Spóźniał się. Umówiona godzina już wybiła, a jego nadal tutaj nie było. Może źle zrobiła, że przyszła. Może powinna była zostać w domu? Przeniosła spojrzenie na parę, która siedziała niedaleko. Wydawali się być tacy szczęśliwi i zakochani, że można było im pozazdrościć. Mężczyzna był wpatrzony w drobną brunetkę, jak w obrazek, jakby była najpiękniejszą kobietą na świecie, a wszystko wokół nie istniało. Ona głośno chichotała, widać było, że nastroje im dopisują; mimo tego, że przerywało to ciszę, która panowała w pomieszczeniu nawet przez moment jej to nie drażniło. Uśmiech wpełzł na jej twarz jakoś nie mogła powstrzymać tego gestu, tak przyjemnie się na nich spoglądało.
Przez to, że tak się zainteresowała siedzącą niedaleko parą nie zauważyła, że się zbliża. Nie usłyszała jego kroków, a więc nie do końca była przygotowana, że zaraz znajdzie się tuż obok niej. Nim go zobaczyła, poczuła dłoń na swoim ramieniu, co spowodowało, że się wzdrygnęła. Delikatnie, aby nie robić zamieszania, pamiętała bowiem, że jest raczej w dosyć eleganckim miejscu, jednak nie udało jej się całkowicie powstrzymać naturalnego odruchu. Uniosła głowę do góry, aby na niego spojrzeć, mógł dostrzec gęsią skórkę, która pojawiła się na jej szyi, spowodowana jego dotykiem. Wpatrywała się w twarz chłopaka bardzo dokładnie, jakby chciała dostrzec, co się w nim zmieniło przez ten ostatni rok, kiedy nie było dane im się spotykać. Starała się nie uśmiechać, chociaż miała ochotę, zapach jego perfum wcale jej tego nie ułatwiał, bo wróciły do niej wspomnienia o chwilach, które razem spędzili, a były one naprawdę miłe. Szkoda, że ich drogi musiały się rozejść. W zasadzie od tego roku nie zbliżyła się do żadnego mężczyzny. Złapała się na tej myśli, na całe szczęście, musiała oprzytomnieć, przecież nie pojawiła się tutaj aby myśleć o tym, co ich łączyło. Musiała pamiętać, że to wszystko dla jej dobra, bo to ona mogłaby zostać zlinczowana przez społeczeństwo, gdyby wyszło to na jaw.
- Nie czekałam długo. - Powiedziała melodyjnym głosem.
Zamarła, kiedy poczuła jak jego kciuk przesuwa się jej po ramieniu. Nie powinien tego robić. Przecież nic już ich nie łączyło, wydawało jej się, że już sobie to wyjaśnili. - Dziękuję, ty również dobrze wyglądasz. Jak zawsze zresztą. Ten srebrno - niebieski kolor dodaje ci uroku. - Bo było to coś nowego. Tylko po co to powiedziała. Nie powinna zachowywać się w ten sposób, skarciła się w myślach za ten odruch. Powinna podchodzić do niego z większym dystansem, tak jak ustalili, jednak jakoś trudno jej było realizować ten plan, kiedy znajdował się obok. Miała wrażenie, że kiedy myślała o tym spotkaniu wszystko wydawało się być prostsze.
Obserwowała go uważnie, kiedy zajmował miejsce. Siedziała przy tym nadal wyprostowana jak struna, mógł zauważyć, że jest spięta. Szczególnie, że nie byli tutaj sami, kto wie, kto mógł się znajdować w tej restauracji. Mimo, że był już dorosły, a ona nie była już jego nauczycielką to czuła, że robi coś nieodpowiedniego, dosyć zabawne, bo wcześniej wcale jej to nie przeszkadzało.
- Czy ja wiem, czy dawno. Rok to nie tak dużo czasu, zresztą muszę przyznać, że Twoje zaproszenie było dla mnie ogromną niespodzianką. - Ton jej głosu był spokojny, chociaż wewnątrz naprawdę zaczynała się denerwować. Nadal nie miała pojęcia dlaczego ją tutaj zaprosił. Miał nad nią przewagę i była tego świadoma. Przez swoją bezmyślność, niesubordynację jej przyszłość w każdej chwili mogła zostać zachwiana. Wybuchłby skandal, nikt nie stanąłby po jej stronie. Zdawała sobie sprawę, jakby to wyglądało dla osób trzecich. Spotkałoby ją potępienie.
Zamówił szampana, nie zdążyła nawet zaoponować. Zresztą był dorosły, mógł robić, co mu się tylko podobało. Wyczuła jednak, że to spotkanie nie zakończy się tak szybko, jakby tego chciała. Z każdą mijającą minutą coraz bardziej docierało do niej, że pojawienie się tutaj nie było najlepszym pomysłem. Mogła znaleźć jakąś wymówkę, jednak tego nie zrobiła.
- Dlaczego chciałeś się tutaj pojawić właśnie ze mną, przecież nie jestem nikim istotnym. - Nadal szukała odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Miała nadzieję, że szybko ją dostanie, może to ją nieco uspokoi.