• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[18.04.1972, Horyzontalna] Co będzie następne?

[18.04.1972, Horyzontalna] Co będzie następne?
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
10.04.2023, 13:20  ✶  
- Ser, chleb, mięso i to wszystko na ciepło? Jestem kupiona – rzuciła jeszcze Brenna radośnie do Patricka. Była kobietą, która z równym zapałem zjadała krewetki maczane w szampanie na eleganckim przyjęciu, jak rzucała się na frytki w mugolskim fast foodzie. Ogólnie lubiła jedzenie, a ten opis brzmiał w jej uszach niby najpiękniejsza muzyka.
Gdy mężczyzna podjął opowieść i padło słowa „bardzo blada”, Brenna aż na chwilę zamarła z grzanką w ręku. „Dionne”, skóra zdarta z matki. Zerknęła krótko na Stewarda, ale nic nie powiedziała, nie wątpiąc, że dochodził do podobnych wniosków, co ona.
Pytanie tylko, czy ostatecznie nie był to przypadek, a oni nie dopatrywali się tutaj czegoś, co chcieli widzieć. Brenna z największym trudem powstrzymała się przed schwyceniem starca za przedramiona, by nim potrząsnąć i domagać się, aby przypomniał sobie to cholerne nazwisko.
- Oczywiście, panie Carlington, i tak jesteśmy wdzięczni za pańskie informacje – zapewniła. Znikające pokojówki, głównie mugolki… to mogło ujść wzrokowi Ministerstwa. Może dlatego „panna Dolores” trzymała się raczej domów mugolskich. I może nie bez powodu podawała się za Riddlównę? – Może pamięta pan, kiedy spotkał panią Dionne?
– Hm… to będzie… jakieś czternaście czy piętnaście temu? – zastanowił się Kornelius, odkładając łyżkę. A Brenna nie powstrzymała się i zaczęła szukać swojego notatnika: musiała zapisać imiona, propozycje nazwisk, informacje o wieczorkach muzycznych, Hobbsach (trzeba było ich przesłuchać, jeśli ktoś jeszcze żył i potraktować potem obliviate – w tym wypadku Brenna domyślała się, że zwykła rozmowa nie pomoże ujawnieniu niczego, skoro panny mogły po prostu znikać, bo panicz się do nich dobierał) miejsce spotkania, a także czas, w jakim do niego doszło. „Czternaście czy piętnaście lat temu” brzmiało lepiej niż czterdzieści - pięćdziesiąt. Musiała wygospodarować czas na sprawdzenie tego i owego…
– W każdym razie, obawiam się, że nie mam wiele więcej do powiedzenia. Życzę państwu miłego wieczoru – poinformował Kornelius, dopijając zamówione wino. W iście błyskawicznym tempie zdołał uporać się z całym zamówieniem.
Brenna pożegnała się z nim dość nieuważnie, nie zwracając uwagi na to, że ten wstaje i rusza do wyjścia. Ani nawet na to, że nie zjadła wszystkich swoich tostów (karygodne, to było przepyszne danie, smakował jej absolutnie każdy kęs) umaczanych w serze. Grzebała po kieszeniach i torebce, teraz już nawet nie za swoim notatnikiem.
– Cholera – zwróciła się do Patricka. – Zapomniałam i notatnika, i sakiewki. A i kluczy do domu. Właściwie, to zapomniałam całej marynarki, a w kieszeniach było wszystko…
Po prawdzie notatnik martwił ją bardziej niż sakiewka. Z jej notatek naprawdę niewiele dałoby się zrozumieć i wątpiła, aby kogoś z BUM interesowały zapiski na temat włamania albo historii ducha, w dodatku zapisywane paskudnym pismem i hasłowo, ale i tak bardzo nie chciałaby, aby uległy zagubieniu.
– Przepraszam? Czy podać rachunek? – spytał kelner, podchodząc do stolika. Patrzył na Brennę z dziwną uwagą, może dlatego, że usłyszał, że informuje, że nie ma sakiewki, a ledwo co obserwował, jak restaurację pośpiesznie opuszcza ktoś, kto zamówił dwa dość drogie dania i wino.
– Ehem, głupia sprawa…
– Jeśli nie mają państwo pieniędzy, muszę wezwać Brygadę Uderzeniową.
– Och, Brygadę? – ucieszyła się szczerze Brenna. Sekundę temu było jej straszliwie głupio, ba, nawet mało brakowało, aby się zaczerwieniła ze wstydu, choć zdarzały się jej to do tej pory może raz w życiu, ale skoro kelner chciał wzywać Brygadzistów, to było wręcz doskonale! Były może w całym biurze dwie osoby, których nie chciałaby oglądać w takich okolicznościach. – Koniecznie!
– Słucham?
– Niech pan wspomni w zgłoszeniu, żeby zabrali marynarkę, która wisi w gabinecie 52 na drzwiach, dobrze? Wie pan, zostawiłam w niej nie tylko sakiewkę, ale też dokumenty, jak będą mnie spisywać, to powinnam się wylegitymować – poprosiła, po czym sięgnęła po ostatni kawałek chleba, by zamaczać go w chlebie i dokończyć jedzenie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2170), Patrick Steward (2010)




Wiadomości w tym wątku
[18.04.1972, Horyzontalna] Co będzie następne? - przez Brenna Longbottom - 09.04.2023, 11:46
RE: [kwiecień 1972, Horyzontalna] Co będzie następne? - przez Patrick Steward - 10.04.2023, 00:38
RE: [kwiecień 1972, Horyzontalna] Co będzie następne? - przez Brenna Longbottom - 10.04.2023, 01:13
RE: [kwiecień 1972, Horyzontalna] Co będzie następne? - przez Patrick Steward - 10.04.2023, 12:16
RE: [kwiecień 1972, Horyzontalna] Co będzie następne? - przez Brenna Longbottom - 10.04.2023, 13:20
RE: [kwiecień 1972, Horyzontalna] Co będzie następne? - przez Patrick Steward - 10.04.2023, 16:39
RE: [kwiecień 1972, Horyzontalna] Co będzie następne? - przez Brenna Longbottom - 10.04.2023, 16:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa