18.05.2023, 09:55 ✶
- Znam go. To Alexander Gainor. Jego siostra zaginęła w tajemniczych okolicznościach… I gdy przeglądałam katalogi zaginionych, by ustalić tożsamości ludzi z Mokradeł, na niego się nie natknęłam – powiedziała Brenna, pobladła. Nie, nie chodziła o to, że miała nadzieję, że jeszcze ich uratują. Chodziło o wszystko poza tym. O ich zakończone życia, o rodziny, o człowieka, który to wszystko zrobił. O to, że nawet po śmierci nie otrzymali spokoju.
Sama została w pobliżu dziury, by pilnować Alexandra, pozostawiając pilnowanie oraz przyglądanie się od góry Heather, a rozglądanie z ziemi Victorii, która znalazła jakąś torebkę. Doskonale, mogła ją wykorzystać. Na tym zresztą nie miała zamiaru poprzestać.
– Jest tam coś ciekawego? Jeśli nic nie widzicie, myślę, że Tori może skoczyć do Ministerstwa, a Heather dalej popilnować, czy ktoś tu nie nadchodzi… Accio różdżka – mruknęła, celując własną różdżką w dół. Chciała się przekonać, czy ich rozbrojono przed śmiercią. A jeżeli nie… cóż, zabranie im różdżek nie zaszkodzi, one też mogły bardzo się jej przydać.
Potem cofnęła się o dwa kroki i zatoczyła koło wokół własnej osi, szepcąc kolejne zaklęcie. Tym razem takie, które miało pokazać ślady magicznej obecności. W tym przypadku Brenna chciała sprawdzić, czy na polanie poza nimi i czwórką żywych trupów niedawno był ktoś jeszcze, kto nosił w sobie magię. Ich stwórca wysłał ich tutaj samych, czy może się tu wcześniej pofatygował osobiście? Albo takich jak oni było więcej?
– Appare Vestigium.
Accio:
Appare Vestigium
Jak któreś nie wyjdzie, to powtórzy:
Sama została w pobliżu dziury, by pilnować Alexandra, pozostawiając pilnowanie oraz przyglądanie się od góry Heather, a rozglądanie z ziemi Victorii, która znalazła jakąś torebkę. Doskonale, mogła ją wykorzystać. Na tym zresztą nie miała zamiaru poprzestać.
– Jest tam coś ciekawego? Jeśli nic nie widzicie, myślę, że Tori może skoczyć do Ministerstwa, a Heather dalej popilnować, czy ktoś tu nie nadchodzi… Accio różdżka – mruknęła, celując własną różdżką w dół. Chciała się przekonać, czy ich rozbrojono przed śmiercią. A jeżeli nie… cóż, zabranie im różdżek nie zaszkodzi, one też mogły bardzo się jej przydać.
Potem cofnęła się o dwa kroki i zatoczyła koło wokół własnej osi, szepcąc kolejne zaklęcie. Tym razem takie, które miało pokazać ślady magicznej obecności. W tym przypadku Brenna chciała sprawdzić, czy na polanie poza nimi i czwórką żywych trupów niedawno był ktoś jeszcze, kto nosił w sobie magię. Ich stwórca wysłał ich tutaj samych, czy może się tu wcześniej pofatygował osobiście? Albo takich jak oni było więcej?
– Appare Vestigium.
Accio:
Rzut N 1d100 - 89
Sukces!
Sukces!
Appare Vestigium
Rzut PO 1d100 - 23
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Jak któreś nie wyjdzie, to powtórzy:
Rzut N 1d100 - 59
Sukces!
Sukces!
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.