Francuskie słowa szeptane przez niego brzęczały w jej głowie jeszcze długo. Lubiła to, gdy w ten sposób się wypowiadał, więc zawsze chłonęła jego ton głosu, gdy mówił w tym języku.
Dłoń jego na jej udzie sprawiała, że pojawiał się tam dreszcz, tak przyjemny jakby ponownie miał zaraz ją zdobyć. Z pozoru zdawali się być do siebie podobni, ale zawsze znajdowali jakiś drobny szczegół, który ich różnił. Miłość była jedną z nich. Vespera nigdy nikomu nie powiedziała, że kocha, nigdy przed nikim nie wyłożyła swojego serca i nigdy przez miłość nie cierpiała. Cierpiała za to na samotność, bo mimo otaczania się wieloma ludźmi była zbyt chłodna, aby mogli ją złapać na dłużej i trzymać w swoich więzach. Słysząc jego wahania w wypowiedzi na jej ustach zaigrał łobuzerski uśmiech. Oczy lekko przymrużyła, ale nie przerywała, nie poprawiała, nie chichotała – po prostu słuchała. Chciała wiedzieć, chciała usilnie dowiedzieć się jak to jest kogoś kochać.
Poruszyła się nagle, aby zawisnąć chwilę później nad jego ciałem, oparła dłoń obok jego głowy i spojrzała mu w oczy. Nie było w niej żadnej złośliwości, żadnej oceny, a jedynie łobuzerski błysk, który mógł świadczyć o tym, że się domyślała, że wychwyciła jego zawahania i pomyłki. Musnęła delikatnie jego usta, a potem pochyliła do jego ucha.
— Też kiedyś byłam w podobnej sytuacji, ale ja nie kochałam – szepnęła – jesteśmy podobni Perseusie, oboje nie mamy zahamowań, oboje jesteśmy odważni i oboje potrafimy próbować nowych, zakazanych rzeczy. – Chwilę tkwiła przy jego uchu muskając je ciepłym oddechem, aż w końcu położyła się ponownie obok niego kładąc głowę na jego klatce piersiowej. – Nie musisz się bać tego kim jesteś. Nie przy mnie. Ja również nie jestem idealna i mam sporo rzeczy ukrytych w cieniu. Słyszałam, że miłość nie wybiera, więc nie wstydź się tego. – Głos był cichy, delikatny i ledwo dosłyszalny, ale miała nadzieję, że Perseus domyśli się o co jej chodzi. Nie chciała też mówić tego na głos, aby nie czuł się nie komfortowo. Robiło się jej chłodno i widać to było na skórze, gdzie pojawiała się gęsia skórka.