17.05.2023, 23:09 ✶
Było coś niepokojącego w widoku nieumarłych. Carla łapała rękami za gliniastą ziemię. Chciała się wspinać do góry, wyjść z dziury, rzucić się na Brennę i Victorię (na tę pierwszą, na tę która akurat byłaby bliżej). Nie interesowała się ciskanymi przez czarownice zaklęciami. Nie obawiała się ich. Nie próbowała przed nimi uciekać. Mężczyzna wyglądający jak pacjent również nie reagował na to, co robiły aurorka i brygadzistki. Tak jak i jego współtowarzyszka (a i Alexander, gdyby tylko dostał taką szansę) próbował wydostać się z dołu i rzucić na żywe kobiety. Carla nawet nie jęknęła z bólu, gdy zaklęcie Longbottom rozcięło jej szyję. Tym razem nie udało jej się odciąć głowy jednym zaklęciem. Może była odrobinę silniejsza od tamtej? Dobiła ją Victoria. Zaledwie kilka chwil później (i dwa splecione zaklęcia), do toczącej się głowy Carli dołączyła głowa pacjenta.
Mimo usilnych prób by wydostać się z więzów, Alexander ciągle leżał związany w dziurze. Tymczasem unosząca się w powietrzu Heather nie dostrzegła nikogo kto zmierzałby w ich kierunku. Patrząc z wysokości na cmentarz, zauważyła jedynie, że jeden z nagrobków był w wyraźnie lepszym stanie od reszty. Górował nad nimi, choć tknięty zębem czasu jak reszta, wciąż w całości.
Zgodnie z wolą Lestrange, porzucona damska torebka uniosła się w powietrzu. Była lekko rozpięta a gdy czarownica za pomogą magii spróbowała nią poobracać wypadło z niej trochę przedmiotów: portfel, saszetka z dokumentami, różdżka, chusteczki, jakieś inne drobiazgi, w tym coś co wyglądało jak opakowanie po gumie do żucia.
Mimo usilnych prób by wydostać się z więzów, Alexander ciągle leżał związany w dziurze. Tymczasem unosząca się w powietrzu Heather nie dostrzegła nikogo kto zmierzałby w ich kierunku. Patrząc z wysokości na cmentarz, zauważyła jedynie, że jeden z nagrobków był w wyraźnie lepszym stanie od reszty. Górował nad nimi, choć tknięty zębem czasu jak reszta, wciąż w całości.
Zgodnie z wolą Lestrange, porzucona damska torebka uniosła się w powietrzu. Była lekko rozpięta a gdy czarownica za pomogą magii spróbowała nią poobracać wypadło z niej trochę przedmiotów: portfel, saszetka z dokumentami, różdżka, chusteczki, jakieś inne drobiazgi, w tym coś co wyglądało jak opakowanie po gumie do żucia.