Kapłan nie wyglądał na do końca przekonanego. Chociaż to było absurdalne, wciąż chciał wam pomóc i chyba dopiero ogniste zaklęcie rozbijające się o tarczę Heather (za której plecami schował się przed atakiem) przypomniało mu o jego śmiertelności. Skinął głową, a później ruszył pędem w stronę wozów, obie dłonie zaciskając na materiale luźnych spodni, które zsuwały mu się z tyłka przy każdym kroku. Ktokolwiek je uszył, nie przewidział tego, że ktoś obleje go taką ilością wody w celu ratowania jego życia, chociaż... to nie było wcale takie nieprawdopodobne. Nie był przecież przeklęty od wczoraj.
Lecące w was kamienie zostały skutecznie odbite przez Charlesa. Ciśnienie skutecznie wybiło je w innych kierunkach, ale zaklęcie Erika zawiodło go kompletnie – inkantacja była nie tylko nieudana, lecz w tragiczny sposób przyciągnęła jeden z tych kamieni w twoim kierunku, śledząc ruch twojej dłoni. Ten, niekoniecznie z dużą siłą, ale wciąż boleśnie uderzył cię w lewą powiekę. Nie uszkodził ci oka, ale mocno je podrażnił – zaczęło ci łzawić i wzbudzało olbrzymi dyskomfort. Chciałeś pocierać je ręką, ale to być może musiało poczekać, ponieważ ogniste pociski lecące w waszym kierunku nie rozbiły się kompletnie o ścianę wody. Ten wymierzony w Heather rozproszył się błyskawicznie, te wymierzone w was, chociaż nieco przygaszone, uderzyły w wasze dłonie i klatki piersiowe. Poczuliście nagłe pieczenie skóry wywołane zetknięciem z wysoką temperaturą. To nie była najbardziej bolesna rzecz, jakiej doświadczyliście, ale Śmierciożerca nie zamierzał na tym poprzestać.
Ponowił zaklęcie tworzące trzy ogniste pociski, które posłał w waszych kierunkach.
Następnie spróbował zaklęciem chwycić Heather za nogi, unieść ją do góry i z całej siły uderzyć ciałem o ziemię.
Lecące w was kamienie zostały skutecznie odbite przez Charlesa. Ciśnienie skutecznie wybiło je w innych kierunkach, ale zaklęcie Erika zawiodło go kompletnie – inkantacja była nie tylko nieudana, lecz w tragiczny sposób przyciągnęła jeden z tych kamieni w twoim kierunku, śledząc ruch twojej dłoni. Ten, niekoniecznie z dużą siłą, ale wciąż boleśnie uderzył cię w lewą powiekę. Nie uszkodził ci oka, ale mocno je podrażnił – zaczęło ci łzawić i wzbudzało olbrzymi dyskomfort. Chciałeś pocierać je ręką, ale to być może musiało poczekać, ponieważ ogniste pociski lecące w waszym kierunku nie rozbiły się kompletnie o ścianę wody. Ten wymierzony w Heather rozproszył się błyskawicznie, te wymierzone w was, chociaż nieco przygaszone, uderzyły w wasze dłonie i klatki piersiowe. Poczuliście nagłe pieczenie skóry wywołane zetknięciem z wysoką temperaturą. To nie była najbardziej bolesna rzecz, jakiej doświadczyliście, ale Śmierciożerca nie zamierzał na tym poprzestać.
Ponowił zaklęcie tworzące trzy ogniste pociski, które posłał w waszych kierunkach.
Rzut Z 1d100 - 99
Sukces!
Sukces!
Następnie spróbował zaklęciem chwycić Heather za nogi, unieść ją do góry i z całej siły uderzyć ciałem o ziemię.
Rzut Z 1d100 - 76
Sukces!
Sukces!
Erik – poparzone dłonie, podrażnione lewe oko (będzie ci ciężko celować)
Charles – poparzone dłonie
Charles – poparzone dłonie
29.04