• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora

[22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora
Ulfhednar
a wolf will never be a pet
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Hjalmar mierzy koło metra osiemdziesięciu ośmiu wzrostu i jest dobrze zbudowany dzięki ciężkiej harówce w kuźni. Przeważnie nosi swoje jasne włosy spięte w wikiński warkocz z wygolonymi lub krótko obciętymi bokami. Ma zadbany zarost w postaci wąsa i brody, chyba że akurat złapie go chęć na powrót do Islandzkich korzeni i pozwoli mu żyć własnym życiem. Jak na nordyckiego człowieka przystało - ma niebieskie oczy. Mówi w sposób spokojny i powolny z północnym akcentem - jego głos jest dosyć donośny. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przyjemnym rozmówcą, który nie wykazuje agresywnych zachowań chociaż jego aparycja może niektórych pomylić.

Hjalmar Nordgersim
#11
04.05.2023, 14:22  ✶  

Nie odpowiedział ani na pierwsze ani na drugie pytanie, a posłał jej jedynie lekki uśmiech. Mimo wszystko wolał przybierać tą swoją "chłodną" posturę, pozbawioną większością emocji, nastawioną na siłowe rozwiązywanie problemów niż bycie po prostu łagodnym i miłym miśkiem. Na tą drugą, bardziej ludzką postawę mógł sobie pozwolić tylko w niektórych momentach i to przy określonych warunkach nad którymi nie chciał się jednak teraz rozwodzić. W końcu musiał mieć jakąś 'kartę pułapkę' w zanadrzu. Hjalmar nie zastanawiał się nigdy nad jakąś większą głębią życia, zwłaszcza na poszukiwaniu szczegółów jego sensu. Dla niego to po prostu było robienie rzeczy zgodnie ze swoim sumieniem, bo to było po prostu najważniejsze.

Piołun? To jakiś kolejny gadający koń? Czy może jakiś kuzyn Pandory? To była niewiadoma, którą należałoby rozwiać w niedalekiej przyszłości. Prawdę mówiąc, rodzina Prewettów miała bardzo ciekawe sposoby na nazywanie czegokolwiek. Mara, Piołun, Pandora? Dosyć niespotykane imiona w większości części świata, a przynajmniej tak się wydawało Hjalmarowi - Może... - stwierdził z obojętnością w głosie. To rzeczywiście mogło nie przystawać ale czy miał na to jakikolwiek wpływ? Mógł się potknąć albo źle stanąć i jego szansę na śmierć by się właśnie zwiększyły. Prawdę mówiąc mogło się tak naprawdę stać cokolwiek, czego konsekwencją byłby brak pobudki kolejnego dnia.

- Oswajanie ptaków nie należy do najtrudniejszych rzeczy, więc nie sądzę aby był to powód do dumy po prostu z faktu oswojenia. Mógłbym się zgodzić, że jest to powód do domu dlatego, że jest to unikalny ptak - odparł przez chwilę skupiając swój wzrok na kilku maskonurach. Z jednej strony wydawały się bardzo nieporadne i... dziwne? A z drugiej były po prostu wyjątkowe w tym całym swoim majestacie i wyglądzie. W opinii Hjalmara idealnie były wpasowane w całą faunę i florę Islandii. To jednak nie zmieniało jest podejścia do całej kwestii "zaprzyjaźniania się" ze zwierzyną jako, że należało do niej podchodzić ostrożnie. Nawet jeśli miało się do czynienia z jakimś ptakiem.

- Mhm... A jak przyjdzie wataha wilków to pewnie byś mnie im oddała za moment zabawy z nimi? - zapytał pytająco. Nadal miał w głowie to jej dziecinne szczęście w oczach kiedy ujrzała całe stado w lesie. Dla Nordgersima to były zwykłe szkodniki ale nie skomentował tego w tej sposób. Powoli już się zaczynał łapać na tym, że Pandora ma całkowicie inne podejście do tych wszystkich czterokopotnych i nie tylko. W tej kwestii akurat mieli odmienne zdanie i stali po dwóch różnych stronach barykady.

Posłał jej tylko spojrzenie z ukosa  - co dokładnie mu pasowało? Prewettówna mówiła jakimś szyfrem, którego chyba nie do końca rozumiał, a z drugiej strony nie bardzo chciał się ją o to pytać. Jeszcze by wyszło, że się zainteresował tematem czy coś w tym stylu. A tego wolał uniknąć - A co, jesteś moją matką aby mi dawać zakazy? - uniósł lekko kącik ust. W tym momencie miał wrażenie jakby dosłownie rozmawiał z Sagą - ona też mu mówiła tego typu rzeczy - z tą różnicą, że swojej rodzicielki akurat się słuchał, a Pandory... nie do końca?

- Nie denerwuj się maluszku - odparł lekko dziecięcym głosem jakby odpowiadał jednej ze swoich młodszych sióstr. Można było wyczuć w tym nutkę przedrzeźniania, a może opiekuńczości? Raczej tego pierwszego, zwłaszcza, że Hjalmar nie pozostawał jej dłużny w różnych zagrywkach - też miał swój 'charakterek' - No oczywiście, że mam rację. Co Ty w ogóle myślałaś? - parsknął śmiechem, a następnie się szeroko uśmiechnął ukazując swoje zęby. Czyżby Pandora jednak wypiła za dużo skoro robiła takie słowne gafy? - Dobrze. Pójdziemy. Nie ma najmniejszego problemu - dodał, będąc pewny swoich słów. Nie było możliwości aby tamten koń zaczął od tak sobie gadać albo nawet jakieś sztuczki robić. Przecież nie był żadnym cyrkowcem...

- Musisz się zdecydować Pandora... Albo jesteś wariatką albo nie - nie przestawał łapać ją za słówka. Ilość alkoholu jaką spożył dotychczas sprawiała, że nadal myślał w miarę trzeźwo. A na pewno na tyle trzeźwo aby móc się bawić w takie małe kłótnie ze swoją towarzyszką.

Nie do końca rozumiał jej ukłon w jego stronę. Czy to była część jakiegoś większego żartu o którym nie do końca miał pojęcie? Może ona cały czas się z niego naśmiewała, a on był tylko pionkiem w jej grze? Zjeżył brwi podczas tego ciężkiego procesu myślowego, starając się za wszelką cenę nie dać po sobie poznać, że za bardzo myśli nad jej gestami kierowanymi w jego stronę. Jak się jednak można domyślić - grymas, który zagościł na jego twarzy zdradzał wszystko, więc całą taktykę diabli wzięli.

Kalejdoskop? Obrażała go w tym momencie czy jeszcze nie? Powinien ryknąć czy za moment? Pandora miała to do siebie, że potrafiła go zdenerwować ale również wprowadzić w osłupienie, zwłaszcza kiedy korzystała ze słów o których on nie do końca miał pojęcie. Czy to było związane z jakąś astronomią lub tym całym wróżbiarstwem? - Ja chyba podziękuje. Wolę chodzić stabilnie po ziemi - odparł dosyć niepewnie. Wolał nie wspominać, że nie czuje się zbyt pewnie w powietrzu. Jakby było inaczej to zapewne nauczyły się latać na miotle albo innych tego rodzaju sztuczek. A tak to zawsze wolał czuć stabilny grunt pod swoimi stopami.

Za bardzo się złoszczę? Uniósł swoje brwi w zaskoczeniu - A jak mam się nie złościć jak jesteś o krok od popełnienia samobójstwa? - odpowiedział pytaniem. W tym momencie to ona była swego rodzaju gościem a jego ojczyźnie i Hjalmar poczuwał się do tego aby jej się nic nie stało. Zresztą postąpiłby tak z każdym - ojcem, matką, siostrami czy swoją bandą koleszków. Nie mógł pozwolić aby komuś innemu stała się krzywda w sytuacji w której mógł cokolwiek zadziałać. Jeżeli chcieli się skrzywdzić to mieli pecha - musieli najpierw pozbyć się Nordgersima - Al... - spróbował coś powiedzieć ale Pandora go przejrzała i przyłożyła mu palec do ust aby był cicho na co zareagował cichym mruknięciem niezadowolenia, podobnym do tego którym próbował przestraszyć dzieciaki na festynie - Obawiam się, że na mojej warcie będziesz musiała przełożyć tą swoją formę przeznaczenia, rozumiemy się? - dodał spokojniejszym tonem, a następnie spojrzał jak bawiła się niedźwiadkiem na niedźwiedziu. Prawdę mówiąc to nie chciał na nią krzyczeć, ani ryknąć. Dla niego to był po prostu instynkt, normalność, coś nad czym by się za bardzo nie zastanawiał. Nordgersim poczuł się przez moment źle, że tak postąpił - to był już drugi raz kiedy miał wrażenie, że postąpił nie tak jak powinien. Ale czy powinien przepraszać za to, że jest po prostu trochę nadopiekuńczy?

Gdyby Pandora nie była Pandorą, a którymś z jego kolegów to złapałby ją za głowę aby sprzedać jej główkę na pobudkę. Można więc stwierdzić, że miała duże szczęście, bo nie dosyć, że nie mógł tego zrobić to teraz wzbudziła w nim wyrzuty sumienia - nie po raz pierwszy, a na pewno nie po raz ostatni - Mhmm... - odkorkował butelkę i pociągnął łyk. Wydał z siebie ciężkie westchnienie obserwując wodę - Ghhgrr... - odparł przez zęby kiedy łokieć zagościł na jego żebrach. Momentalnie zmienił swój obiekt zainteresowań z morskich fal na Prewettównę - Bo to nie tak prosto się szuka. Trzeba się naprawdę nagimnastykować aby to odnaleźć... - stwierdził - A co Ci powiedział? - dopytał. Hjalmar nie do końca dowierzał w czyste intencję swoich kolegów. Znał ich jak łyse koniec i wiedział, że ten z którym rozmawiała Pandora był psem na baby. A już mu posłał spojrzenie, które mówiło aby trzymał się od niej z daleka.

Zobaczył jej dłoń, więc automatycznie podał jej butelkę. W tym samym momencie kiedy doszło do przekazania gorzałki, spotkały się też ich spotkania, a chwilę później padło stwierdzenie z ust dziewczyny. I te słowa były lekko zgubne dla niego. Pandora rzeczywiście doprowadzała go do szału, niszczyła mu nerwy i sprawiała, że za moment oszaleje czy nawet wyprowadzi się do Szwecji aby jej unikać. Ale z drugiej strony nie zrobił też nic innego aby ją odtrącić czy powiedzieć aby trzymała się od niego z daleka. Śmiało można by stwierdzić, że Hjalmar zaczął się do niej przyzwyczajać, a może nawet lubić? - To ja chyba podziękuje i zostanę przy Tobie... - założył sobie ręce na piersi, zmrużył swoje oczy, a następnie odparł jak najszybciej potrafił, nie zważając nawet czy powiedział to na tyle wyraźnie, że ona byłaby w stanie to usłyszeć. Wolał raczej aby może tego nie usłyszała bo odparł to bez większego pomyślunku - a więc prosto ze swojej 'dobrej' strony.

Wstał szybko, podając jej tylko korek od butelki, a swój wzrok utkwił w wodzie - Tam jest Grenlandia - wskazał ręką przed siebie, jednak na horyzoncie nie dało się zauważyć nic co by wskazywało na tę wyspę - A w tą stronę Szwecja i Durmstrang - skierował dłoń w prawo i podobnie jak przed chwilą, nic nie wskazywało aby ten kraj się tam znajdował.

- No to chyba czas się powspinać? - spojrzał na nadal siedzącą Pandorę, a następnie wyciągnął dłoń w jej kierunku aby pomóc jej wstać - Ja spróbuję wejść pierwszy i będę Ci ewentualnie pomagać - stwierdził i ruszył czym prędzej w kierunku drzewa, które na całe szczęście nie było daleko. Nie przeszli nawet 300 metrów, a byli już na miejscu.

- Jak uda nam się wspiąć na prawie sam szczyt to będzie nagroda niespodzianka - uśmiechnął się pod drzewem do Prewettówny, a następnie przetarł ręce - No to co... - złapał się za drzewo i spróbował się wdrapać na górę ze wszystkich sił.



Rzut PO 1d100 - 84
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 17
Akcja nieudana

Dwie próby na wspinaczkę na drzewo. Jeżeli pierwsza się nie powiodła to Hjalmar od razu próbuje wykonać drugie podejście. Korzystam w tym celu z aktywności fizycznej.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hjalmar Nordgersim (15790), Pandora Prewett (20117)




Wiadomości w tym wątku
[22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 01.05.2023, 18:39
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 01.05.2023, 19:36
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 01.05.2023, 21:36
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 01.05.2023, 22:29
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 02.05.2023, 00:02
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 02.05.2023, 16:31
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 02.05.2023, 21:24
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 02.05.2023, 23:03
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 03.05.2023, 00:30
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 03.05.2023, 11:13
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 04.05.2023, 14:22
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 04.05.2023, 22:25
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 05.05.2023, 00:37
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 05.05.2023, 11:19
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 05.05.2023, 13:07
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 05.05.2023, 22:30
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 06.05.2023, 01:24
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 06.05.2023, 15:56
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 06.05.2023, 18:49
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 06.05.2023, 23:22
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 07.05.2023, 00:42
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 07.05.2023, 13:13
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 07.05.2023, 15:26
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 07.05.2023, 17:26
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 07.05.2023, 19:53
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 07.05.2023, 21:46
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 07.05.2023, 23:38
RE: [22 czerwca 1969, Islandia] Fiordy, harce i swawole | Hjalmar & Pandora - przez Pandora Prewett - 08.05.2023, 01:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa