• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick

31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
30.10.2022, 22:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.10.2022, 22:32 przez Morgana le Fay.)  
Brenna nie podzielała optymizmu Patricka. Nie była może aż tak blisko Dumbledore’a, więc i nie wiedziała tyle, co on, ale czuła, że zanosi się na coś paskudnego. A kiedy Voldemort ogłosił swój manifest oficjalnie, ponure przeczucia zamieniły się w pewność – nad ich światem zebrały się ciemne chmury i przyszłość będzie malowała się mrocznymi barwami.
Same późniejsze ataki jej nie zaskakiwały. Śmierć mugoli, czarodziei, zamieszki. Nie wierzyła chyba nawet do końca w to, że Zakon Feniksa, nawet jeżeli zwołany właściwie natychmiast, jest w pełni gotowy stawić śmierciożercom czoła. Tu pojawiał się podstawowy problem: Voldemort grał tylko według własnych zasad, mógł uderzyć właściwie wszędzie i nawet jeżeli oni będą reagować, zawsze pozostaną krok do tyłu. Czy wierzyła w ich wygraną? Nie była pewna. Na pewno miała nadzieję, ale świadomość tego, że nie unikną wielu strat, dręczyła ją na każdym kroku.
Co nie oznaczało, że to po sobie pokazywała.
- Cześć, Patrick, przybywamy pomóc ratować świat! – oświadczyła od progu, wparowując do pomieszczenia. Jak zwykle poruszała się szybko, jakby nie chciała tracić ani chwili czasu. Włosy, ścięte tuż nad ramionami, miała rozczochrane. Szatę chyba naciągała na siebie w pośpiechu, bo źle pozapinała guziki. Tuż za nią postępowała Mavelle – kuzynki przybyły na miejsce spotkania razem.
Tak, miały iść wspólnie na przyjęcie Sylwestrowe. Tak, Patrick popsuł im plany. Nie, żadna z nich nie wahała się ani chwili. Prędko zmieniły wyjściowe kreacje na coś, w czym mogły ruszać do akcji, i znalazły się w umówionym miejscu.
Brenna Longbottom cierpiała na nieuleczalny kompleks bohatera i próbowała uratować jeśli nie wszystkich, to przynajmniej większość. Krew rodziny robiła swoje. W Mavelle pewnie też się odezwała, wszak ta również tu przyszła. Może była to głupota, może była to odwaga, ale Zakon na tej głupiej – odwadze częściowo się trzymał, więc pewnie wszystko było w porządku…
Opadła na pierwsze wolne krzesło. Spoważniała, kiedy Steward zaczął wyjaśnić, o co chodzi.
– Może jakieś gustowne maski? Wiecie, gdybyśmy przebrali się za śmierciożerców, naprawdę nie wiedzieliby, co ich trafiło – powiedziała z krzywym uśmiechem na słowa o tym, żeby nie wiedzieli, kto ich dopadł, ani kiedy. Półżartem, półserio.
Może nie był to fortel na tę okazję, ale na inną? Tymczasem zaczęła bawić się różdżką: zmiana długości czy koloru włosów za pomocą transmutacji mogła tymczasem okazać się wystarczająca. Chociaż po prawdzie Brenna… byłaby skłonna pomyśleć jeśli nie o zabijaniu, to chociaż o próbie wzięcia ich żywcem.
- Aportujemy się? Masz koordynaty? – spytała jednak tylko, nie negując decyzji. Kolejny powód, dla którego Zakon Feniksa był Zakonem, ale zarazem śmierciożercy mieli przewagę. Im zależało na ludziach. W tym przypadku Brenna, przynajmniej na tym etapie swojego życia, nie była skłonna uznać, że dopadnięcie śmierciożerców, nawet jeżeli ci mieli potem zabić kolejne osoby, jest ważniejsze niż Anne.
Jej uratowanie było priorytetem.
- Będę mogła zmodyfikować jej twarz. Trwale – dorzuciła, po chwili wahania. Nie chwaliła się nikomu, że odziedziczyła zdolności po matce z rodu Potter. Lubiła trzymać ten atut w rękawie. Ale to był właśnie moment, w którym trzeba było wyciągnąć kartę i rzucić ją na stół.
O ile dziewczyna jeszcze będzie żywa.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2261), Mavelle Bones (2216), Patrick Steward (2587)




Wiadomości w tym wątku
31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 30.10.2022, 19:38
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 30.10.2022, 22:09
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 31.10.2022, 01:25
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 02.11.2022, 00:21
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 02.11.2022, 13:25
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 03.11.2022, 22:18
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 04.11.2022, 23:51
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 05.11.2022, 12:40
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 05.11.2022, 23:56
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 06.11.2022, 14:23
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 06.11.2022, 14:39
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 07.11.2022, 21:49
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 09.11.2022, 02:47
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 09.11.2022, 11:14
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 13.11.2022, 00:01
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 14.11.2022, 19:52
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 16.11.2022, 20:50
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 20:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa