• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley

[Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley
Queen of May
But green is the color of earth,
of living things, of life.

And of rot.
wiek
20
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
zielarka, twórca eliksirów
Jasnoniebieskie oczy, brązowe włosy i jasna, posiadająca nieliczne piegi cera. 168 wzrostu, o szczupłej sylwetce. Wokół niej unosi się intensywny aromat ziół i zapachowych świec. Dłonie w niektórych miejscach ma permanentnie odbarwione od eliksiralnych składników i roślin którymi się zajmuje. Dora w kwartale jesiennym choruje na Zieloną Zarazę co oznacza, ŻE JEST ZIELONA!!

Dora Crawford
#2
07.04.2023, 03:38  ✶  
Ojciec często wyrażał zmartwienie jej decyzją. Uważał, że aktywne odbywanie stażu w św. Mungu było zwyczajną głupotą. Powtarzał jej to często zanim jeszcze w ogóle złożyła dokumenty do szpitala i jeszcze częściej, kiedy zostały pozytywnie rozpatrzone. Podkreślał jej brak rozsądku tym bardziej, że posługiwała się swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Reszta z resztą robiła to samo - ci, którzy wiedzieli z jakimi... problemami boryka się jej rodzina. Ale nikt nie mógł jej tak naprawdę zmusić do tego, żeby postąpiła inaczej. Może była to duma, a może naiwność, która w jakiś pokrętny sposób kazała jej myśleć, że akurat w szpitalu nie powinno nic się stać. Że akurat tutaj była bezpieczna, jeśli chodziło o świat poza Doliną Godryka.
Cóż... myliła się.
Dla niej był to dzień jak każdy inny - pracowity. Dora nie tylko chciała wykonać jak najlepszą robotę, ale sama prosiła i podejmowała się nadprogramowych zadań. Chciała nauczyć się jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Właśnie też, skryta w jednym z bocznych korytarzy segregowała fiolki z eliksirami i uzupełniała wózek z nimi, żeby móc przetransportować je na odpowiednie piętro. Pochłonięta całkowicie swoją pracą, w ogóle nie zwróciła uwagi na skrzypiącą za nią pod wpływem kroków podłogę. Już prawie kończyła i ostatnim machnięciem różdżki ustawiła fiolki na swoich miejscach, kiedy usłyszała za sobą głos.
Schowała różdżkę, odwracając się w kierunku mężczyzny, który chyba musiał się zgubić. Nie należał do personelu, a Crawley wcale też nie dziwiła się tym, których korytarze szpitala i ich rozplanowanie nieco przerastały. Sama jeszcze czasem gubiła się w nich.
- Tak, w czym mogę pomóc? - uśmiechnęła się do niego zachęcająco, słysząc urwane pytanie. Zapomniał? Musiał sprawdzić? Nie szkodzi, do tego też był przyzwyczajona i zamierzała dać mu dokładnie tyle czasu, ile tylko potrzebował. Im dłużej jednak na niego patrzyła, tym bardziej jej coś nie pasowało. Może były to te najeżone brwi, może zbyt długie wpatrywanie się w plakietkę z jej imieniem (którą nerwowo poprawiła. Może była krzywo?), a może sam fakt że nic nie mówił przez dłuższą chwilę. Oh, nie podobał jej się ten uśmiech, które nagle pojawił się na jego wargach, ale w pierwszym odruchu odpowiedziała na niego tym samym, może nieco niepewnie, jakby obawiała się gdzie może ich on zaprowadzić.
Kiedy wreszcie przerwał milczenie, zamrugała skołowana, zwyczajnie nie rozumiejąc. Mimowolnie jednak cofnęła się o pół kroku. Tak samo jak i wielu zagubionych pacjentów można było spotkać w Mungu, tak samo sporo było w nim dziwaków i to nie takich, którzy kwalifikowali się na oddział zamknięty. Po prawdzie, tych u Thickeya Dora czasem bała się o wiele mniej jak tych drugich.
- Przepraszam, ale chyba się nie znamy - powiedziała, wzdrygając się, bo kolejne pół kroku w tył zaowocowało oparciem się o wózek z eliksirami i szczęk fiolek. - Przepraszam, ale nie rozumiem. Musiał mnie Pan z kimś pomylić - powiedziała jeszcze i mimo że jej głos drżał od pewnego rodzaju desperacji, to próbowała w tym wszystkim brzmieć pewnie. Jak jej to wyszło, ciężko jej było ocenić, ale wiedziała że na pewno w całej tej niewzruszonej postawie nie pomagał jej fakt, że właśnie znajdowali się w pustym korytarzu z magazynkiem, który był odwiedzany rzadziej, jak częściej, głównie przez to na jakim uboczu się znajdował.


The woods are lovely, dark and deep, 
But I have promises to keep, 
And miles to go before I sleep.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dora Crawford (2425), Stanley Andrew Borgin (3027)




Wiadomości w tym wątku
[Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.04.2023, 16:37
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 07.04.2023, 03:38
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 08.04.2023, 21:17
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 08.04.2023, 23:43
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 09.04.2023, 15:06
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 19.04.2023, 02:46
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 20.04.2023, 20:37
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 29.05.2023, 02:39
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 30.06.2023, 23:54
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 06.09.2023, 17:19
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 09.09.2023, 16:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa