• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16
późna jesień, 1968 || Astoria&Logan

późna jesień, 1968 || Astoria&Logan
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Astoria Trelawney
#16
31.10.2022, 16:03  ✶  

Już zapomniała jak irytujący i jednocześnie pociągający potrafił być Logan. Cała ta otoczka mroku, balansowanie na granicy ironii i chamstwa jednocześnie. To wszystko sprawiało, że przyciągał spojrzenia, zwłaszcza kobiet. Naiwnie wierzących we właśnie omawianą zmianę, marzących o złym chłopcu, porzucającym dla nich swój mrok. Jednocześnie nadal siedzącym w tej plątaninie negatywnych uczuć. Z tym zatwardziałym spojrzeniem, bezczelnym uśmieszkiem dla innych, ale nie dla niej. Wybranej, jedynej. Żenada.

— Nadal jestem ponadto wszystko — odparła ponuro, pociągając kolejny łyk alkoholu. Sama tymczasem zlustrowała wzrokiem jasnowłosą. Nie jej było oceniać czy jest ładna, czy nie, ale obudziło się w Astorii coś innego, co od czasów szkoły spało ukryte na dnie jej mrocznego umysłu. Chora wręcz perwersyjna chęć upokorzenia tej kobiety. Zdeptania jej desperackich prób zwrócenia na siebie uwagi, usilnego ociekania seksapilem. Wszystko to przez drobną, wielkości igiełki zazdrość, a może zwykłą złośliwość, jaką się odznaczała. Chociaż... Zerknęła na Borgina, zlustrowała jego profil. Wyraziste brwi, mroczne spojrzenie, prosty nos, wyraźnie zarysowaną szczękę i usta. Jednym słowem przystojna twarz. Tak samo, jak w czasach szkolnych. Czy to możliwe, że jego uwaga schlebia jej na tyle, że budziła się ta mroczna część jej natury? Wtedy uważała, że wcale tak nie jest, czuła się lepsza. Teraz czasem w to wątpiła, ale nadal grała. Była wredna i wiedziała o tym doskonale, ale czy on nie był jednym z większych motorów napędowych tej cechy? To już nieważne.


Zerknęła na niego, gdy zadał pytanie. Zakręciła szklanką i popatrzyła na wir stworzony z bursztynowej cieczy. Na co właściwie liczyła? Na wolność? Czy tylko? Nie tylko i to sprawiło, że uśmiechnęła się, lecz grymas ten był mroczny, wręcz jakby uwolniony z samego dna jej duszy. Podniosła wzrok, nieco wyłączony, zamyślenie wyraźnie zarysowało się na jej twarzy. Przeciągnęła czubkiem języka w prawym kąciku ust i zaśmiała się jeszcze raz.

— Wolność to główny cel, ale nie będzie mi przeszkadzało, jeśli po drodze trochę pocierpi — przeniosła już pełne świadomości oczy na mężczyznę. Chciała, żeby jej mąż cierpiał, jak ona cierpiała. Ten ból, do tej pory pamiętała każdą pozbawioną lakieru deskę starego domu. Każdy słój roczny malujący się na drewnie. Zimno, kurz i ból. Głos matki przebijający się przez jej krzyk. Nie chciała czegoś takiego dla Williama. To było zbyt proste. Niech odpłaci za każdy zniszczony dzień, za każde stuknięcie w jej drzwi licząc na chwilę przyjemności w łożu żony, po tym, jak zabawiał się z kochanką kilka godzin wcześniej.

— Co do ulgi. Ona nie przyjdzie, nikt nie odda mi tego, co było. Zwyczajnie chcę go zniszczyć. Możesz to potraktować jako kaprys. To chyba nie sprawi, że pieniądze będą gorsze? — Teraz ona wypiła jednym haustem resztę alkoholu.

— Za to tobie chyba się to podoba co? Zarobisz, pozbędziesz się niewygodnego człowieka. —Chwyciła butelkę i nalała do szklanek podobnie jak wcześniej on. Ta sama, nie siląca się na elegancję a ilość. W zasadzie wiedziała, że najlepszą zdobyczą jest dla niego przysługa, chociaż kto tam wie? Logan miał to do siebie, że jego motywy były wręcz nie do odczytania.

Kątem oka dostrzegła, że blondynka znów przygląda się im badawczo, Astoria tylko napiła się łyka, włożyła dłoń do kieszeni i zmusiła szklankę z fikuśnym, tandetnie ozdobionym drinkiem do przewrócenia się rozlania na nieszczęśnicę, która uznała, że odpowiedzialny za to jest jej towarzysz. Obserwowała akt złości kobiety z pół uśmiechem na ustach, a następnie odprowadziła ją wzrokiem do wyjścia. Następnie wyszedł za nią mężczyzna.

— Strasznie dziwni ci ludzie — mruknęła cicho, nie kryjąc złośliwej nutki. Po ty zdjęła płaszcz, gdyż zaczęło robić się jej za ciepło od alkoholu i rozpalonego w kominku ognia. Chętnie pozbyłaby się też swetra. Z kolejnym łykiem i przyjemnym ciepłem rozchodzącym się w ciele i lekkości w umyśle, doszła do wniosku, że nie tylko swojego chętnie by się pozbyła — Dużo znasz takich miejsc? — Zagadnęła, rozglądając się z delikatną nutą ciekawości po pomieszczeniu. — Zawsze myślałam, że nie lubisz t a k i c h klimatów. — Akcentując to jedno słowo, dała mu jasno do zrozumienia, że chodziło jej o nie magiczną część miasta. Wszak rasowy ślizgon sam z siebie nie skalał się towarzystwem mugoli, nawet tak powierzchownym.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Trelawney (6864), Logan Borgin (6262)




Wiadomości w tym wątku
późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:01
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:06
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:09
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:14
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:15
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:21
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:23
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:27
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:29
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:40
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:42
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:52
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:56
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 15:58
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 15:59
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:03
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:07
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:12
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:13
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Astoria Trelawney - 31.10.2022, 16:18
RE: późna jesień, 1968 || Astoria&Logan - przez Logan Borgin - 31.10.2022, 16:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa