19.04.2023, 20:12 ✶
Raczej nie trzeba było być geniuszem, żeby dojść do wniosku, iż żywiołak będzie stanowił zagrożenie dla wszystkich, nie jedynie dla śmierciożerców. I wyglądało na to, że w istocie tak było – choć najwyraźniej przez to, że zdążyła się już całkiem porządnie oddalić od pozostałych, to pozostawała względnie bezpieczna. Przynajmniej jeśli chodziło o działania tej istoty.
I o dokładnie ten moment – wszak nie grali właśnie w żadna planszówkę, żeby wszystko pozostawało względnie statyczne przedobrych parę sekund – lub więcej – nie, wszystko się zmieniało jak w kalejdoskopie. Zresztą, nawet jeśli nie żywiołak, to równie dobrze mógł się przypałętać jeszcze jakiś poplecznik Voldemorta, by przeszkodzić jej w próbach pozbycia się kolejnego świecącego punktu.
Pierwsza spełzła na niczym, bo choć obiekt ewidentnie zareagował, to jednak nie udało się przerwać jego działania – cokolwiek w zasadzie robił. Zerknęła szybko na boki, chcąc sprawdzić, jak wygląda sytuacja, po czym ponowiła zaklęcie, po raz kolejny podejmując próbę rozproszenia magii świecidełka.
Rzuty na rozproszenie magii
I o dokładnie ten moment – wszak nie grali właśnie w żadna planszówkę, żeby wszystko pozostawało względnie statyczne przedobrych parę sekund – lub więcej – nie, wszystko się zmieniało jak w kalejdoskopie. Zresztą, nawet jeśli nie żywiołak, to równie dobrze mógł się przypałętać jeszcze jakiś poplecznik Voldemorta, by przeszkodzić jej w próbach pozbycia się kolejnego świecącego punktu.
Pierwsza spełzła na niczym, bo choć obiekt ewidentnie zareagował, to jednak nie udało się przerwać jego działania – cokolwiek w zasadzie robił. Zerknęła szybko na boki, chcąc sprawdzić, jak wygląda sytuacja, po czym ponowiła zaklęcie, po raz kolejny podejmując próbę rozproszenia magii świecidełka.
Rzuty na rozproszenie magii
Rzut Z 1d100 - 44
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut Z 1d100 - 30
Akcja nieudana
Akcja nieudana