• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia

[25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#1
10.04.2023, 21:47  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.12.2024, 10:34 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Cynthia Flint - osiągnięcie Piszę, więc jestem
Rozliczono - Stanley Borgin - osiągnięcie Badacz tajemnic I

- 25 kwietnia 1972 -
Biuro koronera



Stanley wykazywał pociąg do nekromancji już od czasów Hogwartu. Uważał ją za ciekawą sztukę, która pozwalała na bardzo dużo. Zwłaszcza osobie, której udałoby się osiągnąć mistrzostwo w tej dziedzinie. Sam zresztą dążył do tego od wielu lat.

Po swojej tragicznie zmarłej matce zostawił całą bibliotekę książek związanych z przyrodą czy eliksirami. Była to dla niego swego rodzaju pamiątką po Anne. Jednak te pełne podręczników  regały, nie pełniły tylko roli ekspozycyjnej - wręcz przeciwnie. Borgin wykorzystywał je do ukrywania swoich tajnych dokumentów - tak jak w przypadku notatnika do ukochanej sztuki, który był oprawiony w okładkę po Atlasie grzybów.

Andrew dbał o to, aby jego kompendium nie opuszczało ścian jego mieszkania. Wszak groziłoby to tym, że ktoś mógłby się dowiedzieć o jego niecodziennym hobby gdyby przeczytał kilka stron.

W ten wtorkowy poranek popełnił jednak straszliwy błąd. Zgarniając raporty z domu, zabrał ze sobą jeden dodatkowy dokument. Nie zdawał sobie z tego sprawy dopóki nie przybył do Ministerstwa. Kiedy wyjmował teczki ze swojej torby, doznał niemałego szoku - ujrzał pośród raportów swój Atlas grzybów. Nie było tutaj mowy o pomyłce. Nie miał innej książki z taką okładką w całym swoim mieszkaniu.

W takiej sytuacji nie miał innej możliwości jak po prostu nosić wszędzie ze sobą to kompendium, aby mieć pełnię kontroli nad nim. Tylko tego brakowało jakby wpadła ona w niepowołane ręce i to w samym środku Ministerstwa. Wtedy mógłby się pożegnać z karierą w tej placówce oraz własną wolnością. Na pewno skończyłby za kratami Azkabanu za coś takiego.

Stanley spojrzał na zegarek - wybiła ósma i należało zanieść raporty do biura koronera, aby mogli wypełnić swoją część dokumentów. Czym prędzej przebrał się w mundur brygadzisty, a następnie przygotował karteczkę, którą przyczepił do pierwszego dokumentu na wierzchu.


Raportów nie trzeba wypełniać w kwietniu. Są potrzebne dopiero w maju - macie trochę czasu

Nie podpisał się na wiadomości. Wystarczyło otworzyć którykolwiek z raportów, aby rozpoznać, że to on je przyniósł - z podpisu, którym sygnował każdy z protokołów albo z pisma. W końcu jeżeli ktoś już wcześniej czytał pozostawione przez niego pliki, był w stanie rozpoznać jego font.

Jako, że na miejscu nikogo nie zastał, zostawił dokumenty w tym samym miejscu co zawsze - na pierwszym biurku z brzegu, które znajdowało się zaraz po wejściu do biura. Sami się podzielą nimi tak jak to robili do tej pory Nie zamierzał mówić im co mają robić. To oni byli ekspertami w swojej dziedzinie.

Borgin popełnił jednak jeden błąd o którym jeszcze nie miał pojęcia. Wraz z raportami zostawił też swój atlas. Kiedy tutaj szedł, niósł go jako ostatnią rzecz na swoim stosie. Zapomniał o tym fakcie i pozostawił go na tamtym biurku.

Kiedy wykonał swój poranny obowiązek, ruszył szybkim krokiem na papierosa. Ostatnimi czasy niektóre rzeczy zaczęły na niego mocno wpływać i sięgnął po tę używkę jako metoda odstresowania. Nie palił jednak dużo - dwa może trzy papieroski dziennie. Mogę rzucić kiedy chcę. To nie jest uzależnienie Jednak czy tak się nie zaczynają wszystkie nałogi?

Dopalił pierwszego, a następnie sięgnął po drugiego. Sięgając po zapalniczkę pomylił się i tym samym włożył rękę do pustej kieszeni w której powinno znajdować się kompendium grzybów. Zgubił coś czego nie powinien. Zamarł w mgnieniu sekundy. W jego głowie zaczęły się snuć najgorsze myśli. Stanley był święcie przekonany, że jego życie zostało właśnie policzone, a proces przed Wizengamotem ma już gwarantowany.

Wypuścił papierosa z ust i ruszył biegiem do swojego gabinetu. Nie odnalazł w nim jednak swojego notatnika. To tylko przyspieszyło bicie jego serca, które i tak już chciało opuścić jego klatkę piersiową. Przypomniał sobie po chwili, że dzisiaj rano był przecież w biurze koronera  - tam to musiałem zostawić. Nie czekając ani chwili dłużej ruszył do swoich kolegów po fachu.

Wpadł do środka jakby się co najmniej paliło. Spojrzał na pierwsze biurko, a następnie rozejrzał się po okolicy. Jednak niczego w środku nie zastał. Zarówno niczego, jak i nikogo. Po raportach i notatkach nie było śladu. A więc poszli z nimi do przełożonych

- Japierdole nie ma ich… - wydał z siebie podłamanym głosem, łapiąc się za głowę. Był na siebie wściekły. Miał jedno proste zadanie na dzisiaj, które koncertowo spierdolił już o samym poranku. Ręce mu drżały, a w głowie zagościł harmider. Nie wiedział co powinien zrobić w tym momencie - uciekać czy zostać i się przyznać? Stał tak roztrzęsiony i wryty w ziemię, aż usłyszał znajomy głos gdzieś z boku. Czy to Cynthia?



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (4914), Stanley Andrew Borgin (4378)




Wiadomości w tym wątku
[25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Stanley Andrew Borgin - 10.04.2023, 21:47
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Cynthia Flint - 12.04.2023, 22:23
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Stanley Andrew Borgin - 13.04.2023, 00:42
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Cynthia Flint - 13.04.2023, 01:22
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Stanley Andrew Borgin - 13.04.2023, 10:20
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Cynthia Flint - 13.04.2023, 19:09
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Stanley Andrew Borgin - 14.04.2023, 00:56
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Cynthia Flint - 15.04.2023, 01:26
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Stanley Andrew Borgin - 16.04.2023, 13:44
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Cynthia Flint - 01.05.2023, 23:51
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Stanley Andrew Borgin - 23.05.2023, 06:11
RE: [25 kwietnia 1972] Widziałaś mój atlas grzybów? || Stanley & Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.05.2023, 14:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa