• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16
[maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec

[maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
29.10.2022, 21:33  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.10.2022, 21:34 przez Brenna Longbottom.)  
Chyba nikt, kto ją znał, nie liczył, że nawet spotkanie z Eden odmieni Brennę. Ją ucieszyć mogło wyłącznie silenco. Ale kto wie - może mieli nadzieję, że zagada młodą Malfoy na śmierć? Albo ta mając dość koleżanki z pracy, zabije albo siebie, albo Brennę i będzie powód, aby... może nie aresztować, wszak głowa rodu postarałaby się o to zadbać, ale na pewno usunąć z Biura Aurorów.
Eden i Brenna różniły się pod bardzo wieloma względami. To był z pewnością jeden z nich: Brenna zwracała uwagę na innych ludzi. Trochę wynikało to z tego, że po prostu lubiła obserwować, trochę, bo faktycznie inni wzbudzali w niej ciekawość.
- Zdaje się, że byłaś na piątym roku, kiedy przyszłam do Hogwartu. W Slytherinie z bratem, trojaczkami Black i... zaraz, Semiramis z Lestrangów. Był jeszcze jeden brunet, nie jestem pewna nazwiska. I nie pamiętam, czy starsza Selwyn była na roku z wami, czy rok wyżej - wyrecytowała Brenna. Głównie po to, by faktycznie skupili poszukiwania tam, gdzie trzeba: na tajemniczych zaginięciach mugolskich, młodych dziewczyn albo osób, które przyjechały do Anglii w celach turystycznych albo były napływowe.
Brenna nie znała nazwiska absolutnie każdego, kto ukończył Hogwart, ale już twarze dziewięćdziesięciu procent z nich tak. I na pewno wszystkich, którzy byli bliscy jej rocznika - za parę lat oczywiście zaczną się zmieniać na tyle, że nie zdoła każdego z nich rozpoznać na pierwszy rzut oka. Zwłaszcza tych, których widywała wyłącznie w jadalni. Póki co jednak była raczej pewna swego. A o ile wygląd czarodziejów stawał się mylący koło trzydziestki - czterdziestki, gdy zaczynały ich konserwować zaklęcia, transmutacja i eliksiry, o tyle koło dwudziestki jeszcze dało się ten wiek określić w miarę dokładnie.
Dziewczyna, którą widziała, nie mogła być starsza ani młodsza od niej o więcej niż trzy lata, a w takim wypadku Brenna rozpoznałaby tę twarz. Zwłaszcza, że była bardzo charakterystyczna.
- Czasem są. Jeśli w dzieciństwie nie panowali nad talentem, a dotyczy większości - mruknęła Brenna, chociaż tym razem w jej głosie nie było specjalnej nadziei. Nawet jeżeli był zarejestrowany, to mógł być w rejestrach innego kraju. Albo upozorował własną śmierć. Lub należał akurat do tych, którzy nauczyli się w pełni kontrolować zdolność, zanim zaczął szkołę.
W teorii mieli jakieś siedemdziesiąt procent szans na to, że jednak jest w rejestrach. Longbottom pod tym względem miała jednak skłonności do czarnowidztwa.
- Nie jest zatrute? - upewniła się, z bladym uśmiechem. Nie wstała jednak, wciąż trzymając w rękach ten przeklęty sztylet. - Dziękuję. Ale jeśli nie masz nic przeciwko, że zajmie to jednak chwilę dłużej niż piętnaście minut, mogę jeszcze spróbować zanurkować... hm, hm powinnam zdołać uczepić się albo zabójstwa i sprawdzić, co wydarzyło się po nim, albo poszukać dnia, w którym uciekł z kryjówki. Raczej jedno z tych dwóch. Lub coś losowego. Więcej nie będzie, po tej wizji zacznę pewnie ślepnąć.
Brenna panowała nad swoim talentem całkiem nieźle. Przestał jej już płatać regularne figle, jakie robił w dzieciństwie i dość rzadko zamiast wizji dostrzegała wyłącznie ciemność. Czasem widywała pełne wizje, nie tylko strzępki rozmów czy wydarzeń. Nie była jednak i na tyle wprawna, by móc przez cały dzień przewijać wspomnienia, próbując świadomie sięgnąć ku konkretnym momentom. Teraz już czuła nieprzyjemne pulsowanie w tyle głowy, a twarz Eden była zamazana nie tylko z powodu dymu.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3177), Eden Lestrange (2822)




Wiadomości w tym wątku
[maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Brenna Longbottom - 22.10.2022, 20:33
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Eden Lestrange - 25.10.2022, 00:02
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Brenna Longbottom - 25.10.2022, 10:25
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Eden Lestrange - 27.10.2022, 19:46
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Brenna Longbottom - 27.10.2022, 20:02
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Eden Lestrange - 29.10.2022, 14:38
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Brenna Longbottom - 29.10.2022, 21:33
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Eden Lestrange - 01.11.2022, 22:29
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Brenna Longbottom - 02.11.2022, 12:22
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Eden Lestrange - 06.11.2022, 22:58
RE: [maj, 1966, Ministerstwo Magii, Brenna i Eden] W dymie świec - przez Brenna Longbottom - 06.11.2022, 23:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa