Czyżby Jacob czuł się we własnych czterech ścianach na tyle bezpiecznie, żeby zrezygnować z większej liczby zabezpieczeń? Ciężko było się nad tym nie zastanawiać, skoro tak łatwo przyszło rozproszyć magię. Było to stosunkowo lekkomyślne - zwłaszcza obecnie, kiedy niechęć do mugolaków gwałtownie przybiera na sile. Ilu z nich padło już ofiarą tych czarodziejów, którzy zdecydowali się stanąć u boku Lorda Voldemorta?
Decydując się obejść budynek, Trevor zyskuje możliwość sprawdzenia, co kryje się za kolejnymi, 8 oknami. Pierwsze dwa również pozwalają zajrzeć do salonu. Niestety nie są w stanie dostarczyć Yaxleyowi żadnych nowych informacji. Kolejne okno jest zasłonięte. Mógłbyś zapewne postarać się pozbyć tych cholernych rolet, ale czy chcesz tracić na to czas? Następnie okno wykuszowe. O ile pamięć Ciebie nie myli, w tej części budynku powinien znajdywać się gabinet Jacoba.
To właśnie tutaj zaczynają się schody.
Przewrócone biurko. Krzesło.
Leżące na ziemi notatki.
Poprzewracane kwiaty, zniszczone doniczki i rozsypana na podłodze ziemia.
Otwarte drzwi prowadzące na korytarz.
Czy tam... coś leży?
Prawdopodobnie musisz to sprawdzić. W końcu w tym celu tutaj się zjawiłeś. Coś znajduje się na korytarzu i zapewne może dostarczyć Tobie nowych informacji. Jakiego rodzaju? Na to potrzeba czasu. Kolejnych minut. Podjęcia się następnych działań. Możesz jeszcze po drodze zajrzeć w kolejne okna, zostały Ci aż cztery. Zdecydujesz się na to czy może... może udasz się już bezpośrednio do wejściowych drzwi?
Jeśli Trevor zdecyduje się zajrzeć przez kolejne okna, wykonaj jeszcze jeden rzut na percepcje. W przypadku, jeśli zdecydujesz się udać bezpośrednio do drzwi:
Wejście do budynku było Tobie całkiem nieźle znane. Wszak nie byłeś tu po raz pierwszy. Kilka schodków, filar, daszek, drewniane drzwi. Na pierwszy rzut oka dość niepozorne, ale czy faktycznie takimi są? Kilka chwil temu udało Ci się rozproszyć zaklęcia ochronne, więc co jeszcze mogłoby grozić Tobie w tym miejscu?
rzut 2 - czy Trevora może spotkać jakaś niemagiczna niespodzianka? (parzyste - nie)
Avelina
Akcja nieudana
rzut na percepcje
Akcja nieudana
rzut na percepcje - dla NPC (przy wyniku powyżej 80, zauważy że Ava próbuje zajrzeć do środka)
Kto jak kto, ale Avelina swoją aparycją rzeczywiście nie powinna wzbudzać nieprzyjemnych reakcji. Młoda, zgrabna, całkiem ładna, a do tego jeszcze uśmiechnięta. Pomimo tego, stojący w drzwiach mężczyzna - przynajmniej na samym początku - nie wydawał się być nastawiony szczególnie pozytywnie.
- Bliski? Słuchaj panienko, stary Bill nigdy wcześniej Ciebie tutaj nie widział, a nie jest z tych, którzy tak po prostu zwykli kłapać jęzorem na prawo i na lewo. - to mówiąc, uniósł do ust puszkę z piwem, upił z niej kilka łyków, a następnie zgniótł w dłoni. Zostało tylko umieścić ją w koszu. - Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, to zamiast ściemniać, lepiej mi tu powiedz, w co się ten cały Scott wmieszał. To na pewno nie przypadek, że kolejna osoba się tutaj kręci. I to w przeciągu tygodnia!