25.04.2023, 12:32 ✶
Gdy słuchał, jak wyrażała frustrację i pogardę dla norm płciowych, w jego głowie rodził się bardzo konkretny pomysł. A raczej - wracała do niego stara fantazja, której nigdy nie udało mu się zrealizować. Zastanawiał się, na ile Geraldine byłaby chętna odejść od tradycji w takich kwestiach. Zauważył, że właściwie nie miał pojęcia, jakie ma poglądy na to, co ludzie zazwyczaj uznają za seks.
W międzyczasie złapał za karafkę. Jakkolwiek głupio by się nie czuł, przynajmniej wreszcie udało mu się wmusić w siebie wodę i to nawet więcej, niż trochę.
- Nie zamierzam kończyć, będziesz musiała słuchać. Kiedyś zacznie mi wychodzić - oznajmił z uśmiechem, zdejmując w międzyczasie buty. - Przynajmniej nie opowiadam ci o jędrnych piersiach i biodrach matki. Ani o skromności i uległości.
Chwilę poświęcił kontemplacji wspomnień o tych wszystkich razach, kiedy opowiadał właśnie o nich. Niektóre kobiety faktycznie to sobie ceniły, a większość oczekiwała od niego przynajmniej tego, że będzie aktywny i władczy. Teraz, gdy już wiedział, że jest masochistą, zrozumiał, dlaczego to wszystko było dla niego takie obce, niepokojące i... cóż, rozczarowujące. Gdy patrzył na nie z góry, gdy trzymał je za ich cienkie ręce, gdy posuwał je a one pod nim leżały i to posłusznie przyjmowały, zawsze czuł się jakby nieobecny. Może to był po prostu smutek.
Ocknął się, wciągnął nogi na kanapę i na klęczkach nachylił się nad blondynką.
- Myślę, że się zaraz chwilę prześpimy - stwierdził z dziwnym wahaniem w głosie. - Czy mogę się na tobie położyć?
W międzyczasie złapał za karafkę. Jakkolwiek głupio by się nie czuł, przynajmniej wreszcie udało mu się wmusić w siebie wodę i to nawet więcej, niż trochę.
- Nie zamierzam kończyć, będziesz musiała słuchać. Kiedyś zacznie mi wychodzić - oznajmił z uśmiechem, zdejmując w międzyczasie buty. - Przynajmniej nie opowiadam ci o jędrnych piersiach i biodrach matki. Ani o skromności i uległości.
Chwilę poświęcił kontemplacji wspomnień o tych wszystkich razach, kiedy opowiadał właśnie o nich. Niektóre kobiety faktycznie to sobie ceniły, a większość oczekiwała od niego przynajmniej tego, że będzie aktywny i władczy. Teraz, gdy już wiedział, że jest masochistą, zrozumiał, dlaczego to wszystko było dla niego takie obce, niepokojące i... cóż, rozczarowujące. Gdy patrzył na nie z góry, gdy trzymał je za ich cienkie ręce, gdy posuwał je a one pod nim leżały i to posłusznie przyjmowały, zawsze czuł się jakby nieobecny. Może to był po prostu smutek.
Ocknął się, wciągnął nogi na kanapę i na klęczkach nachylił się nad blondynką.
- Myślę, że się zaraz chwilę prześpimy - stwierdził z dziwnym wahaniem w głosie. - Czy mogę się na tobie położyć?