• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna

[17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
03.05.2023, 22:32  ✶  
Erik, obserwując siostrę w ostatnich dniach, mógł dostrzec, że Brenna jadła sporo i całkiem chętnie, choć dość często w biegu. Acz jeśli tylko mogła, przysiadała do obiadu z domownikami. Poza tym… cóż, była zajęta. Wieczór trzynastego spędziła nad księgami. Kolejnego dnia pracowała, i to dłużej niż zwykle, bo wpadła do biblioteki na Horyzontalnej z Heather – uczyły się o nekromancji, a potem jeszcze poszukała informacji o istotach. Następnego dnia wyszła do pracy dwie godziny wcześniej niż zwykle, by poćwiczyć z Heather patronusy, jeszcze kolejnego wróciła później, bo eskortowała do domu ranną Effie Trelawney, a kolejnego miała wolne, uszkodziła sobie nogę skacząc z przeklętej miotły i gdy musiała parę godzin przeleżeć wieczorem w łóżku, na zmianę wertowała książki o przekleństwach i te o magicznych stworzeniach…
Była więc odrobinę zajęta, ale ani myślała odmawiać gofrów.
- E tam, tata by nie narzekał. To Brygadzista z krwi i kości. Mógłby jeść gruz i pić kwas, póki ten pierwszy uformuje się w kształt pączka, a ten drugi zmiesza z kawą. Mama… mama to co innego, ona faktycznie nie kręci na taką Norę Nory nosem tylko dlatego, że to no… Nory – odparła na pytanie Erika. Wyjątkowo nie z prędkością światła, bo z entuzjazmem zjadała ogromnego gofra. – Nie mogłam się zdecydować, więc wzięłam takiego z bitą śmietaną, z polewą czekoladową, z owocami i z posypką. Powinnam była w ogóle być mądrzejsza i wziąć dwa, przecież mam dwie ręce – oświadczyła, podsuwając mu niemal pod nos smakołyk, a potem ugryzła jeszcze kawałek. Przy okazji brudząc sobie nos bitą śmietaną. Przeżuwając spojrzała w stronę psa, na którego spojrzał Erik.
- Pewnie miejscowi pozwalają mu biegać wolno – powiedziała, trochę potępiająco. To było niestety częste i zdaniem Brenny absolutnie nieodpowiedzialne. Patrząc na psa we mgle, miała wrażenie, że prawdopodobnie jedno z rodziców było terierem, ale drugie kundlem i może dlatego właściciele niedostatecznie o niego dbali? – O ile w ogóle jakichś ma, może ktoś go tutaj porzucił? Mugole podobno czasem tak robią, znudzą się i porzucają takiego…
Wzięła kolejny kęs. I omal się nie zakrztusiła, akurat w momencie, gdy Erik mówił, że chyba nikt ich nie mijał, a pies, znajdujący się parę metrów przed nimi, postanowił… skoczyć. Wydała z siebie nieartykułowany okrzyk, po czym jej gofer, jej wspaniały gofer z bitą śmietaną, z owocami, z polewą czekoladową i podwójną posypką orzechową, wylądował na ziemi. A Brenna już gnała przed siebie, z wyciągniętą różdżką, nie przejmując się tym, czy zobaczy ich jakiś mugol. (Najwyżej rzuci się na niego oblivate. Sama siebie przecież za naruszenie kodeksu tajności nie aresztuje, prawda?)
- Leviosa! Accio! Impedimenta! – wykrzyczała jedno za drugim zaklęcie, machając przy tym różdżką, jakby się bała, że jedno nie wystarczy. I właściwie mogło nie wystarczyć, bo rzucała je przecież w biegu, mistrzem translokacji nigdy nie była, a w dodatku w ustach wciąż miała kawałek utraconego gofra…
Rzut N 1d100 - 90
Sukces!

Rzut N 1d100 - 22
Akcja nieudana

Rzut N 1d100 - 14
Akcja nieudana


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2009), Erik Longbottom (2105)




Wiadomości w tym wątku
[17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 03.05.2023, 21:58
RE: [17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 03.05.2023, 22:32
RE: [17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 04.05.2023, 01:22
RE: [17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 04.05.2023, 10:04
RE: [17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 06.05.2023, 23:10
RE: [17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 11.05.2023, 13:36
RE: [17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna - przez Erik Longbottom - 24.05.2023, 21:40
RE: [17/04/1972] Most Overtoun, Wyspy Brytyjskie || Erik & Brenna - przez Brenna Longbottom - 24.05.2023, 22:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa