- Nie chciałam tego mówić na głos, ale co jeśli faktycznie poza tym jednym jest kolejny, będziemy musieli się nad tym zastanowić. - Jo najwyraźniej miał takie same obawy jak ona. Nie musiała sama zaczynać tego tematu. Co jeśli w Giovannim siedziało jeszcze więcej osobowości?
- Myślę, że nie. Za bardzo się wszystkim przejmuje, a nie można pomóc i uratować każdego niestety. - Odpowiedziała jeszcze na komentarz Jonathana.
- Rozmawialiśmy o tym konflikcie, o tym, że na pewno ludzie będą się bronić, że wszystko będzie dobrze po prostu, i nagle zniknął. Bardzo mocno się przejmuje eksalacją tej całej sytuacji. - Nie do końca wiedziała, jakie emocje powiązać z pojawieniem się chłopca, bo sama nie potrafiła ich nazywać.
- To wszystko właściwie. Dotrzesz do domu bez żadnych rewelacji, czy mam Cię odstawić? - Wolałaby mieć pewność, że do niego trafi. Inaczej pewnie nie zaśnie. Będzie się martwić, czy nic mu się po drodze nie przydarzyło, szczególnie po tym co działo się w jej mieszkaniu.