Śmierciożerca z rysą
Nekromancja - na maledisa
Rzut PO 1d100 - 89
Sukces!
Sukces!
Kształtowanie - na barierę, która ich osłoni
Rzut PO 1d100 - 50
Sukces!
Sukces!
Drugi Śmierciożerca
Rozpraszanie x2 - w więzy
Rzut Z 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 24
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Żywiołak
Atakuje?
Rzut TakNie 1d2 - 1
Tak
Tak
Z mocą
Rzut 1d5 - 4
Rzut 1d100 - 85
Nad głową żywiołaka zaczęła pojawiać się czerń. Ciemna plama wpierw przypominająca dym, z której następnie zaczęły wydobywać się cieniste wstęgi. Jako aurorzy rozumieliście co to było – zaklęcie niegodziwców, Maledis, o którym uczono was na kursie. Następnie usłyszeliście huk. Ziemia poderwała się do góry i utworzyła barierę, która odgradzała Śmierciożerców od rozwścieczonej istoty. Druga obrona im się nie udała – różdżka zamaskowanego mężczyzny wypadła mu z ręki i upadła tuż obok jego nogi.
Istota splunęła w was skałami. Sporych rozmiarów odłamki, zdolne do solidnego uszkodzenia ludzkiego ciała, pomknęły w dwóch kierunkach – waszym i ich, w ilościach określonych przez powyższe rzuty. Wolną od zagrożenia była jedynie mocno oddalona Mavelle, która spróbowała rzucić nieskuteczne zaklęcie na drugi katalizator. Magiczna żyła zapulsowała, wykazując reakcję na zaklęcie, ale nie zgasła.
Niewidzialne więzy Victorii oplotły waszych przeciwników i w tych warunkach najprawdopodobniej oberwaliby jednym z lecących was kamieni, gdyby nie udana inkantacja na ochronną barierę. Jasnym stało się, że Śmierciożercy wcale nie uciekali przed wami – to rozwścieczony żywiołak sprawił, próbowali wydostać się z płonącego kręgu. Osłonięci przez lichą ścianę walczyli o to, aby wydostać się z krępującego ich ruchy zaklęcia, omal nie upadając przy tym na ziemię.
Zarysowany Śmierciożerca – odrętwienie ręki
19.04