• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16
późna jesień, 1968 || Astoria&Logan

późna jesień, 1968 || Astoria&Logan
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Astoria Trelawney
#8
31.10.2022, 15:27  ✶  

Z pewnym żalem, a może nawet sporym zawiedzeniem poczuła, jak wyrywa swoje ramię z jej uścisku. W zasadzie patrząc na to, jak dawniej byli blisko, ale to było dawno temu. Minęło trochę lat, cały potok uczuć, niewypowiedzianych słów. Chociaż była w niej jakaś mała cząstka mając złudną nadzieję, że została między nimi ta jedna malutka nić porozumienia. Fakt zignorowała to, że Logan nie tolerował dotyku, ale przecież dawniej można było ich określić czymś na wzór przyjaciół. Toksycznych, zaborczych i będących czasem w bardziej, nawet dużo bardziej zażyłych stosunkach niż przyjaciele być powinni. Może dlatego z takim utęsknieniem wracała do tamtych chwil, zwłaszcza w trakcie zimnych nocy, które spędzała zamknięta w swojej sypialni i otulała się szczelnie puchatą kołdrą.

Jedyną rozrywką wtedy były wspomnienia, nie zapalała nawet światła, nie chcąc prowokować pijanego Williama, któremu czasem zdarzało się przypomnieć sobie, że ma żonę i dobijać się do zabezpieczonych zaklęciem drzwi, bo jego kolejna kochanka mu się znudziła. Stał wtedy pod drzwiami, krzyczał i walił w ni do czasu, aż mu się nie znudziło. Nudziło mu się to rzadko, częściej zasypiał pod nimi w pijackim zamgleniu, lub zdenerwowana Astoria spacyfikowała go odpowiednim zaklęciem. Raz jeden pojawiła się u rodziców, ale matka, widząc ją w salonie dostała szału i przystąpiła do klasycznego ataku oskarżeniami. Gdy to nic nie dało, bo córka i mąż odpierali jej argumenty, użyła siły. Ojciec próbował ją uspokoić, ale sam wtedy nieźle oberwał. Dla świętego spokoju postanowiła więc nie prosić więcej rodziców o pomoc. Przynajmniej do czasu, aż jej matka nie wylądowała na zamkniętym oddziale. Po tym ojciec przyjmował ją w domu, nie komentując, nie pytając. Jakby był biernym pionkiem szarej codzienności.

— Cieszy mnie w takim razie, mogłam darować sobie ten rozmiękły wstęp. Mój mąż to specyficzny rodzaj gada. Niby żywiący się mrokiem, oślizły i zmuszony żyć w kanałach, ale niestety. Ma wiele znajomości w słońcu prawa i potrafi załatwić kogoś w jego palącym świetle. Można go uznać za pasożyta chowającego się za kołnierzami innych, spijając ich krew jak śmietankę. — Odparła, uśmiechając się tajemniczo i wpatrując gdzieś w przestrzeń, obok jego ramienia. Jednak jakby zupełnie nie widziała obecnego świata, a zupełnie inny wymiar.

— Nie muszę patrzeć, żeby widzieć, nie muszę dostrzegać, by wiedzieć. Zapomniałeś Loganie, że niektórzy czasem są ponadto co fizyczne, nieograniczeni ramami. Tak zwyczajnie nie są…— nagle świadomość w jej wzroku powróciła. Spojrzała na mężczyznę i tajemniczy uśmiech, zmienił się w ironiczny chichot.

— Nie musisz mi ufać, w zasadzie, czy my kiedykolwiek sobie ufaliśmy? — zapytała, unosząc brew w geście pewnego zwątpienia. — Teraz jednak najwyraźniej mamy wspólny c e l. — Zaakcentowała ostatnie słowo, podobnie jak on, jednak nie użyła w nim takiej pogardy i jadu. U niej niosło to znamiona bardziej kuszące, może wręcz nieco kokieteryjne i uwodzące. Pociągłe spojrzenie i zawadiacki uśmieszek dodatkowo mogły zwodzić. Po chwili jednak wyprostowała się jak struna i znów jej twarz przybrała neutralny wyraz.

— W końcu przechodzi pan do sedna panie Borgin. — westchnęła cicho. — Mamy problem. Oboje. Kłopocik, którego należałoby się pozbyć, lecz tak, by wyglądało to dość naturalnie. — Przystanęła we wnęce budynku, która kiedyś musiała być wielkim oknem. Teraz zamurowana zapewniała kilka centymetrów osłony przed deszczem i ciekawskim wzrokiem przechodniów z głównej ulicy. Nikt jednak nie zapuszczał się w te tereny o tej porze, chyba że jakiś wariat, albo ludzie prowadzący nie całkiem przyjazne interesy. Z kieszeni wyciągnęła eleganckie, zdobione motywem winorośli pudełko na papierosy. Otworzyła je i wyciągnęła je w kierunku ciemnowłosego. Sama raczej popalała, bo nie wypadało idealnej modelowej żonie pokazywać się z fajką w zębach, więc była to jedna z zakazanych przyjemności. Odpaliła swojego papierosa końcówką różdżki i zaciągnęła się delikatnie.

— Niewiele się zmieniłeś — zagadnęła, wpatrując się w niego. — Charakter nadal jest szpetny jak u bazyliszka. — Prychnęła delikatnym śmiechem.[/b]

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Trelawney (6864), Logan Borgin (6262)




Wiadomości w tym wątku
późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:01
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:06
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:09
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:14
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:15
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:21
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:23
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:27
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:29
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:40
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:42
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:52
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:56
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:58
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:59
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:03
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:07
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:12
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:13
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:18
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa