• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie

[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie
The Alchemistake
—I am a brain—
The rest of me is a mere appendix
wiek
30
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Naukowiec/Antropolog MM
William zdaje się mieć głowę w obłokach przy swoich 185 centymetrach wzrostu i wiecznie nieobecnym spojrzeniu. Burza kręconych, czarnych włosów wydaje się niezdatna do zaczesania, zazwyczaj towarzyszy jej też lekkie zmarszczenie brwi; w zamyśle, skoncentrowaniu. Skrępowany w towarzystwie mówi zbyt wiele lub za mało. Często zapomina o skarpetkach (czasami nawet o butach) czy jak wiąże sie krawat, nierzadko zapina nierówno koszule (myli guziki). Mówi dość szybko, więc czasami trudno zrozumieć zlewające się ze sobą słowa, ewentualnie nie kończy myśli, więc trzeba go ciągnąć za język.

William Lestrange
#6
08.05.2023, 03:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.05.2023, 03:13 przez William Lestrange.)  
Spojrzał na Ghoula ze szczerym wyrzutem. Tak jak wcześniej zdawał się być neutralny, tak teraz był zwyczajnie zawiedziony. Ciemne brwi zbliżyły się do siebie, a czoło zmarszczyło. Nozdrza poruszyły instynktownie, jakby zapowiadając ogromne westchnięcie, które jednak ostatecznie z nich nie wyszło.
- Mojej żonie zdarza się mawiać, że śmierć to zbyt łaskawa opcja - odparł enigmatycznie, jego głos nieprzyjemnie odbił się od ścian domku, gdy Lestrange wpatrywał się w mizernego mężczyznę, którego jeszcze chwilę wcześniej zamierzał wybawić od tej tortury, którą nazywał życiem. Nie brzmiał tak chaotycznie jak zazwyczaj, z wypowiedzi wybrzmiało niepokojące opanowanie.
- Oczywiście, że miałem rację. - nie zawahał się nawet przed wypowiedzeniem tych słów.
Ścisnął rękę na lasce Perseusa, gdy ten poprosił o jej zwrot, jakby wcale nie miał zamiaru wykonywać prośby, ale ostatecznie rozluźnił dłoń i zwrócił kuzynowi jego własność, wciąż patrząc na Grimesa z wyrzutem.
- Nie lubię kłamstw. Nieważne w jakim celu by nie były wypowiadane - podsumował, jakby miał przed sobą paroletnie dziecko, które należy wychować. Oczywiście odnosił się do tego, że gospodarz nie poinformował ich, że mogą nie być w stanie wyjść z chatki.
Usłyszał furtkę po kuzynie i dopiero wtedy odwrócił wzrok na drzwi, które, gdy tylko się otworzyły, chciał przytrzymać, ale mu się to nie udało. Magia tego miejsca nie była tylko bardzo potężna, ale też, jak widać, przebiegła. Wcześniej, gdy wchodzili do chaty, drzwi nie zamknęły się tak szybko, wyglądało to o wiele naturalnie.
William nie wiedział kogo spodziewać się w progu. Nie znał ani Nory, ani Camerona, aczkolwiek Perseus jak najbardziej, przynajmniej tę pierwszą. Wysłuchał nowoprzybyłych.
Nie załapał żartu Lupina, bo zazwyczaj był ślepy i głuchy na rzeczy niedosłowne.
- Tak, obudziliśmy się w rabatkach - odpowiedział Cameronowi. Jego spojrzenie znów wróciło do neutralnego, chociaż w lekko zmarszczonych brwiach dało się dostrzec cień irytacji, z jaką wpatrywał się chwilę wcześniej w gospodarza.
Nie przyznał się, że miał zamiar pozbawić stojącego za nim ghoula jego 'drugiego' życia. Uznał, że lepiej to przemilczeć i też z taką intencją dość intensywnie spojrzał na Blacka, bo po całej tej nierozsądnej akcji, ktora doprowadziła ich do aktualnej sytuacji, niezbyt ufał jego rozsądkowi.
- Żona Grimesa, gospodarza, rzuciła na to miejsce zaklęcia, przez które nie można wyjść z domu. Nie chciała, aby jej uciekł. Zaprosił nas do srodka i uznał, że wspomnienie o tym małym szczegole jest absolutnie nieistotne - założył ręce na piersi, czując, że irytacja jaką odczuwa jest bardziej skierowana do siebie samego i faktu, że posłuchał Percy'ego. Wrócił też do swojej normalnej formy wypowiadania się - lekko chaotycznej i przydługawej.
Zaraz też drzwi otworzyły się znowu, w ten sam gwałtowny sposób co wcześniej, więc Lestrange darował sobie próbę łapania ich.
Zmierzył dziewczynę wzrokiem, od razu stwierdzając, że to raczej nie żona gospodarza, której ten tak się lękał.
A może tylko maskowała się pod skonfundowaniem i niepewnością?
- Raczej nigdzie nie pójdziesz, tak samo jak każde z nas. Jesteśmy zamknięci w tej chacie. - wyjaśnił blondynce.
- Zgaduje, że wasza magia też nie działa? - uniósł brwi, w jego głosie dało się usłyszeć gorzkie podtony, zaraz wrócił spojrzeniem do ghoula przypiętego łańcuchem.
- Madeline to ta twoja kobieta, z którą zdradzałaś żonę i która zginęła wraz z tobą? - zapytał niewzruszony.


Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (1259), Mackenzie Greengrass (819), Martin Crouch (372), Nora Figg (848), Norvel Twonk (2105), Perseus Black (786), William Lestrange (1230)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Norvel Twonk - 26.04.2023, 01:53
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Perseus Black - 26.04.2023, 23:18
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Nora Figg - 30.04.2023, 00:30
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Cameron Lupin - 01.05.2023, 00:10
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Mackenzie Greengrass - 02.05.2023, 14:43
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez William Lestrange - 08.05.2023, 03:08
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Norvel Twonk - 09.05.2023, 01:58
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Martin Crouch - 09.05.2023, 02:42
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez William Lestrange - 09.05.2023, 11:39
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Mackenzie Greengrass - 09.05.2023, 11:53
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Nora Figg - 09.05.2023, 12:38
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Perseus Black - 09.05.2023, 13:03
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Cameron Lupin - 09.05.2023, 13:31
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Norvel Twonk - 09.05.2023, 23:14
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez William Lestrange - 10.05.2023, 00:04
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Martin Crouch - 10.05.2023, 00:37
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Nora Figg - 10.05.2023, 09:43
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Perseus Black - 10.05.2023, 15:58
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Cameron Lupin - 11.05.2023, 22:59
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Mackenzie Greengrass - 12.05.2023, 13:39
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Norvel Twonk - 14.05.2023, 22:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa