07.04.2023, 23:59 ✶
Duch Vivianne obserwował jak Nora i Cameron oddalali się w stronę chaty. Wisiał nieruchomo, a jego srebrzysta sylwetka przez jakiś jeszcze czas odcinała się na tle ciemnego lasu. Rozpłynęła się w powietrzu dopiero wtedy, gdy obydwoje przekraczali furtkę. Na chwilę przed tym, do ich uszu doleciał cichy szept zjawy: pamiętajcie by założyć mu wianek na głowę.
Podwórze było zadbane, był tu nawet ogródek, który wyglądał na świeżo skopany, a sam kamienny domek wyglądał tak, jakby ktoś poświęcił mu sporo uwagi. Przez okna widzieli palące się w środku światła. Budynek miał jasne drzwi wejściowe, jasne okiennice a jedną ze ścian porastały pnącza bluszczu. Gdy zbliżali się do wejścia, słyszeli dochodzące ze środka dźwięki. Jakby cichej rozmowy. Ale wystarczyło tylko by nacisnęli na klamkę a poczuli jak nieznana im magia wciągnęła ich do środka.
Podwórze było zadbane, był tu nawet ogródek, który wyglądał na świeżo skopany, a sam kamienny domek wyglądał tak, jakby ktoś poświęcił mu sporo uwagi. Przez okna widzieli palące się w środku światła. Budynek miał jasne drzwi wejściowe, jasne okiennice a jedną ze ścian porastały pnącza bluszczu. Gdy zbliżali się do wejścia, słyszeli dochodzące ze środka dźwięki. Jakby cichej rozmowy. Ale wystarczyło tylko by nacisnęli na klamkę a poczuli jak nieznana im magia wciągnęła ich do środka.
Koniec sesji
Tu kończy się część 1 waszej przygody. 2 część rozpocznie się niedługo w nowym wątku, przy którym was otaguję.