Londyn 22.03.1972
Vinnie,
To może nie być wina ptaka. Byłam trochę zabiegana, mogłam go gdzieś zapodziać, ale nie biorę za siebie pełnej odpowiedzialności, bo niestety nie pamiętam, połowę jak najbardziej.
Trudno mi sobie Ciebie wyobrazić wśród tych wszystkich ludzi w garniturach. Wyglądają, jakby mieli kije nie napiszę gdzie, bo nie wypada.
Nie mogę się doczekać tych opowieści. Trochę zazdroszczę Ci tych podróży, masz szansę zobaczyć wiele pięknych miejsc.
Jakiego bankructwa? Przyjaciele jedzą u mnie na koszt firmy! Nie ma w ogóle opcji, że przyjmę zapłatę, mam nadzieję, że nie będziesz miał z tym problemu, bo możesz poznać moje gorsze oblicze.
Nie mogę się doczekać Twojej wizyty. Może uda mi się wprowadzić do menu coś specjalnie dla Ciebie.
PS. KROPKI SĄ PASSE, kwiatki, jest w kwiatki, dużo kwiatków, sam się przekonasz
PS 2. Piękny szkic, widziałeś takie smoki w Norwegii?
Norka