• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie

[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Norvel Twonk to czarodziej nieznanego statusu krwi, który poświęcił własne życie, aby ocalić mugolskie dziecko przed mantykorą. Za ten czyn odznaczono go pośmiertnie Orderem Merlina I Klasy.

Norvel Twonk
#7
09.05.2023, 01:58  ✶  

Perseus, William, Nora, Cameron, Mackenzie


Grimes czekał nieruchomo aż podejmą jakąś decyzję. Słowa Perseusa, w odróżnieniu od spojrzeń rzucanych mu przez Williama, dawały pewną nadzieję na to, że mimo pułapki w jaką obydwaj mężczyźni wpadli, pomogą mu jednak w pożegnaniu się z tym światem. A dokładnie tego ghul pragnął najbardziej na świecie.
Nie odezwał się na słowa o kłamstwie, może wiedziony przekonaniem, że nie był w pozycji do wyjaśniania własnego zachowania (albo odczuwał pewne wyrzuty sumienia na wieść o tym, że dla własnej korzyści wciągnął obydwu mężczyzn do domu, do którego można było wejść, ale z którego nie można było wyjść).
Ale chwilę później do chaty weszła Nora z Cameronem. Grimes jeszcze mocniej wbił się w ścianę, patrząc na nich wyłupiastymi, nieco przerażonymi, szklanymi oczami. A potem skupił uwagę na wianku, który panna Figg trzymała w rękach. Zmarszczył brwi, chyba wstrząśnięty świadomością, że jego ukochana, choć zamordowana, wciąż pozostała w świecie żywych.
- N-nie – odpowiedział cicho na pytanie Lestrange’a, ciągle niemożliwie skupiony na Norze i na trzymanych w jej rękach uplecionych kwiatach. – M-madeleine to m-moja żona. U-u-u-ukochana nazywała się V-v-vivianne.
Nie poruszał się, gdy Figg zbliżała się do niego. Stał jak zahipnotyzowany, dopiero w ostatniej chwili pochylając głowę w dół, by łatwiej było Norze nałożyć mu na nią prezent od Vivianne. Zdawało się, że nie dostrzegł nawet wchodzącej do chaty Mackenzie, zbyt mocno zainteresowany właścicielką klubokawiarni i wiankiem, który przyniosła.
I wtedy stało się coś niezwykłego, choć niezwykłość tego, co się właśnie działo, mogła umknąć części znajdujących się w środku postaci (zbyt zajętych w tym momencie sobą i swoimi sprawami). Przez krótką chwilę wianek tkwił na głowie Grimesa jak zwykły, najzwyklejszy wianek, który noszono w czasie Beltane. Kompletnie nie pasował do posągowego, zabiedzonego przez żonę i podarowane przez nią nie-życie ghula. Mężczyzna był blady, ciemnowłosy, skrzywiony strachem jak starcy wiekiem. Wianek pozostawał kolorowy, starannie wykonany, piękny. I nagle zaczęły wyrastać z niego kolce. Nie drobne jak kolce róży, ale dużo większe i bardziej ostre. Zaczęły wbijać się w czaszkę Grimesa. Ghul zaczął krwawić. Uniósł rękę, czując spływającą mu po czole stróżkę świeżej krwi. Roztarł ją w palcach, chyba zdziwiony tym, że w ogóle popłynęła.
Mackenzie z Perseusem pierwsi znowu usłyszeli dźwięki skrzypiącej furtki.


Martin


Madeleine otworzyła furtkę i przepuściła przodem Martina.
- Zaczarowałam to miejsce w taki sposób, by nie wypuszczało niechcianych gości – powiedziała mu. – Ale ty jesteś chciany. Będziesz mógł wejść i wyjść, kiedy tylko zapragniesz – zapewniła Croucha.
I rzeczywiście, jeśli tylko Martin spróbowałby w tym momencie otworzyć furtkę, ta usłuchała by go i zachowała się jak zwykła, najzwyklejsza furtka. Podobnie miało być z drzwiami do chaty. Madeleine poprowadziła mężczyznę kamienną ścieżką ku domowi.
- Mam nadzieję, że rytuał zadziałał – wyszeptała. – Czy ktoś jest w moim domu? – zapytała zaskoczona, gdy niemal podeszli do okien.
Martin widział jak wiele osób znajdowało się w środku. Przez twarz Madeleine przemknął niepokój. Nacisnęła na klamkę.

Martin, Perseus, William, Nora, Cameron, Mackenzie


Drzwi do chaty znowu się otworzyły i stanęła w nich kobieta, którą Mackenzie już zdążyła poznać. Obok niej znajdował się Martin. Madeleine krzyknęła, widząc w jakim stanie znajdował się właśnie jej mąż. Kolce, które zaczęły wyrastać z wiankiem nałożonego mu na głowę przez Norę, nadal rosły. Już nie cienką stróżką, ale szeroką strugą spływała po jego twarzy krew. Krwawił z przynajmniej pięciu różnych miejsc.
- J-ja… - zaczął cicho, ale nie dokończył tego, co chciał powiedzieć. Zamiast tego osunął się bezwładnie na ziemię.
Madeleine znowu wrzasnęła. Rzuciła się biegiem ku mężowi.
- Mordercy! Kim wy jesteście?! Co tu robicie?! Wynoście się z mojego domu! Jak śmieliście go zamordować?! Zniszczę was! – zawyła.
Grimes leżał na podłodze. W rosnącej kałuży krwi. Wianek tkwił na jego głowie, mocno przymocowany do niej ciągle rosnącymi kolcami.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (1259), Mackenzie Greengrass (819), Martin Crouch (372), Nora Figg (848), Norvel Twonk (2105), Perseus Black (786), William Lestrange (1230)




Wiadomości w tym wątku
[wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Norvel Twonk - 26.04.2023, 01:53
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Perseus Black - 26.04.2023, 23:18
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Nora Figg - 30.04.2023, 00:30
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Cameron Lupin - 01.05.2023, 00:10
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Mackenzie Greengrass - 02.05.2023, 14:43
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez William Lestrange - 08.05.2023, 03:08
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Norvel Twonk - 09.05.2023, 01:58
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Martin Crouch - 09.05.2023, 02:42
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez William Lestrange - 09.05.2023, 11:39
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Mackenzie Greengrass - 09.05.2023, 11:53
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Nora Figg - 09.05.2023, 12:38
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Perseus Black - 09.05.2023, 13:03
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Cameron Lupin - 09.05.2023, 13:31
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Norvel Twonk - 09.05.2023, 23:14
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez William Lestrange - 10.05.2023, 00:04
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Martin Crouch - 10.05.2023, 00:37
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Nora Figg - 10.05.2023, 09:43
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Perseus Black - 10.05.2023, 15:58
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Cameron Lupin - 11.05.2023, 22:59
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Mackenzie Greengrass - 12.05.2023, 13:39
RE: [wiosna, 1972] Beltane, po zmierzchu - Wianek - Frezje & Hiacynty & Pelargonie - przez Norvel Twonk - 14.05.2023, 22:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa