wszystkim, co mówiła Menodora, i była gotowa nadstawiać karku właśnie z myślą o tym. Żeby Crawleyowie nie musieli już ukrywać się w ich domu, a mogli chodzić po Londynie i podawać każdemu prawdziwe nazwisko. Żeby Mabel dorastała w świecie, w którym nikt nie pośle w nią zaklęcia tylko dlatego, że uśmiechnęła się do mugolaka. Żeby Thomas nie patrzył na nich z niezrozumieniem, stojąc w ruinach własnego mieszkania, nie mogąc pojąć, nie chcąc pojąć, dlaczego ktoś robił mu to wyłącznie ze względu na krew, jaka płynęła w jego żyłach.
Tak naprawdę nikt z nich nie był na to wszystko gotowi.
- Tak mi przykro, Dora – westchnęła tylko i ścisnęła jej dłonie, a potem, pod wpływem impulsu, przygarnęła ją do siebie i objęła, tę dorosłą już dziewczynę, którą poznała jako dziecko i przywykła uważać za członka rodziny. Równie kochanego jak kuzynki, przecież będące prawie jak siostry. – W porządku. Jeśli tego chcesz.
Puściła ją po chwili, spoglądając na nią z powagą. Tym razem nie gadała stu słów na minutę, nie wygłaszała zwykłych żartów, bo mogła iść do Mavelle i powiedzieć, że ma dla niej absolutnie niebezpieczną i szaloną propozycję, ale to było coś zupełnie innego. Bo Dora straciła w tej wojnie najwięcej z nich, jeszcze zanim ta nawet wybuchła. Okradziono ją z matki, domu, poczucia bezpieczeństwa i nawet, w pewnym sensie, wreszcie z tożsamości.
- Ale nie od razu – ostrzegła Brenna. Sama była uczona pojedynków najpierw przez dziadka, a później na szkoleniu w BUM. Dora uczyła się na uzdrowicielkę i z tego, co wiedziała Brenna, dotąd nie miała wielu okazji do walki. Posłanie jej ot tak na jakieś zadanie, gdzie mogła wpaść na naśladowców w tej chwili, w oczach kobiety nie wchodziło w grę. – W tej chwili zgłoszę cię jako wytwórcę. Od jutra zaczniemy ćwiczyć pojedynki. Przejdziesz szkolenie, jakie dostają dzieciaki w naszej rodzinie… a nawet gorsze, bo bądź pewna, że ja użyję wszystkich najpaskudniejszych chwytów, jakie znam, niegodnych Longbottomów. I jeśli dalej będziesz tego chciała… to w porządku. Umowa stoi?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1964), Dora Crawford (2097)




Wiadomości w tym wątku
[kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Brenna Longbottom - 21.03.2023, 22:56
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Dora Crawford - 22.03.2023, 04:25
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Brenna Longbottom - 22.03.2023, 11:08
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Dora Crawford - 24.03.2023, 02:32
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Brenna Longbottom - 24.03.2023, 10:41
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Dora Crawford - 02.04.2023, 02:25
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Brenna Longbottom - 02.04.2023, 16:51
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Dora Crawford - 05.04.2023, 22:35
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Brenna Longbottom - 05.04.2023, 22:57
RE: [kwiecień 71, Dolina Godryka] Nastał czas ciemności - przez Dora Crawford - 11.04.2023, 22:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa