16.04.2023, 02:54 ✶
—07/04/1972—
Londyn, 7 Kwietnia 1972
Sebastianie,
Spotkałem ducha.
To krótkie zdanie wprowadzające miało być bardzo dramatyczne, ale potem pomyślałem sobie, że nie chcę marnować pergaminu ani go skreślać, a przecież ty spotykasz duchy wystarczajaco często, aby przeczytać to swoim wewnętrznym, normalnym, a nie dramatycznym głosem.
Wysłałem list Cathalowi, jakby znał też jakichś ekspertów w sprawie, więc on też może wysłać Ci jakiś list w tym temacie.
Przechodząc do rzeczy.
Byłem pare dni temu w Hogsmeade, odbierałem pare książek z tamtejszej księgarni. Przed powrotem do Londynu postanowiłem się przejść. Na obrzeżach miasteczka podeszła do mnie przedziwnie wyglądająca dziewczynka, miała może parę lat, pomyślałem że to zapewne część jakiejś zabawy albo, że się zgubiła, bo powoli się ściemniało. Chciałem ją odprowadzić do domu, pomóc. Opowiedziała mi o tym gdzie mieszka, o jakiejś posiadłości, podała nawet jej nazwę - Cape Manor. Byłem pewien, że to jakiś wymysł, wyobraźnia dzieci jest niesamowicie bujna. Ledwo co się odwróciłem, coby sprawdzić, gdzie musimy skręcić, a ona po prostu rozpłynęła się w powietrzu.
Nie wróciłem do Londynu, zostałem na noc w Hogsmeade i popytałem o to miejsce, wybierając się tam następnego dnia. Dwór jest ruiną od conajmniej dwustu lat. Zastanawia mnie tylko, dlaczego duch tej dziewczynki pojawia się akurat w Hogsmeade? Powiedziała, że byłą dziedziczką fortuny. Sprawdziłem wszystkie źródła, które miałem 'pod ręką' o tym, co mogłoby się stać z tym miejscem, ale poza paroma wspomnieniami o rodzinie, która posiadała spory majątek i włości w tamtych okolicach, jeszcze w 16 i 17 wieku, niczego nie znalazłem. Czekam na więcej dokumentów z archiwum, wybiorę się też do biblioteki.
Zastanawia mnie dlaczego pojawia się akurat tam? Jak zginęła? Co się stało z fortuną? Dlaczego cała rodzina zniknęła? Czy duchy pojawiają się tam, gdzie umarły? Jęcząca Marta w Hogwarcie faktycznie była tam, gdzie umarła? Ale czy śmierć i chęć jej wyjaśnienia wiąże dusze w jakimś miejscu? Na Merlina, to musi być straszne, być uwiązanym do klozetu. Nic dziwnego, że jęczała.
Przydadzą mi się jakiekolwiek informacje.
C.W.
PS. Czy jako Macmillan przyjmujesz też ludzi, którzy chcą się spowiadać?
PSS. Czy za spowiedź się płaci?