• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
[14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora

[14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#5
31.10.2022, 19:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2022, 19:50 przez Erik Longbottom.)  

— No przecież wspieram! Ciałem i umysłem, pragnę zauważyć — mruknął, tłumiąc skrzywienie, które próbowało wedrzeć mu się na twarz. Przecież nie robił jej na złość. On po prostu... Po prostu starał się pomóc jej stać się najlepszą wersją siebie, a w tym przypadku sprawić, aby jej nowe dziecko, a zarazem młodsza siostra Mabel, czyli klubokawiarnia, również prezentowała się najlepiej, jak tylko mogła.

Zdecydowanie zbyt późno zdał sobie sprawę z tego, jaki efekt mogą mieć jego słowa. Z niejakim przestrachem obserwował reakcję Nory na rzucone chwilę wcześniej uwagi, siedząc jak na szpilkach. Gdyby był wierzący, to może by się nawet pomodlił do Najświętszej Panienki lub któregoś z aniołów rezydujących w niebie. Tak, mógł tylko powtarzać w kółko i w kółko „O, Merlinie” w myślach.

— Ej, to akurat nie jest prawda! — wtrącił się na wzmiankę o tym, że na wszystkim się zna. Wycelował w nią widelczyk na którym zwisało jeszcze trochę galaretki owocowej. — Nie mam bladego pojęcia o zielarstwie i eliksirach w jakiejkolwiek formie. Oprócz tego obowiązuje mnie zakaz zbliżania się do domowej kuchni, więc moje umiejętności gotowania też nie są na jakimś... — Oblizał widelczyk z resztek galaretki. — Na jakimś wybitnym poziomie!

Kiedy Nora zwróciła uwagę na jego pomysł z doniczkami, skulił się w sobie. Dobrze, że w lokalu nie było nikogo innego, bo Erik jeszcze zacząłby się czerwienić ze wstydu. Dla innych mogłoby to wyglądać nieco komicznie, gdy mniejsza od niego o prawie czterdzieści centymetrów dziewczyna prawie że go opierdala od góry do dołu, ale dla niego było to przerażające doświadczenie. Zamilkł więc, postanawiając już nie rzucać kolejnymi uwagami.

— Mhmm. Jest wyśmienite — potwierdził ochoczo, kiwając intensywnie głową. Wbił widelczyk w ciasto. — Świat może i idzie do przodu, ale poczta pantoflowa, to wciąż najlepszy sposób na zdobycie dobrych informacji. Chociaż na radio też pewnie przyjdzie pora, co? Najpierw plakaty i ludzie, potem gazety, radio... Sukces na skalę kraju murowany, a zwieńczeniem powinna być książka „Wypieki jak u Nory” lub coś w tym guście.

Uniósł kąciki ust w lekkim, acz ostrożnym uśmiechu. W możliwości skomplementowania wypieków przyjaciółki dostrzegł także okazję ku temu, aby uniknąć jej gniewu, tudzież zmniejszyć jego intensywność. Bądź co bądź nie przyszedł tu po to, aby ją otwarcie krytykować, a co najwyżej doradzić. Niewyparzony język, pomyślał, wpychając w siebie kolejną porcję ciasta. Powinien się czasami zastanowić nad tym, co mówi. Nie, żeby nie wyrzucał z siebie komentarzy bystrych i przydatnych, ale być może powinien zwracać większą uwagę na okoliczności.

Nie dało się ukryć, że Norze towarzyszyło sporo emocji, w tym pewnie kilka sprzecznych, biorąc pod uwagę ile pieniędzy, czasu i wysiłku podarowała temu miejscu, aby doprowadzić je do pewnego standardu. W stanie surowym to miejsce raczej nie przyciągało spojrzenia przechodniów, ale teraz niemalże wybijało się wśród sklepów z eliksirami, sprzętem sportowym do quidditcha czy innymi mniejszymi lokalami na Pokątnej. Chciała osiągnąć konkretny efekt i Erik był w dużej mierze przekonany, że jej się to udało.

— Oczywiście to tylko taki pomysł. W sprawie dokładnych planów powinnaś odezwać się do Brenny. Skoro planuje moją karierę Ministra Magii to na pewno i znajdzie sposób na podbicie twojego statusu. — Mrugnął do Nory, a potem zmarszczył na moment brwi, jakby o czymś sobie przypomniał. — A właśnie... Masz dla mnie jakieś bojowe zadanie na jutrzejsze otwarcie?



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2783), Nora Figg (2388)




Wiadomości w tym wątku
[14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 27.10.2022, 22:58
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Nora Figg - 28.10.2022, 11:10
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 29.10.2022, 02:13
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Nora Figg - 31.10.2022, 13:29
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 31.10.2022, 19:48
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Nora Figg - 31.10.2022, 23:47
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 02.11.2022, 23:56
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Nora Figg - 08.11.2022, 23:18
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 10.11.2022, 13:54
RE: [14/03/1972] Klubokawiarnia "Nora Nory", ul. Pokątna || Erik & Nora - przez Nora Figg - 16.11.2022, 16:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa