• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16
późna jesień, 1968 || Astoria&Logan

późna jesień, 1968 || Astoria&Logan
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Astoria Trelawney
#2
31.10.2022, 15:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2022, 15:11 przez Astoria Trelawney.)  

Lato minęło bezpowrotnie. Świadczyć miały o tym liście powoli odsłaniające szkielet drzew w ogrodzie za domem niczym bielejące w grobie kości ukazujące bezkres i siłę działania czasu. Jesień była tylko mrugnięciem powieki. Zima nadciągała bezlitośnie, tak samo, jak coraz większa monotonia i bezsens jej życia w tym wielkim zimnym domu. Nie lubiła go tak samo, jak nie lubiła swojego męża.

Oparta wygodnie w wielkim ciemnozielonym fotelu podziwiała przez okno coraz większy i smutny obraz cichej i powolnej destrukcji. Obok na stoliku stała filiżanka z parującą herbatą doprawioną odrobiną ognistej whisky, a książka na jej kolanach powoli przestała ją interesować. Zamiast tego przyglądała się leżącej obok filiżanki karcie tarota. Wzięła ją do ręki i zaczęła chwilę bawić się nią, spoglądając na zdobiony spód. Rydwan w jej dłoni właściwie nie miał większego znaczenia. Wiedziała, że musi coś zmienić, bo inaczej udusi się w złotej klatce ograniczeń, albo wykończy kogoś, kto w zasadzie na to nie zasłużył. Chociaż ta ostania wywłoka sprowadzona na noc przez jej pożal się Merlinie, mężulka zasłużyła sobie na to, by zlecieć ze schodów.

Oczywiście winą jej męża było sprowadzenie sobie kochanicy pod dach ich domu. Czara goryczy przelała się w momencie, kiedy to ledwie dorosłe dziewczę przekroczyło próg ich domu. Jego zawartość wylała się w momencie, gdy gówniara zaczęła zachowywać się, jakby cały ten dom i jego właściciel należał już do niej. Uśmiechnęła się na to wspomnienie. Szybko uświadomiła dziewczynkę, że jest kolejną zabawką, która nie może liczyć na miano żony, a tym bardziej na kolejną noc w tym miejscu. Nie jej winą było, że spadła ze schodów. Powinna uważać, wszak płacz i bieg nie powinny iść w parze.

Z rozmyślań wyrwał ją dźwięk walenia w drzwi. Kolejny z gości jej mężulka. Odłożyła kartę i książkę. Znów będzie musiała grać. Prezentować się jak lalka w pięknym pudełku. Znała doskonale tę rolę. William uwielbiał chwalić się młodszą żoną. Niczym trofeum. Nie miał tylko pojęcia, że nie jest jedynym łowcą w tym domu. Stanęła przy drzwiach, uchyliła je bezgłośnie i wtedy usłyszała Zmorka. Borgin. Przełknęła ślinę, czując jak pokryte lodem serce, na chwilę ożywa. Dosłownie na sekundę, by znów skryć się za bezpieczną taflą lodu. Musiała wrócić do roli.

Poszła się przebrać, poprawić makijaż. W lustrze nie było już widać cieni pod oczami, ale zmęczenie nadal odbijało się w oczach. Ciemnozielona sukienka z satyny nie pasowała jej kompletnie, lecz William uwielbiał mieć kontrolę, nawet nad tym, co nosi. Wszak musiała być perłą w koronie jego egocentryzmu, podkreślić narcystyczne upodobania. Gdy minęło odpowiednio czasu wyznaczonego przez jej męża, zapukała do gabinetu z tacą w dłoni. Do ust przyczepiła sztuczny uśmiech.

— Witam. Przepraszam, że przeszkadzam, ale jest dziś niezwykle chłodno, więc pomyślałam, że przyniosę coś na rozgrzanie.— Zagadnęła, siląc się na przyjemny ton, chociaż twarz jej męża rozmazała się w chwili, gdy ujrzała twarz jego rozmówcy. Czuła, że cała trzęsie się wewnątrz i ledwo odstawiła tacę z alkoholem na blat. Za nią skrzat odstawił tacę z herbatą i ciastkami, a ona czuła, że nie może oderwać oczu od znajomej twarzy. Ukryła dłonie za sobą, by nikt nie zobaczył, jak zaczęły drżeć.

— A to moja żona, Astoria — jak zza oddzielającej wody usłyszała głos swojego męża i poczuła obrzydzenie mieszające się z mdłościami, gdy jego ręka obejmowała ją w talii i przyciągała do siebie. Typowa gra przed obcymi. Tym razem coś się zmieniło. Może to jej niechęć, a może William poczuł zagrożenie, widząc, jak wpatruje się w Logana.

— Miło mi poznać — rzuciła, uciekając wzrokiem na męża i posłała mu wyuczony uśmiech, pod którym kryła się nienawiść. Po co go tu ściągnął? Czyżby coś wiedział? Nie możliwe. Zakończyła wszystko jeszcze przed oficjalnymi zaręczynami. Chyba że jej matka coś palnęła, lecz wątpiła, by jej mąż aż tak przejął się słowami wariatki. — Może nie będę przeszkadzać w interesach. Czy mam naszykować dodatkową zastawę przy stole? — Zapytała bardziej Logana niż własnego męża.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Trelawney (6864), Logan Borgin (6262)




Wiadomości w tym wątku
późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:01
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:06
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:09
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:14
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:15
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:21
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:23
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:27
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:29
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:40
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:42
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:52
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:56
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:58
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:59
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:03
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:07
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:12
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:13
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:18
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa