• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna

[08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#10
18.04.2023, 00:34  ✶  
- Nie, nie, nie. To wyszłoby zaraz na „uprzywilejowanie pewnych rodzin”. Poza tym jest kilka szkolnych sów, z których mogę skorzystać. A co do odpowiedzi, babcia byłaby zachwycona, ale obawiam się, że zaraz podniosłyby się głosy, że wykorzystujesz poważne okazje i zbrodnie dla zarobku – odparła z taką powagą, jakby faktycznie wierzyła, że Erik mógłby powiedzieć coś takiego podczas konferencji. (Chociaż nie sądziła, by to zrobił, na taki żart pozwoliłby sobie raczej tylko w określonych warunkach.)

Erik i Brenna nie pojedynkowali się po raz pierwszy, drugi, dziesiąty, a nawet pięćdziesiąty. Znali swoje mocne i słabe strony, pewne zagrywki, jedno z nich polegało na sile, drugie na zręczności, więc i owszem, ich walki były zwykle wyrównane – choć przynajmniej do zeszłego roku najczęściej to większy Erik miał przewagi.
Najwyraźniej jednak doświadczenie Brenny wzrastało, ewentualnie panicz Longbottom miał dziś pecha. Musiał nie spodziewać się, że siostra zaatakuje tak szybko, bo chociaż atak był dość niezgrabny, sięgnął celu bez większego problemu, a jeszcze potem, nim Brenna zdążyła ucieszyć się tym sukcesem, spróbował umknąć dalej i…
…rozległ się trzask.
- O ja cię– wymamrotała Brenna, a uśmiech zamarł jej na ustach. Opuściła miecz. A potem go rzuciła na ziemię i czym prędzej skoczyła ku różdżce. – Nie ruszaj się! Nawet nie drgnij! Jak wejdziesz na kawałki i je jeszcze bardziej połamiesz, to nic z tym nie zrobimy i mama zamorduje nas oboje! W bardzo, bardzo okrutny sposób!
Obawiała się w duchu, że nawet mimo tego, może się okazać, że przy takich zniszczeniach jej zaklęcie nie będzie dostatecznie trwałe. Ale musiała przynajmniej spróbować. Prawda?
- Reparo! – Wskazała różdżką na wazę. Wzięła się za to sama, bo akurat transmutacja zawsze szła jej lepiej niż Erikowi – miała w sobie ewidentnie trochę więcej z Potterów niż on (choćby skłonność do wpadania w kłopoty), a i przyłożyła się mocno, pragnąc zostać animagiem. Wykonała ruch nadgarstkiem i odłamki wazy znów się połączyły…
…ale Brenna miała wrażenie, że wzór był odrobinę nierówny. Poza tym co, jeżeli za parę dni to znowu się rozpadnie?
- Dobra, robimy tak – zadecydowała. – Codziennie odnawiam zaklęcie, a w międzyczasie wyciągam kieszonkowe, ty pensję, i szukamy po antykwariatach podobnej wazy, żeby ją odkupić. Albo piękniejszej, żeby przyznać, że tę stłukliśmy i od razu wręczyć mamie nową – oświadczyła. Cóż. Miewała w sobie czasem coś i ze Ślizgona…
Uniosła wzrok na brata, przypominając sobie, że on właściwie zawsze był Gryfonem z krwi i kości.
- Chyba, że chcesz przyznać to mamie dzisiaj i pokornie przyjmiemy gromy, jakie spadną na nasze głowy. Ale przypominam, że ja zaraz wracam do szkoły, a ty tu z nią zostaniesz i będziesz o tym słuchać aż do Yule…


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2367), Erik Longbottom (3348)




Wiadomości w tym wątku
[08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 14.04.2023, 22:07
RE: RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 14.04.2023, 22:41
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 16.04.2023, 02:50
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 16.04.2023, 10:41
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 16.04.2023, 23:37
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 17.04.2023, 00:36
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 17.04.2023, 01:59
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 17.04.2023, 10:37
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 17.04.2023, 21:27
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 18.04.2023, 00:34
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 18.04.2023, 01:44
RE: [08/1962] Posiadłość Longbottomów, Dolina Godryka || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 18.04.2023, 19:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa