• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora

[ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora
Ulfhednar
a wolf will never be a pet
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Hjalmar mierzy koło metra osiemdziesięciu ośmiu wzrostu i jest dobrze zbudowany dzięki ciężkiej harówce w kuźni. Przeważnie nosi swoje jasne włosy spięte w wikiński warkocz z wygolonymi lub krótko obciętymi bokami. Ma zadbany zarost w postaci wąsa i brody, chyba że akurat złapie go chęć na powrót do Islandzkich korzeni i pozwoli mu żyć własnym życiem. Jak na nordyckiego człowieka przystało - ma niebieskie oczy. Mówi w sposób spokojny i powolny z północnym akcentem - jego głos jest dosyć donośny. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przyjemnym rozmówcą, który nie wykazuje agresywnych zachowań chociaż jego aparycja może niektórych pomylić.

Hjalmar Nordgersim
#8
27.04.2023, 23:27  ✶  

Pandora mogła mieć tam jakąś wersję wydarzeń, która mogła nawet trzymać się kupy, jednak Hjalmar wiedział swoje i nie przyjmował innego wytłumaczenia. Według niego specjalnie to zrobiła i tyle. Jednak nie zamierzał się jednak z nią dzielić swoją opinią na temat zaistniałej sytuacji.

Pokiwał twierdząco głowo na stwierdzenie, że jest starszym bratem. I jeżeli ktoś chciałby być stricte poprawnym to musiałby dodać, że jedynym. W końcu Björn wychowywał się z 3 siostrami w domu, więc miał już jakieś doświadczenie z kobietami. Na przykład takie, które mówiło, że nie powinno się z nimi za bardzo kłócić jeżeli mają przewagę liczebną. A te miały niemal zawsze - w ich domu tylko on i Dagur byli męskimi przedstawicielami gatunku - 4 vs 2. Dosyć niefortunnie.

A już miał prawie dobry humor ale Pandora musiała mu przypomnieć o tych wszystkich astronomiach czy innych wróżbiarstwach. W tym momencie zaczął się zastanawiać czy dobrze zrobił, zdradzając jej domniemane znaczenie swojego imienia. Z drugiej strony nigdy tego nie sprawdził, więc Hjalmar wcale nie musiało oznaczać 'szczęścia'. Ale kto by się tym przejmował? Bo dzierżący to imię islandczyk w ogóle.

Czy dziewczyna teraz coś mu sugerowała? Na przykład to, że miała zamiar jeszcze bardziej go denerwować, a co gorsza w tym wszystkim - częściej? A może to było ostrzeżenie? Może Pandora zamieniała się w krwawego demona po alkoholu? Zbytnio by się nawet nie zdziwił. On sam przecież czasami lubił się zmienić w 'swój drugie ja'. Zaczęło wzbudzać to w nim lekką ciekawość. Był bardzo zainteresowany tym, do czego ta dziewczyna będzie zdolna po spożyciu trochę procentów.

Wzruszył ramionami na jej słowa. No co, uparta jesteś jak osioł przecież... Wszystkie jej czyny o tym mówiły. Zaczynając od przedzierania się środkiem zimy przez islandzkie lasy, później próbę nauki tego języka za wszelką cenę, a na przybyciu na Lithę kończąc. Była najprawdziwszym uosobieniem tego zwierzęcia, tylko w ludzkiej formie.

Chciał podsumować to tylko jednym słowem - amatorka. Pandora albo zgrywała niewinną albo rzeczywiście nie miała za wiele wspólnego z alkoholem. Chociaż czy aby na pewno nic ją nie łączyło z trunkami? Wszak nosiła jakieś procenty na swoje wyprawy - zupełnie jak Hjalmar. Z tym że Nordgersim nie krył się z tym wcale , że lubi sobie wydudnić kilka browarów czy butelkę gorzałki. Nawet uznawał to za osiągnięcie, że po takiej ilości piekielnej wody, nic szczególnego mu się nie działo, a on sam był gotów do dalszego spożycia lub wyruszenia w podróż.

- A... - spróbował coś powiedzieć jednak nie dał rady, ponieważ Pandora była dużo szybsza w swoich działaniach, a on sparaliżowany. Nie spodziewał się takiego obrotu spraw, zwłaszcza, że nawet jej do niczego nie podpuszczał. Na jego twarzy zagościł szok, ponieważ w swoich najskrytszych snach nie spodziewał się czegoś takiego - Mhmm... - przytaknął tylko kiedy powiedziała mu jak smakuje. Czy jednak można było się dziwić? Wszak moment temu skończył dopijać piękny, złoty napój zwany piwem.

Nie do końca było wiadome, kto był w większym szoku. Czy to był sam Hjalmar czy jego koledzy? Zarówno on jak i oni, stali wryci w ziemię, nie mają pewności jak powinni na to zareagować. To była nowość. Jego wszystkim kompanom zszedł uśmieszek z ust, a został zastąpiony szeroko otwartymi buziami - Nordgersim sam by to najchętniej zrobił ale nadal analizował to co się przed chwilą wydarzyło.

Pokiwał tylko głową jako, że nadal nie mógł wykrztusić z siebie słowa. Z jednej strony był potężnym wikingiem, synem pół olbrzyma i niczego niebojącym się berserkerem. A z drugiej, zwykły całus czy buziak wprowadzał go niemal w stan śpiączki klinicznej, która przyćmiewała jego umysł i nie pozwalała mu myśleć racjonalnie.

Powtórzył ruch Pandory, z tą różnica, że on przejechał po swojej brodzie i zatrzymał się, łapiąc za jej koniec podczas gdy ona stukała się w zamyśleniu - Nie wiem... Coś możesz sobie wymyśleć... - wydukał w końcu cokolwiek z siebie. Nadal jednak pozostał w tym samym miejscu i w tej samej porze co przed chwilą. Dopiero teraz zaczęło do niego powoli dochodzić, co tak naprawdę się przed momentem wydarzyło.

Spróbowała by tylko odmówić. Wtedy musiałby wyjść z siebie, zdenerwować się i... przede wszystkim nic z tym faktem nie zrobić. Bo co innego miałby zrobić? Pobić ją tak jak swoich drogich druhów? No nie bardzo. Zmusić aby piła na siłę? To też odpadało. Była dorosłą kobietą i mogła decydować sama o sobie. Na całe szczęście, ułatwiła mu życie i po prostu się zgodziła. Nawet nie miała świadomości jak bardzo życie stało się w tym momencie prostsze.

Wysłuchał to co Pandora miała do przekazania jego kolegom i nie zareagował. Nie optował. Nie sprzeciwiał się. Odwrócił tylko do nich głowę, a następnie wzruszył ramionami by po chwili zostać wciągniętym w większą grupę ludzi, zaraz po tym jak prowodyrka dzisiejszego zamieszania pociągnęła go za dłoń.

W tym wszystkim, Hjalmar był ciekaw dwóch rzeczy. Po pierwsze jakie oni mieli miny kiedy to ON został 'uprowadzony' przez jakąś kobietę, a nie oni. A po drugie jaką on sam miał minę w tyn momencie. Miał tylko nadzieję, że nie wypadł aż tak źle pomimo swojego całkowitego odcięcia od racjonalnego myślenia.

- Nie ma pr... - zaczął, jednak nie skończył. Pandora po raz kolejny zaczęła zachowywać się jak małe dziecko. Zauważyła coś co przykuło jej uwagę i od razu musiała się przy tym znaleźć aby móc to zbadać. Dla Nordgersima to stoisko nie było niczym nowym. Znał zresztą tego handlarza, więc skinął mu głową na przywitanie, kiedy jego towarzyszka była zajęta wybieraniem jakiegoś dzieła.

Podrapał się po głowie widząc jak dziewczyna przebiera w naszyjnikach czy innych breloczkach w poszukiwaniu tego jedynego. Tego który trafiłby w jej gusta.

Na wyjaśnienia nie musiał za długo czekać, ponieważ ujrzał je sam kiedy Pandora podnosiła dobrze znany mu kształt niedźwiedzia. No tak... Tego się można było spodziewać... Przewrócił tylko oczami, a następnie ciężko westchnął, korzystając z momentu kiedy była zajęta finalizowaniem transakcji. Ona chyba wzięła sobie tego 'niedźwiadka jak będą sami' na poważne... I co chyba gorsze do serca.

- Mhm.. - odparł, a następnie wykonał polecenie, a raczej prośbę. Tylko tego brakowało... Zaraz wszyscy zaczną gadać, a banda tamtych ćwoków to już na pewno Hjalmar zdawał sobie sprawę, że od teraz na każdym kolejnym spotkaniu ze swoimi kompanami nie będzie miał tak prosto. Teraz będzie musiał przeżyć dziesiątki, jak nie setki komentarzy, porad i zaczepek dotyczących wydarzeń podczas tegorocznej Lithy.

- Dobra. Chodźmy się napić bo zaraz tu uschnę - przejął inicjatywę bojąc się tego na co jeszcze będzie w stanie wpaść właścicielka latającego konia. Pociągnął ją za dłoń aby szła przed nim. Tylko tak mógł mieć pewność, że się nie zgubi w tym tłumie - Prosto - pokierował ją, puszczając jej rękę aby przywitać się z jakimś mężczyzna. Szli tak przez kilka może kilkanaście metrów - Teraz w prawo i do tej dużej półki skalnej - wskazał jej swoim rogiem aby miała pewność w którym kierunku podążają.

Po kolejnej niedługiej chwili przeciskania się między spragnionymi ludźmi znaleźli się w miejscu docelowym - Masz bo jeszcze sobie sukienkę ubrudzisz - stwierdził, wręczając jej swój róg do której zaczął polewać miodu ze świeżo otwartej kamionki - No pitnego miodu z rogu to chyba nigdy nie piłaś - powiedział z dumą w głosie. Nalał Pandorze niemal po sam czubek. Na całe szczęście dało się z nim chodzić, lecz dla własnego bezpieczeństwa lepiej było troszkę nadpić.

Jako, że oddał swój kufel dziewczynie, nie pozostało mu nic innego jak wziąć otwarty już pojemnik i ruszyć w dalszą drogę. Z ich dwójki to właśnie Pandora bardziej przypominała damę niż on Pana na włościach. Mógł sobie pozwolić na takie prymitywne zachowanie jak picie prosto z butelki.

- Chcesz gdzieś usiąść czy może pozwiedzać okolicę? - dopytał biorąc solidny łyk z kamionki. Na jego twarzy zagościła ulga, która przeplatała się ze staniem czystego błogosławieństwa. Jakby nie patrzeć to był bardzo dobry miód pitny, który był bardzo łagodny mimo wyczuwalnej goryczki alkoholu.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hjalmar Nordgersim (7723), Pandora Prewett (8960)




Wiadomości w tym wątku
[ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 25.04.2023, 21:33
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 26.04.2023, 00:08
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 26.04.2023, 19:46
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 26.04.2023, 21:16
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 26.04.2023, 22:21
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 27.04.2023, 00:01
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 27.04.2023, 21:47
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 27.04.2023, 23:27
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 28.04.2023, 00:44
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 29.04.2023, 13:04
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 30.04.2023, 21:22
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 30.04.2023, 23:24
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 01.05.2023, 15:12
RE: [ 21 Czerwca 1969r, Islandia[] Litha, owce i świetliki | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 01.05.2023, 17:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa