• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo

[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
17.04.2023, 20:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.04.2023, 20:35 przez Brenna Longbottom.)  
- Nie, jesteś w samą porę – zapewniła Brenna Jamila. Uśmiechnęła się lekko na jego komentarz o tym, że ministerstwo zdaje się „mroczne”. Miał pewnie trochę racji, bo wielkie korytarze, gdy świeciły pustką, mogły zdawać się przytłaczające. – Zwykle roi się tu od ludzi, więc nie jest aż tak strasznie.
Brenna nie miała pojęcia, czy dopatrzyła wszystkiego. I po części dlatego zżerały ją nerwy. Niezbyt lubiła odpowiedzialność i chyba zwykle wolała, kiedy decyzyjny był ktoś inny. Nie zmieniało to jednak faktu, że gdy miała działać… działała, licząc, że te działania wystarczą.
- Raz, nie chcę, żeby ktoś o tym wiedział. Dwa, pomyślałam, że jeśli cokolwiek pójdzie nie tak, to lepiej, żebyśmy nie odprawiali takich rytuałów koło stołówki albo gabinetu Agnes Nitt z drugiego piętra, jestem pewna, że by mnie potem zabiła, gdyby tam spadł jakiś deszcz żab i tak dalej... Trzy: poprosiłam o dostęp do zabezpieczonego pomieszczenia. Wiecie, drzwi z runami tłumiącymi magię i tak dalej, gdyby nagle okazało się, że wypuściliśmy coś, co będzie chciało się wydostać i przejąć władzę nad światem... ehem, nie zwracajcie uwagi, za dużo mugolskich komiksów – mówiła już po drodze, odpowiadając na uwagę Sebastiana odnośnie tego, że schodzą dość głęboko. Z pewną ulgą przyjęła fakt, że Patrick na nich czekał. Gdyby spóźnił się chociaż minutę, umysł Brenny natychmiast podsunąłby jej wersję wydarzeń, w której Steward przynosząc czaszkę został opętany przez jednego z jej lokatorów.
- Cześć, Patrick – przywitała się, przemieszczając się pod ścianę i wpuszczając do środka Macmillana oraz Anwara. Dała im moment na wymianę zwyczajowych uprzejmości, a potem wskazała różdżką najpierw na pudła ustawione w kącie, a następnie na skrzyneczkę przyniesioną przez Stewarda. To w niej znajdowała się kryształowa, przejrzysta czaszka, w której wirowały obłoki... uwięzione dusze.
- Tutaj są materiały, tutaj nasz czarnomagiczny artefakt. Proponuję, że ja i Patrick ustawimy się po dwóch stronach drzwi i każde z nas będzie utrzymywało, tak na wszelki wypadek, tarczę na jednym z was. Czy to będzie w porządku, czy może zakłócić przebieg rytuału? – spytała. Odruchowo spojrzała przy tym na Sebastiana. Ot pracował w Ministerstwie, więc jego opinii ufała trochę bardziej niż Jamila. W głębi ducha pewnie i ulegała odrobinę stereotypom, absolutnie tego nieświadoma, że w takiej sytuacji wolała polegać na zdaniu Anglika niż Egipcjanina. Co nie znaczyło, że zastrzeżenia Anwara wobec takiej procedury potraktowałaby lekko. Pamiętała jednak aż za dobrze, co stało się z przeklętą skrzyneczką Castiela. Ona i Patrick będą i tak dość daleko od czaszki, ale nie chciała, aby gdyby ta wybuchła, przy okazji poraniła ich spirytystów.
- Aha. Nie wiem, czy to się przyda, czy nie. Ale to nazwiska, płeć i wiek ofiar. Tych, które udało się zidentyfikować. Części z nich prawdopodobnie nie uwięziono - dodała jeszcze, wydobywając karteczkę z kieszeni, by podać ją któremuś z nich, gdyby uznali to za potencjalnie przydatne. Nie prosili wprawdzie o te dane dane, ale na wszelki wypadek je zapisała.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1808), Jamil Anwar (1123), Patrick Steward (1657), Sebastian Macmillan (2194)




Wiadomości w tym wątku
[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 16.04.2023, 15:31
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 17.04.2023, 00:18
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Jamil Anwar - 17.04.2023, 17:43
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 17.04.2023, 18:14
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 17.04.2023, 20:29
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 17.04.2023, 23:23
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Jamil Anwar - 21.04.2023, 10:55
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 27.04.2023, 19:51
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 27.04.2023, 20:08
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 27.04.2023, 23:41
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 03.08.2023, 21:24
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 04.08.2023, 15:32
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 12.08.2023, 01:11
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 16.08.2023, 01:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa