24.04.2023, 23:05 ✶
Patrzenie teraz na nią było praktycznie patrzeniem w lustro. Aż nosiło ją od tego smoczego gniewu, nie mogła się za chuja zatrzymać. Nie miał pojęcia, o czym teraz myślała, ale musiało być mocno nieprzyjemne. Przed chwilą sam to przeżywał, więc łatwiej było mu wykrzesać z siebie współczucie. Miał wrażenie, że ją po prostu rozumie.
Ale tak czy siak podskoczył, kiedy jej sztylet z brzdękiem odbił się od stropu. Uświadomił sobie wtedy, że naprawdę była w stanie go zabić. Nie przestawał mieć w związku z tym jakichś niejasnych uczuć. Odruchowo odsunął się, kiedy usiadła obok.
Jego twarz wykrzywiła się w uśmiechu, którego nie udało mu się powstrzymać, chociaż próbował. Zajebiście bawiło go to, że najlepszy komplement, na na jaki mogła się zdobyć, to "widziałam gorszych". Nie była w stanie zmusić się do niczego mocniejszego, nawet jak byłoby jej to bardzo na rękę. Ale przeprosić to już potrafiła. I to bez tłumaczenia się. To nigdy nie mogło jej być na rękę.
- Rozumiem - odpowiedział, odwracając do niej twarz.
Wyciągnał wolną rękę w jej kierunku, trafił na jakąś część uda.
- A wiesz. - Błądził palcami po jej udzie... Błądził, bo w tym świetle go nie widział. - Ja mówiłem tamto, o komplementach i o wzroście, na serio. Co się stało?
Ale tak czy siak podskoczył, kiedy jej sztylet z brzdękiem odbił się od stropu. Uświadomił sobie wtedy, że naprawdę była w stanie go zabić. Nie przestawał mieć w związku z tym jakichś niejasnych uczuć. Odruchowo odsunął się, kiedy usiadła obok.
Jego twarz wykrzywiła się w uśmiechu, którego nie udało mu się powstrzymać, chociaż próbował. Zajebiście bawiło go to, że najlepszy komplement, na na jaki mogła się zdobyć, to "widziałam gorszych". Nie była w stanie zmusić się do niczego mocniejszego, nawet jak byłoby jej to bardzo na rękę. Ale przeprosić to już potrafiła. I to bez tłumaczenia się. To nigdy nie mogło jej być na rękę.
- Rozumiem - odpowiedział, odwracając do niej twarz.
Wyciągnał wolną rękę w jej kierunku, trafił na jakąś część uda.
- A wiesz. - Błądził palcami po jej udzie... Błądził, bo w tym świetle go nie widział. - Ja mówiłem tamto, o komplementach i o wzroście, na serio. Co się stało?