03.05.2023, 09:20 ✶
Brenna nie znała się na tego typu zjawiskach wystarczająco, aby rozpoznać, z czym mają do czynienia. Ghule? Inferiusy? Inny rodzaj nieumarłych? Ale ich zachowanie, spojrzenia, zapach śmierci i wreszcie to, że nie zadziałało oszołomienie Victorii…
- Mam wrażenie, że oni nie żyją – poinformowała Brenna płaskim głosem, wygłaszając coś, co było raczej oczywiste. Nie pierwszy raz miała do czynienia ze śmiercią, ale to, co ich spotkało… wywoływało w niej jeszcze większą wściekłość niż sama sprawa mokradeł. Nie padli ofiarą czaru, skoro nie działało na nich oszołomienie. Ktoś wykorzystywał ich… ciała? – Vic, Heath, uwaga, wybijam dziurę! – ostrzegła, chcąc, aby kobiety wiedziały, co planuje zrobić – i mogły się same cofnąć, odpowiednio dobrać do tego własne zaklęcia. Więzy nie powstrzymają tych ludzi na długo, a musiały… cóż, przyjrzeć się im oraz sprawdzić, czego szukali na polanie.
A potem odkryć, kto ich tak urządził.
Czy był to ten sam czarnoksiężnik, czy w Little Hangleton czaiło się więcej takich pojebów?
Cofnęła się o parę kroków, machając przy tym różdżką, raz, drugi, potem trzeci. Chciała za pomocą kształtowania wybić dziurę pod tymi… „ludźmi”, tak aby do niej wpadli. (Jeśli jednak kelnerka była już za blisko Victorii, to jej Brenna nie uwzględniła.) W miarę możliwości głęboką, o jak najgładszych ścianach, bo nie wątpiła, że te istoty postarają się szybko uwolnić. Aby je pożreć, prawdopodobnie. A one potrzebowały czasu, aby ocenić sytuację i przekonać się, jak bardzo mają przerąbane.
Wybicie dziury, kształtowanie
Drugie wybicie dziury, jakby pierwsza dziura nie była dość dobra
Stworzenie mocnej siatki, kształtowanie (na dziurze, jeśli powstała, jeżeli nie, to na tych ludziach]
- Mam wrażenie, że oni nie żyją – poinformowała Brenna płaskim głosem, wygłaszając coś, co było raczej oczywiste. Nie pierwszy raz miała do czynienia ze śmiercią, ale to, co ich spotkało… wywoływało w niej jeszcze większą wściekłość niż sama sprawa mokradeł. Nie padli ofiarą czaru, skoro nie działało na nich oszołomienie. Ktoś wykorzystywał ich… ciała? – Vic, Heath, uwaga, wybijam dziurę! – ostrzegła, chcąc, aby kobiety wiedziały, co planuje zrobić – i mogły się same cofnąć, odpowiednio dobrać do tego własne zaklęcia. Więzy nie powstrzymają tych ludzi na długo, a musiały… cóż, przyjrzeć się im oraz sprawdzić, czego szukali na polanie.
A potem odkryć, kto ich tak urządził.
Czy był to ten sam czarnoksiężnik, czy w Little Hangleton czaiło się więcej takich pojebów?
Cofnęła się o parę kroków, machając przy tym różdżką, raz, drugi, potem trzeci. Chciała za pomocą kształtowania wybić dziurę pod tymi… „ludźmi”, tak aby do niej wpadli. (Jeśli jednak kelnerka była już za blisko Victorii, to jej Brenna nie uwzględniła.) W miarę możliwości głęboką, o jak najgładszych ścianach, bo nie wątpiła, że te istoty postarają się szybko uwolnić. Aby je pożreć, prawdopodobnie. A one potrzebowały czasu, aby ocenić sytuację i przekonać się, jak bardzo mają przerąbane.
Wybicie dziury, kształtowanie
Rzut PO 1d100 - 32
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Drugie wybicie dziury, jakby pierwsza dziura nie była dość dobra
Rzut PO 1d100 - 28
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Stworzenie mocnej siatki, kształtowanie (na dziurze, jeśli powstała, jeżeli nie, to na tych ludziach]
Rzut PO 1d100 - 32
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.