• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal

[27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#3
29.05.2023, 20:35  ✶  

Jej irytacja rosła z każdą spędzoną w tym miejscu minutą. Była wkurwiona, jeszcze chwila i wybuchnie. Miała bardzi krótki lont, niewiele było trzeba, aby faktycznie mocno się zirytowało. Miało to jednak również swoje plusy. Panna Yaxley dosyć szybko się uspokajała. Jak na razie była jednak jeszcze w fazie przed kumulacją zdenerwowania, więc nie ma co myśleć o tym, kiedy jej przejdzie.

Próbowała pociągnąć nogę, jej ruchy stawały się coraz bardziej nerwowe - przez zdenerwowanie, które ogarnęło całe jej ciało. Jak mogła być tak nieuważna. Ona, potężna łowczyni potworów dała się złapać w pierwszą, lepszą pułapkę. Dobrze, że nikt z jej rodziny tego nie widział. Nie daliby jej pewnie spokoju od tego wspomnienia do do końca życia. Na szczęście była tutaj sama i nikt nie widział tej kompromitacji, chociaż może trochę też żałowała, że nikogo z nią tu nie ma. Mogłaby przynajmniej uzyskać jakoś pomoc z wydostanie się z tego zabezpieczenia.

Była tak zaaferowana próbą wydostania się z tego miejsca, że nie zauważyła kiedy się pojawił. Jako łowczyni powinna mieć wyczulone zmysły, tyle że teraz wszystkie były skupione na tym, żeby jakoś wydostać się z tej nieszczęsnej pułapki. Dopiero kiedy usłyszała głos odwróciła się gwałtownie. Poczuła zażenowanie, jeszcze tego brakowało, żeby ktoś obcy dostrzegł jaka jest nieporadna. Przeliczyła się jednak, jak zawsze mogło być gorzej - kojarzyła mężczyznę który się tutaj pojawił. Nie mogła o nim zapomnieć. Ich ostatnie spotkanie z nim i jego wielkim wężem nie dawało jej spokoju, czuła, że coś z nim jest nie tak. Tyle, że nie potrafiła stwierdzić co. Powodowało to ciekawość, bo jako Yaxley nigdy nie miewała problemów z rozpoznawaniem anomalii które występowały wśród czarodziejów.

- Skąd wiesz, że cudze? - Odkrzyknęła do niego. Cathal mógł dostrzec kuszę w ręce panny Yaxley. Nie podniosła jej jednak do góry. Nie obawiała się go. Przynajmniej jak na razie. Była w gorszej sytuacji niż ostatnio bo musiała trafić na teren należący do niego, tak przynajmniej założyła. - Będziesz się tak gapił zamiast uratować damę w potrzebie? - Powiedziała jeszcze donośnym głosem.

Geraldine poza tą kuszą w ręku wyglądała zwyczajnie - tak jak nosiła się na polowanie. Ubrana była w skórzane spodnie, do tego gruby sweter, na nogach buty, które sięgały jej za kostki. Na ramieniu miała kołczan, w którym znajdowały się bełty do kuszy, Shafiq bez problemu mógł dodać dwa do dwóch i domyślić się, co tutaj robiła jeśli był chociaż odrobinę bystry.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (1877), Geraldine Greengrass-Yaxley (2074)




Wiadomości w tym wątku
[27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.05.2023, 09:42
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Cathal Shafiq - 29.05.2023, 16:02
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.05.2023, 20:35
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Cathal Shafiq - 29.05.2023, 21:24
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.05.2023, 09:39
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Cathal Shafiq - 30.05.2023, 13:05
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 30.05.2023, 22:16
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Cathal Shafiq - 30.05.2023, 22:34
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 31.05.2023, 06:38
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Cathal Shafiq - 31.05.2023, 08:08
RE: [27.04.1972] patrz gdzie łazisz | Geraldine & Cathal - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 31.05.2023, 08:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa