• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo

[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#9
27.04.2023, 20:08  ✶  
W pewnym sensie Brenna przesłuchała już ofiary… po prostu bez ich bezpośredniego udziału. Najpierw Cynthia i Lycoris wyciągnęły z ich ciał wszystko, co mogły, a potem ona sama rzuciła się w odmęt ich wspomnień. Sięgnęła ku ich życiu i śmierci, dodając do swojej kolekcji koszmarów kilka dodatkowych snów. Sebastian jednak nie musiał się obawiać: nie zrobiła i nie planowała zrobić niczego, co mogłoby jeszcze bardziej skrzywdzić i tak już udręczone dusze.
Brenna absolutnie nie przejęła się też tym, że nie rozbawiła Macmillana. Jej gadanina była po prostu zwyczajem, który odkładała na bok tylko w chwilach, gdy robiło się naprawdę poważnie... a i wtedy nie zawsze, bo czasem i w takich momentach świat w jej opinii potrzebował pajaca.
- Nie mam pojęcia - odparła bez mrugnięcia okiem. - Słyszałam, że mugole uważają to za jedną z plag, może rozzłoszczone duchy mogłyby ją zaserwować?
W środku pomieszczenia jednak porzuciła gadulstwo.
- Stanę tutaj – mruknęła tylko do Patricka (choć naprawdę wolałaby, aby nie uznawał jej zwierzchnictwa, bo ogólnie niezbyt lubiła dowodzić w innych przypadkach niż dekorowanie sali balowej, a w dodatku zawsze odruchowo przyjmowała, że jeżeli Steward był w pobliżu, to on wydawał rozkazy) i po prostu ustawiła się faktycznie po jednej stronie wejścia, z różdżką w ręku. Przez „dwie strony drzwi” rozumiała oczywiście z prawej i lewej, ot by oboje byli blisko wyjścia, ale nie wpadli na siebie nawzajem i nie weszli sobie pod czary, gdyby musieli osłaniać potem pozostałą dwójkę. Zamierzała - gdy tylko mężczyźni zaczną pracę - rzucić na Jamila zaklęcie tarczy. Nie znała się na egzorcyzmach, wolała więc upewnić się, że taki mały dodatek magii nie przeszkodzi im w pracy. Wyjaśnień Sebastiana z kolei wysłuchała z uwagą, a potem wzruszyła ramionami.
- Chyba rozumiem, ale tak naprawdę to mało istotne, póki nie każesz mi rozmawiać z duchami. Wierzę, że wy wiecie, co robicie i tylko to się liczy - skwitowała. Nie zabierała kartki: sama te nazwiska znała na pamięć, ich twarze - gdy byli żywi i gdy byli już martwi - odcisnęły się w jej umyśle, nie potrzebowała więc tej listy, a skoro oni uznali ją za przydatną, dopóki nie wyjdą z tego pomieszczenia, mogli mieć ją pod ręką. Tylu śmierci i tak nie mogli ukryć, a krewni ofiar zostali już poinformowani, więc nawet jeżeli jakieś zapamiętają i sprawdzą... nie będzie to aż taka katastrofa, jak gdyby duchy rozbiegły się im po ministerstwie.
Przygryzła wargę, po czym uświadomiwszy sobie, co robi, natychmiast przybrała nieporuszoną minę. Obserwowała jednak poczynania spirytystów w napięciu. To czym się w tej chwili, to nie była zwykła magia. Ani nawet zwykłe egzorcyzmy. I Brenna miała cholerną nadzieję, że chociaż raz wszystko pójdzie dokładnie tak, jak trzeba.
- Dajcie znać, gdyby cokolwiek było nie tak – poprosiła jeszcze.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1808), Jamil Anwar (1123), Patrick Steward (1657), Sebastian Macmillan (2194)




Wiadomości w tym wątku
[kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 16.04.2023, 15:31
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 17.04.2023, 00:18
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Jamil Anwar - 17.04.2023, 17:43
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 17.04.2023, 18:14
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 17.04.2023, 20:29
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 17.04.2023, 23:23
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Jamil Anwar - 21.04.2023, 10:55
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 27.04.2023, 19:51
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 27.04.2023, 20:08
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 27.04.2023, 23:41
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 03.08.2023, 21:24
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Brenna Longbottom - 04.08.2023, 15:32
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Sebastian Macmillan - 12.08.2023, 01:11
RE: [kwiecień 72, noc] Droga do Limbo - przez Patrick Steward - 16.08.2023, 01:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa