03.05.2023, 00:41 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.05.2023, 01:52 przez Norvel Twonk.)
Heather
Młoda kobieta leżąca na ziemi ciągle się szamotała, gdy Heather wyczarowywała kolejne liny. Nie krzyczała. Nie protestowała wściekle przed dalszym wiązaniem. Chyba nawet nie przeszkadzało jej, że własnym szamotaniem, obijała się o pobliską płytę nagrobną. Pozostawała raczej zdeterminowana by jak najszybciej się uwolnić. Tylko, że na razie trochę jakby brakowało jej ku temu siły. Wzrok ciągle miała tak samo wygłodniały, jakby czekający na dogodną chwilę, w której będzie mogła rzucić się na Wood i ją zjeść. Póki co, gdy była zawodniczka Qudditcha oddalała się ku Brennie i Victorii, pozostawała związana i raczej nieszkodliwa.
Brenna i Victoria
Magiczne więzy ponownie oplotły Alexandra. Mężczyzna przewrócił się z powrotem w kleistą maź. Kilka sekund później dołączyła do niego znana Victorii kelnerka i człowiek, który wyglądał jak pacjent z Leczniczy Dusz.
I znowu, choć mogło to wyglądać dziwnie, cała trójka nie zaczęła krzyczeć i protestować. Nawet nie przeklinali. Wszyscy metodycznie szamotali się, starając jak najszybciej wydostać z oplatających ich ciała więzów. A to tylko po to, by jak najprędzej wrócić do atakowania Victorii i Brenny. Choć zaklęcia aurorki z pewnością były udane, zdawały się nie mieć żadnego wpływu na leżących.
Heather, Brenna, Victoria
Gdy Heather dołączyła do pozostałych funkcjonariuszek Ministerstwa Magii, kobieta w stroju kelnerki i mężczyzna przypominający pacjenta z Leczniczy Dusz, zdołali pokonać wiążące ich liny. Kobieta wstała, warknęła na Victorię i ruszyła na nią. Potknęła się o leżącego Alexandra i upadła. Znowu zaczęła wstawać. Wszystko robiła tak, jakby ani wiązanie, ani wysiłek z uwalnianiem się z więzów, ani powtórny upadek, nie zrobiły na niej żadnego wrażenia. Nosiła ciało dziewczyny, którą Victoria znała, ale nie było w niej nic, co przypominałoby zachowanie tamtej. Wszystkie jej pragnienia i zmysły koncentrowały się wokół pragnienia pożarcia Lestrange. Jej towarzysz, pacjent z Lecznicy Dusz, wcale nie próbował wstawać. Na czworakach ruszył ku Brennie. W jego oczach, tak jak w oczach dziewczyny, którą związała Heather, widać było głód. Całe morze głodu.
Kelnerka, rzut na oswobodzenie się z więzów, im wyżej tym lepiej
Rzut 1d100 - 72
Pacjent, rzut na oswobodzenie się z więzów, im wyżej tym lepiej
Rzut 1d100 - 68
Victoria na identyfikację przeciwników (wiedza przyrodnicza)
Rzut Z 1d100 - 27
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzuty na atak kelnerki i siłę ataku