• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick

31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#3
31.10.2022, 01:25  ✶  
Odejście starego roku i nadejście nowego zazwyczaj kojarzyło się z nadzieją. Nadzieją, że zmiana cyfry w kalendarzu w jakiś magiczny sposób sprawi, że przeszłość zostanie oddzielona kreską, a nadchodząca przyszłość odmaluje się w lepszych barwach.
  Nadzieją, że stare błędy nie zostaną powtórzone, że uda się wszystko naprostować, że fortuna okaże się pomyślna, a dotychczasowe kłody pod nogami zostaną usunięte.
  Zmiana wisiała w powietrzu, czuła to. Tylko tym razem nie pachniała nadzieją, wręcz przeciwnie. Pachniała stęchlizną i śmiercią, której spodziewała się coraz więcej i więcej. Odkąd tylko Voldemort ogłosił swój manifest, odkąd zaczęły się ataki, widziała przyszłość w coraz ciemniejszych barwach. Coraz cięższe chmury zbierały się nad głowami wszystkich; gdzieś pod skórą czuła, że w końcu lunie z nich rzęsisty deszcz. A w zasadzie nie tylko lunie – przewidywała burzę stulecia, niszczący żywioł, zmiatający po drodze wszystko, co się tylko dało.
  Jednakże jednocześnie nadzieja była tym, co umierało ostatnie; stąd też miały w planach zabawę do samego rana – pozwalającą choćby na chwilę zapomnieć o aktualnej sytuacji - skoro nie przydzielono im żadnej służby. Mavelle próbowała się jej chwytać – tej niewielkiej odrobiny, która pozwalała nie osunąć się w czarną otchłań beznadziei, dawała siły do działania.
  Bo jeśli nikt nie podniesie różdżki w obronie, jeśli nikt się nie sprzeciwi, jeśli wszyscy jedynie ugną kark – wtedy dopiero prawdziwie zniknie wszelkie światło. Dlatego też nie mogła, nie chciała, nie potrafiła odmówić wezwaniu.
  Światło nadziei musiało przetrwać, choćby miało się jedynie tlić.
  Wkroczyła tuż za Brenną; nie tak rozczochrana, biorąc pod uwagę, że czarne włosy poskromiła, splatając je w dość ciężki warkocz, aczkolwiek jeśli spojrzeć na odzienie – cóż, z pewnością nie wygrałaby konkursu na najschludniejszy przyodziewek, o ile taki by w ogóle istniał – najwyraźniej złapała coś, co miała pod ręką i nie kłopotała się rzucaniem zaklęć mających wygładzić wszystkie załamania materiału. Niby kwestia sekund, ale równie dobrze te kilka sekund mogło zaważyć o być albo nie być sukcesie misji, której cel właśnie miały poznać.
  - Cześć – rzuciła pośpiesznie, posyłając Patrickowi blady uśmiech. Sama nie usiadła, wsadziła tylko ręce w kieszenie kurtki, obecnie rozpiętej. Rzuciła za to okiem w stronę blatu stołu, a konkretniej rozłożonej na nim… zdaje się, mapki. Zacisnęła lekko wargi, słuchając wyjaśnień. Jeszcze mocniej, gdy padły słowa o neutralizacji.
  Swego rodzaju niewinność straciła już dawno temu, wyraźnie przekonując się, iż świat nie był tak czarno-biały, jak wydawało się w niemalże zamierzchłych już czasach. Praca w Brygadzie hartowała, zmieniała spojrzenie na wiele rzeczy; i choć w teorii była wierna ideałom, to osobiście też wkroczyła w strefę pomiędzy. Czasem trzeba było ubrudzić sobie ręce, żeby ocalić coś cenniejszego. Wybrać mniejsze zło… choć czy rzeczywiście można było tak rozróżniać? Mniejsze czy większe zło, pozostawało nadal złem.
  - Jest to jakiś pomysł – przyznała z namysłem w głosie. Odpowiednie przebranie być może mogłoby zasiać wśród popleczników Voldemorta zamęt, przy dobrych wiatrach może i wywołać jakiś rozłam w szeregach, gdy – jeśli – będą się wzajemnie przerzucać oskarżeniami w poszukiwaniu winnych, zdrajców we własnych szeregach. Być może.
  - Na dłuższą metę z pewnością nie. Jak nie ci, to przyjdą następni, prędzej czy później – zgodziła się z Patrickiem. Gdyby mogli wyłapać wszystkich, niczym lis kury w kurniku, to sprawy wyglądałyby inaczej. Ale taka opcja nie wchodziła w grę – musieliby znać tożsamość popleczników Voldemorta, a poza tym… jak zabić ideę? Ta mogłaby wciąż trwać, przekazywana z ust do ust, szeregi mogłyby zostać ponownie odbudowane. - A jeśli nie będzie chciała? Bo chyba jej nie zmusimy? – spytała, ściągając brwi. W teorii, w obliczu śmierci, powinna nabrać rozumu. W teorii wtedy ludzie dostrzegali, co jest ważne i że może czasem lepiej nie być tym, kto pozjadał wszystkie rozumy. Ale też czasem niektórzy byli uparci bardziej niż wszystkie osły razem wzięte.
  Jaką osobą okaże się Anne Thomas?

609
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2261), Mavelle Bones (2216), Patrick Steward (2587)




Wiadomości w tym wątku
31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 30.10.2022, 19:38
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 30.10.2022, 22:09
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 31.10.2022, 01:25
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 02.11.2022, 00:21
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 02.11.2022, 13:25
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 03.11.2022, 22:18
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 04.11.2022, 23:51
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 05.11.2022, 12:40
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 05.11.2022, 23:56
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 06.11.2022, 14:23
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 06.11.2022, 14:39
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 07.11.2022, 21:49
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 09.11.2022, 02:47
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 09.11.2022, 11:14
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 13.11.2022, 00:01
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Patrick Steward - 14.11.2022, 19:52
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Mavelle Bones - 16.11.2022, 20:50
RE: 31.12.1970, obrzeża Londynu, Pierwsze ataki Śmierciożerców - Brenna, Mavelle, Patrick - przez Brenna Longbottom - 18.11.2022, 20:24

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa