• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel

[Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#7
30.04.2023, 16:57  ✶  

Nie dostał odpowiedzi na swoje pytanie. Nie dostał nawet żadnego dodatkowego znaku, który mógłby upewnić go, że operacja idzie w pożądanym przez nich kierunku. Stanley miał jednak podstawy twierdzić, że zachowanie Johna sugerowało tylko jedno - nadciągała ich ofiara. Na potwierdzenie swoich słów nie musiał na całe szczęście zbyt długo czekać, ponieważ osoba, która podeszła do jego towarzysza wyglądała dokładnie tak samo jak została mu opisana. A co ważniejsze, wyglądała w dużo większym stopniu na lekarza, niż John. Czy mogło to świadczyć o tym, że przedstawiony mu kompan tak naprawdę nie był tym za kogo się podawał?

Vulturis wstał zaaferowany nadejściem medyka, a następnie dobył pewnie swojej różdżki. Mimo swojej wstępnej niedyspozycji i braku zrozumienia dla powagi sytuacji w jakiej się znaleźli, John zaczął się ogarniać i wychodzić na prostą, w dobry sposób przykuwając uwagę głównego aktora dzisiejszego przedstawienia. Ah... Ta przysięga Sokratesa będzie Twoją zgubą... Uśmiechnął się na to co usłyszał i zobaczył. Wspólnik Stanleya był specyficzny i co najmniej dziwny (wręcz należałoby stwierdzić, że bardzo dziwny) ale ofiarę lub pokrzywdzonego udawał idealnie, co najmniej jakby był jedną przez większość swojego życia. To jednak nie miało w tym momencie najmniejszego znaczenia nawet jeżeli było prawdą. Liczyło się to, że widzący "ciężki stan" Johna, lekarz, podszedł do niego aby udzielić mu potrzebnej pomocy. Nie wiedział jednak, że będzie to jego ostatnia próba ratunku czyjegoś życia.

Pomimo buzujących w nich emocji, Borgin powstrzymał się jeszcze na moment, na chwilę, przed rzucaniem czarów w ich kierunku. Wolał mieć pewność, że nieudana próba nie spłoszy doktora i tym samym nie zmusi go do ucieczki. Ich jak najbliższe podejście do ławki, dawało większe pole do popisu - nawet w sytuacji pierwszej nieudanej próby, zawsze pozostawała okazja na drugą. Andrew zakładał też, że w możliwie najgorszym przypadku to właśnie John będzie musiał wykonać całą "brudną" robotę, wszak znajdował się tuż obok ofiary i wystarczyło aby ją ogłuszył albo zrobił cokolwiek innego, byle tylko powstrzymać go przed ucieczką.

Powolnym, lecz sprawnym krokiem zmierzali w kierunku ławki. Z każdym krokiem jaki wykonali, Vulturis odejmował po 1 od dziesięciu. Kiedy zakończył liczenie, wymawiając w myślach "zero", skierował różdżkę w ich kierunku, a następnie rozpoczął inkantację. Skierował ją w doktora, a następnie wykonał sprawny ruch ręką aby ukształtować korzenie potrzebne im w tym momencie do złapania ofiary. Po krótkiej chwili powtórzył to samo, aby mieć pewność, że na pewno uda mu się pochwycić go. Niech to tylko nie złapie przypadkiem Johna...


Dwie próby na utworzenie korzeni z ziemii, które miałyby spętać doktora. Wykorzystuję kształtowanie.
Rzut N 1d100 - 48
Slaby sukces...

Rzut N 1d100 - 3
Akcja nieudana


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ezechiel von Jundegingen (1719), Stanley Andrew Borgin (3174)




Wiadomości w tym wątku
[Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Stanley Andrew Borgin - 25.04.2023, 22:25
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Ezechiel von Jundegingen - 25.04.2023, 23:18
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Stanley Andrew Borgin - 26.04.2023, 19:12
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Ezechiel von Jundegingen - 26.04.2023, 20:15
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Stanley Andrew Borgin - 27.04.2023, 18:35
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Ezechiel von Jundegingen - 27.04.2023, 19:25
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Stanley Andrew Borgin - 30.04.2023, 16:57
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Ezechiel von Jundegingen - 30.04.2023, 17:23
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Stanley Andrew Borgin - 30.04.2023, 18:50
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Ezechiel von Jundegingen - 30.04.2023, 19:06
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Stanley Andrew Borgin - 30.04.2023, 19:34
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Ezechiel von Jundegingen - 30.04.2023, 20:50
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Stanley Andrew Borgin - 30.04.2023, 21:28
RE: [Marzec 1971] Nastał czas ciemności | Stanley & Ezechiel - przez Ezechiel von Jundegingen - 30.04.2023, 21:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa