28.10.2022, 21:59 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2022, 20:22 przez Sacharissa Macmillan.)
Londyn 10.03.72
Kochana Alice,
Mam nadzieję, że list mój zastanie Cię w dobrym zdrowiu?
Nie uwierzysz co się stało, Ambroży (mój ślubny od siedmiu boleści, nie syn) powiedział, że nic nie robię. Czy ty sobie to imaginujesz? Prosto w żywe oczy, zasugerował, że cały dzień tylko maluje paznokcie i zbijam bąki. Myślałam, że mnie szlak jasny na miejscu trafi, a potem stanę obok. Ale nie ma tak dobrze, chciałby się mnie pozbyć, mógłby mnie wtedy zastąpić jakąś młodszą fiu bździu. Niedoczekanie jego, ja mu jeszcze pokaże jak bardzo nic nie robię. Ten dom się rozpadnie, kiedy tylko spuszczę z niego, me opiekuńcze spojrzenie. Stąd postanowiłam znaleźć pracę. Oszczędź sobie złośliwych komentarzy. Potrafię pracować i jeszcze wszystkim wam to udowodnię.
Nawiasem mówiąc, przypominam o ósmych urodzinach Bartusia, odbędą się 23 Marca.
Buziaki,
Sassy