27.04.2023, 18:35 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.04.2023, 18:48 przez Norvel Twonk.)
Victoria, Brenna
Pas kleistej mazi rozlał się między Victorią a zmierzającymi w jej stronę ludźmi. Fakt, że czarowała nie sprawił jednak, by trójka się zatrzymała, spojrzała pod nogi i postanowiła obejść galaretowaną substancję. Parli do przodu, być może przez ciśniętą magię jeszcze lepiej wiedząc, gdzie znajdowała się Lestrange.
Po wejściu w przeszkodę bardzo zwolnili, ale nie zatrzymali się. Ich ruchy stały się powolniejsze, ale wciąż tak samo zdeterminowane. Między pierwszym mężczyzną a kolejną parą było mniej więcej dwa metry odległości. I wtedy Victoria pojęła, że kojarzy przynajmniej jedną zmierzającą ku niej osobę. Kobieta w stroju kelnerki wydała jej dziwnie znajoma. Nie, nie były dobrymi koleżankami, ale z pewnością już się kiedyś widziały. Chyba nawet nie raz. Na pewno obsługiwała Lestrange, gdy ta zechciała wejść do jednej z kawiarni w magicznym Londynie. Fizycznie w ogóle nie zmieniła się od tamtego czasu, ale jej zachowanie… jej zachowanie było diametralnie inne niż wcześniej. Całkiem możliwe, że gdyby Victoria wytężyła w tym momencie pamięć, mogłaby sobie przypomnieć nawet jej imię.
Magiczne więzy splecione przez Brennę oplotły idącego na samym przedzie mężczyznę. Brygadzistka rozpoznała go. To był Alexander Gainor. Kilka lat wcześniej zgłaszał Brygadzie Uderzeniowej zaginięcie siostry, Beatrice. Kobiety nie udało się wtedy odnaleźć, z czego jej brat nie był zadowolony. Opleciony więzami runął prosto w maź. Szamotał się w niej próbując podnieść i dalej sunąć na Victorię, chwilowo ignorując nawet Brennę. Kelnerka i pacjent ze szpitala zbliżyli się do niego w momencie, w którym magiczne więzy jakie oplatały jego ciało pękły. Powoli zaczął podnosić się do pionu. Pacjent dostrzegł Longbottom i to na niej skupił swoją uwagę.
Heather
Heather zaatakowała kręcącą się niedaleko jednego ze starych nagrobków kobietę. Z bliska dostrzegła, że ta była mniej więcej w jej wieku. Może nawet nieco młodsza, jakby ledwie co ukończyła Hogwart. Dziewczyna runęła na ziemię. Szamotała się chwilę w trawie, obijając o wystającą płytę nagrobną, zanim udało jej się odwrócić na bok i utkwić głodne spojrzenie w Wood. Bardzo, bardzo głodne. Chciała się uwolnić i rzucić się na Heather. Póki co magiczne więzy okazały się jednak zbyt silne, by mogła zrobić cokolwiek.
Alexander – rzut na oswobodzenie się z więzów, im wyżej tym lepiej
Rzut 1d100 - 68
Młoda dziewczyna – rzut na oswobodzenie się z więzów, im wyżej tym lepiej
Rzut 1d100 - 34